Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 sierpnia 2015

2.Zwiedzanie/Miłe spotkanie/Całus/Zaproszenie



 Już mi się tutaj podoba  ponieważ mamy bardzo blisko do plaży niemal 5 minut drogi co jest wielkim plusem. Po plaży chodziliśmy jakąś godzinę i było bardzo gorąco jak na taką późną porę.
Pochodziliśmy tak jeszcze wszyscy do 18:00 i stwierdziliśmy że wracamy do hotelu. Jak wróciliśmy zamówiliśmy sobie wszyscy kolacje do pokoju .Była już 21:00 a więc chciałam zapalić i spytałam się chłopaków czy nie idą odparli że nie więc poszłam sama. Zjechałam windą na dół ponieważ  w pokojach nie wolno palić co za pech no .Już chciałam wychodzić ale doznałam szoku gdy zobaczyłam przed hotelem pełno ludzi a raczej fanek niejakiego Justina Biebera. Cholera no i jak ja mam wyjść i zapalić co ?!To jest nie możliwe więc musiałam sobie odpuścić .Nie jestem nałogowym palaczem co pali 2 lub 3 godziny dziennie. Ja  palę 3  fajki dziennie więcej nie. Już  miałam się obracać lecz na kogoś wpadłam na kogoś czyli Justina kurwa czemu ja musiałam na niego wpaść błagam was ludzi czemu kurwa ja co czy ja mam jakiegoś pecha czy co ?!
-Hey, sorry I did not no tice you -(Hej przepraszam nie zauważyłem ciebie) –powiedział JB
-Nothing happened quietly died-(Nic się nie stało spokojnie żyje)-odparłam
-Ymm .. I'm Justin Bieber nice to me-(Ymm.. Jestem Justin Bieber miło mi )
- I'm Lila's nice to meet you-(Mi również jestem Lilla Canals).
-Beautiful Name for a Beautiful girls-(Piękne imię dla pięknej dziewczyny)
Thanks and sorry again, but ... I have to go ... light but do not know if they got out of here somehow.-(Dzięki i przepraszam jeszcze raz ale… muszę iść …zapalić lecz nie wiem czy się wydostane z  stąd jakoś.)-powiedziałam już miałam odchodzić lecz on mnie złapał za nadgarstek i pociągnął w stronę  jakiegoś wyjścia ,pewnie wejście dal personelu .W ciągu pięciu minut wyszliśmy na podwórko.
-Thanks-(Dzięki)
- Not at all, a total of himself also wanted to ignite so ... (Nie ma za co ,w sumie też sam chciałem zapalić więc...)-powiedział kiedy odpalał fajkę.
Odpowiedziałam uśmiechem i nic się do niego nie odzywałam  tak samo jak on do mnie.
-So in general how do you speak English?!-( Tak w ogóle to skąd umiesz mówić po angielsku ?!)- a niby skąd ma umie co przecież chodzę do szkoły kurczę nie?!
-I am learning the language in school. And besides, I had lessons for a year and six so I passed on that language has on one finger.  - (Uczę się tego języka w szkole. A  poza tym miałam lekcje przez rok i zdałam na szóstkę więc ma ten język w jednym palcu.)
- Oh yes I forgot, now and in Poland learn the language- (No tak zapomniałem teraz i w Polsce uczą się tego języka)-powiedział ironicznie.
-Yes-(Tak)
-I'm sorry but I have to go friends are waiting for me in the room.-(Przepraszam ale muszę już iść przyjaciele czekają na mnie w pokoju.)powiedziałam
-I hope that we will meet here yet. As far as staying?!-(Mam nadzieje że się jeszcze spotkamy tutaj. Na ile zostajesz ?!)
Powiedzieć prawdę czy skłamać ? A co tam raz się żyje i tak zapewne więcej go nie zobaczę więc czemu by nie powiedzieć na ile zostaję przecież i tak  będziemy się widywać tylko przez ten czas tutaj będzie raczej  nie przyjedzie do mnie do  domu prawda ?!
-Today arrived and is in three weeks.- (Dziś przyjechałam i zostaje na trzy tygodnie.)
-Okay ... so tomorrow I invite you and your friends to the club what are you an it?- (Okej ...więc jutro zapraszam ciebie i twoich znajomych do klubu co ty an to ?)W sumie czemu by nie i tak nie mamy co robić więc … zgodzę się czemu by nie .
Okay as anything give me a call-(Okej jak coś to dzwoń)
I would like to call but does not have your number?- (Chciałbym zadzwonić lecz nie ma twojego numeru ?)
-Om ... oh yeah-(Om… no tak.) wyciągałam karteczkę z moim numerem podałam mu ją po czym on się uśmiechnął  a ja już miałam odchodzić lecz znowu poczułam jego rękę która polata się wokół mojego nadgarstka. On mię lekko pociągnął w swoją stronę  i pocałował delikatnie  moje usta po czym się oddalił. A ja stałam tam oszołomiona nie wiedziałam co się właśnie przed chwila stało . W głowie miałam wile pytań  a zwłaszcza jedno czemu Justin Bieber mnie pocałował. Stałam Tam jeszcze chwile i poszłam do windy koło niej stał JB .I się tylko uśmiechnął i poszedł w swoja stronę ,ja wsiadłam do windy i wcisnęłam przycisk z numerem 20 bo  na tym piętrze  są nasze pokoje. Po wejściu do pokoju zobaczyłam że chłopaków  już nie ma a dziewczyny oglądaj telewizję więc  poszłam do swojej walizki i wyciągałam  swoją piżamkę  z której składały się spodenki granatowe w białe serduszka i koszulka szara ze snopym  i byłe też serduszka i napis LOVE LOVE,  weszłam do łazienki i zmyłam dotychczasowy makijaż i weszłam pod prysznic myjąc przy tym głowę. Po wzięciu prysznica owinęłam się nim  ręcznikiem i wyłam z pod prysznica osuszyłam się i założyłam ręcznik na głowę bo włosy mam mokre i nie chciałabym by moja piżmaka była mokra. Więc jak się ubrałam i wysuszyłam włosy i je rozczesałam  związałam  w warkoczyka i wyszła z łazienki dziewczyny już spały więc stwierdziłam że i ja pójdę spać .Kładąc się spać usłyszałam dźwięk przechodzonego SMS-a  był od Nieznanego numeru:
-Goodnight Prinzessin .J-(Dobranoc księżniczko. J) o super i jeszcze do tego księżniczko?! Nikt tak do mnie nie mówił no oprócz taty no ale to szczegół .Zazwyczaj na mnie mówiono „mała ,Lilka albo Lila”.
Nawet nie wiem kiedy ale zasnęłam.



Hejka wszystkim oto DRUGI rozdział mojego opowiadania .  Mam nadzieję że się podoba.
Chcę się was zapytać  czy bylibyście za czy może  przeciw. Chciałabym dodawać rozdziały  DWA RAZY W TYGODNIU czyli w ŚRODĘ I NIEDZIELĘ  . Jeśli tak  to piszcie w komentarzach .

Życzę wam miłego tygodnia .


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz