Koniec roku szkolnego. Wakacje. Bez rodziców. Sami. Możemy
robić co chcemy .Czego chcieć więcej? No właśnie niczego no chyba że tak jak ja
kocham śpiewać to chciałabym występować .Ale chyba daleko mi do tego . Co z
tego że śpiewam w szkole na apelach , konkursach i w ogóle. Może kiedyś moje m nawet teraz
przed snem . Jutro wyjeżdżam na wakacje nie będzie mnie miesiąc, będę tęsknić
za rodzicami ale….. jednak poczuję trochę wolności .
arzenie się spełni ? Kocham śpiewać
arzenie się spełni ? Kocham śpiewać
O godzinie 5:30
zadzwonił mój budzik ponieważ dziś jedziemy nad morze a to jest długa droga
niestety. A jedzie nas 10 osób czyli musimy jechać na 2 auta niestety. Wstałam
i poszłam do łazienki
wzięłam dwudziesto minutowy prysznic. Wychodząc z łazienki do pokoju
poszłam do garderoby (http://img.stylistki.pl/sets/w-spodnicy-na-codzien-1367354068-s293905.jpg?v=0)
i się przebrałam.
wybrałam zestaw.
wzięłam dwudziesto minutowy prysznic. Wychodząc z łazienki do pokoju
poszłam do garderoby (http://img.stylistki.pl/sets/w-spodnicy-na-codzien-1367354068-s293905.jpg?v=0)
i się przebrałam.wybrałam zestaw.
W chodząc do pokoju chwyciłam jeszcze moja kosmetyczkę i wrzuciłam
ją do mojej torby. Wychodząc chwyciłam jeszcze mój telefon i zeszłam do kuchni
gdzie już wszyscy byli na nogach. Nawet rodzice wczoraj wieczorem im mówiłam że
by nie wstawali ale oni się uparli jak
nie powiem co, mam a robiła nam naleśniki a my wszyscy czekaliśmy .
gdzie już wszyscy byli na nogach. Nawet rodzice wczoraj wieczorem im mówiłam że
by nie wstawali ale oni się uparli jak
nie powiem co, mam a robiła nam naleśniki a my wszyscy czekaliśmy .
-Hejka wszystkim tu obecnym -wszyscy się popatrzeli na mnie
dziwnie.
-A ty co taka w humorze o 6:00 nad ranem co ?,odpowiedzieli Max i
Angela razem.
-No przecież jedziemy
do Sopotu i sami na miesiąc czyż to nie fajnie ?! – rodzice tylko
popatrzeli na mnie i nic nie odpowiedzieli .
-Smacznego- powiedziała mam dając nam śniadanie.
-Dziękujemy-Angela, Max i ja odpowiedzieliśmy razem.
Przyszedł esem-es że
chłopaki czekają na nas przed domem z
nami jedzie jeszcze Alan,Dawid,Justyna,Mateusz,Magda,Natalia,Piotrek no i
oczywiście Angela no i mój brat Max też
jadą.
-Czekają na nas-odpowiedział Max.
-Dobra to my się zbieramy –odpowiedziałam.
-No to dobra dzieciaki trzymajcie się i dzwońcie codziennie
i nie róbcie głupot i jak będziecie na miejscu macie zadzwonić
zrozumiano?!-powiedzieli rodzice.
-Tak oczywiście zadzwonimy-odpowiedziała Angela.
-To my pójdziemy po walizki na górę.
-Pomogę wam-odpowiedział tata
-Okej to ty tato weź walizki a my z Angelom weźmiemy resztę
–odparłam
-Dobra.
No to ta reszta czyli nasze torebki i plecaki gdzie mieliśmy
już zapakowane jedzenie które mam na tylko wciskała bo powiedziała że będziemy
głodni podczas drogi. No dobra nie będę się z nią sprzeczała bo taka jest
prawda zawsze jesteśmy głodni podczas długiej drogi a zwłaszcza takiej co
zajmie nam cały dzień. Oczywiście laptop też się zalicza do bagaży podręcznych
nie ma innej opcji bym się bez niego gdziekolwiek ruszyła. Zeszliśmy z naszymi
bagażami na dół i poszliśmy spakować to do auta( http://www.limo-wynajem.pl/images/exwa2.JPG)
Mateusza i auta Dawida(http://e.autokrata.pl/a961/d3bab82b001948b346f3f291)
ja jadę z Dawidem , Maxem,Angelą,Piotrkiem a reszta jedzie z Mateuszem. Jak
spakowaliśmy wszystkie walizki to poszliśmy wszyscy się pożegnać z moimi
rodzicami jeszcze raz. Gdy spakowaliśmy wszystkie bagaże to ustawiliśmy nawigację
i ustaliliśmy że za 5 godzin będzie
postój. .Droga dłużyła nam się bardzo po
5 godzinach jazdy zatrzymaliśmy się na stacji. Chłopaki zatankowali auta a ja z Piotrkiem poszliśmy zapłacić i
kupiliśmy wszystkim kawę. Podczas podróży rozmawialiśmy wszyscy się nawzajem
pytaliśmy skąd się znamy i w ogóle i padło na mię.
-Lilla a w z Piotrkiem jak się poznaliście?! –kurwa czemu ja
czemu akurat to pytanie boże ratuj mnie no. Przez minutę nic nie powiedziałam a
Piotrek też nie wiedział jak to powiedzieć .No ale w końcu się zebrałam i
musiałam im odpowiedzieć.
-My się…poznaliśmy jak zanosiłam papiery do ich szkoły z gimnazjum
.Pamiętam jak na niego wpadłam . W tedy to się już nie lubiliśmy za bardzo ale
jak się okazało że mamy razem zajęcie 3 razy
w tygodniu cały dzień razem zajęcia i na dodatek jako para na zajęciach
to musieliśmy przełamać wszystko . I tak jakoś … się stało że się coraz
bardziej zaprzyjaźniliśmy i ot nasz
historia. Ale nie myślcie sobie że coś
między nami jest o nie my tylko jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.-dlaczego oni
tak się na nas parzą no dlaczego .To że wpadliśmy na siebie na korytarzu nie
znaczy że będziemy razem czy coś.
-Tak jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi-powiedział
Piotrek. No wreszcie się odezwał no już myślałam że nic nie powie na ten temat.
I tak się skończyła nasza rozmowa .Ponieważ ostatnie co pamiętam to była muzyka
grająca a jeśli się nie mylę to Cameron Dallas - She Bad i odpłynęłam.
Podczas snu śniło mi się że słyszę
płacz ale nie wiedziałam czyj .Obudził mię Dawid i powiedział że mamy
postój. A więc wyszłam z auta
rozprostować kości bo mnie strasznie bolały .Ja się na długie podróże nie
nadaję ponieważ kiedyś miałam wypadek samochodowy i ucierpiałam na tym. Ponieważ leżałam w szpitalu pół roku miałam złamana nogę i szkło wbiło mi się w biodro i miałam operacje.
Było ciężko podczas tego wypadku
jechałam z dziadkiem i babcia do domu niestety oni zginęli na miejscu. I od
czas tego wypadku muszę uważać na siebie. A więc poszłam do łazienki za swoją
potrzebą, wychodząc umyłam jeszcze ręce i je dobrze wysuszyłam, zerknęłam
jeszcze na mój delikatny makijaż i był nawet nie naruszony jest git. Wychodząc
z łazienki wyciągnęłam jedna fajkę LM NIEBIESKICH. Tak jakby ktoś pytał to tak
pale odkąd mam17 lat to zaczęłam palić. W stronę auta szłam paląc fajkę .
Spaliłam ją do połowy i resztę oddałam Dawidowi który też chciał zapalić. Lecz
tutaj prawie wszyscy palą no oprócz Max’a, Angeliny, Natalii i Justyny. Jak już
i Dawid spalił to wszyscy wsiedliśmy do samochodów i ruszyliśmy w drogę. Tym
razem się nam nudziło że całą drogę śpiewaliśmy wszystkie piosenki które
leciały aż w końcu Piotrek się odezwał i
mnie zszokowało.
-Lilly ty powinnaś śpiewać a nie
marnować swój talent-no i się zaczęło ich gadanie że się zgadają z nim .
-Jak na razie nie śpieszno mi do
sławy . Lecz ….kocham to to cały mój świat … w tedy się wyciszam i wszystko co
się dzieje dokoła nie interesuje mnie.
-Ale tu nie chodzi o sławę tylko o
talent który się marnuje i nikt nie wie o nim oprócz nas-no i kazania się znowu
zaczęły stwierdzili że po jak przyjedziemy od razu wyślą mnie do jakiegoś mam
talent . Ja kocham śpiewać ale …
strasznie się stresuje jak mam śpiewać dla dużej publiczności i nie
znanych mi osób.
-Okej jeśli powiem że pójdę do tego mam talent dacie mi
święty spokój czy nie!?-powiedziałam a raczej wykrzyczałam .Ale nie wiedzieli
że jest haczyk.
-Tak damy tobie święty spokój jak pójdziesz.
-Ale mam warunek-odparłam a oni wszyscy na mię popatrzeli.
Ta… kocham stawiać im warunki a oni tego
nie na widzą.
-Jaki-odparli wszyscy.
-Piotrek idzie ze mną i zaśpiewa ze mną piosenkę inaczej nie pójdę i piosenkę ja wybieram-nic
nie powiedzieli tylko popatrzeli na Piotrka z pytającą i błagającą miną by się
zgodził.
-Dobra zgadzam się ,bo chyba wyboru nie mam co?!
-Raczej nie ,nie masz wyboru.
I nim się obejrzeliśmy byliśmy na miejscu w Sopocie. Była
godzina 16:30 więc zdecydowaliśmy przejść się po plaży . Mieliśmy się wszyscy
spotkać w recepcji za 20 minut. Pokoje były 5 osobowe ponieważ wychodziło
najtaniej. Wszyscy jak się ogarnęli poszliśmy przejść się po plaży .
Tadam i o to jest PIERWSZY ROZDZIAŁ .
Rozdziały będą dodawane co niedzielę.
Mam nadzieję że wam się podoba .
Jest to moje pierwsze opowiadanie więc nie mniecie do mnie pretensji .
Miłego tygodnia i do następnego. :*
Mam nadzieję że wam się podoba .
Jest to moje pierwsze opowiadanie więc nie mniecie do mnie pretensji .
Miłego tygodnia i do następnego. :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz