Już mi się tutaj podoba
ponieważ mamy bardzo blisko do plaży niemal 5 minut drogi co jest
wielkim plusem. Po plaży chodziliśmy jakąś godzinę i było bardzo gorąco jak na
taką późną porę.
Pochodziliśmy tak jeszcze wszyscy do 18:00 i stwierdziliśmy
że wracamy do hotelu. Jak wróciliśmy zamówiliśmy sobie wszyscy kolacje do
pokoju .Była już 21:00 a więc chciałam zapalić i spytałam się chłopaków czy nie
idą odparli że nie więc poszłam sama. Zjechałam windą na dół ponieważ w pokojach nie wolno palić co za pech no .Już
chciałam wychodzić ale doznałam szoku gdy zobaczyłam przed hotelem pełno ludzi
a raczej fanek niejakiego Justina Biebera. Cholera no i jak ja mam wyjść i
zapalić co ?!To jest nie możliwe więc musiałam sobie odpuścić .Nie jestem
nałogowym palaczem co pali 2 lub 3 godziny dziennie. Ja palę 3 fajki dziennie więcej nie. Już miałam się obracać lecz na kogoś wpadłam na
kogoś czyli Justina kurwa czemu ja musiałam na niego wpaść błagam was ludzi
czemu kurwa ja co czy ja mam jakiegoś pecha czy co ?!
-Hey, sorry I did not
no tice you -(Hej
przepraszam nie zauważyłem ciebie) –powiedział JB
-Nothing happened quietly died-(Nic się nie stało spokojnie żyje)-odparłam
-Ymm .. I'm Justin Bieber nice to
me-(Ymm..
Jestem Justin Bieber miło mi )
- I'm Lila's nice to meet
you-(Mi również jestem Lilla Canals).
-Beautiful Name for a Beautiful girls-(Piękne imię dla pięknej
dziewczyny)
Thanks and sorry again,
but ... I
have to go ... light but do not know if they
got out of here somehow.-(Dzięki i przepraszam jeszcze raz ale… muszę iść
…zapalić lecz nie wiem czy się wydostane z
stąd jakoś.)-powiedziałam już miałam odchodzić lecz on mnie złapał za
nadgarstek i pociągnął w stronę jakiegoś
wyjścia ,pewnie wejście dal personelu .W ciągu pięciu minut wyszliśmy na
podwórko.
-Thanks-(Dzięki)
- Not at all, a total of himself also wanted to ignite so ... (Nie ma za co ,w sumie też sam
chciałem zapalić więc...)-powiedział kiedy odpalał fajkę.
Odpowiedziałam uśmiechem i nic się do niego nie
odzywałam tak samo jak on do mnie.
-So in general how do you speak English?!-( Tak w
ogóle to skąd umiesz mówić po angielsku ?!)- a niby skąd ma umie co przecież
chodzę do szkoły kurczę nie?!
-I am learning the language in school. And besides, I had lessons for a year and six
so I passed on
that language has on one finger.
- (Uczę
się tego języka w szkole. A poza tym
miałam lekcje przez rok i zdałam na szóstkę więc ma ten język w jednym palcu.)
- Oh yes I forgot, now and in Poland learn the
language- (No tak zapomniałem teraz i w Polsce
uczą się tego języka)-powiedział ironicznie.
-Yes-(Tak)
-I'm sorry but
I have to go friends are waiting for me in the room.-(Przepraszam ale
muszę już iść przyjaciele czekają na mnie w pokoju.)powiedziałam
-I hope that we will meet here yet.
As far as staying?!-(Mam
nadzieje że się jeszcze spotkamy tutaj. Na ile zostajesz ?!)
Powiedzieć prawdę czy skłamać ? A
co tam raz się żyje i tak zapewne więcej go nie zobaczę więc czemu by nie
powiedzieć na ile zostaję przecież i tak
będziemy się widywać tylko przez ten czas tutaj będzie raczej nie przyjedzie do mnie do domu prawda ?!
-Today arrived and is in three weeks.- (Dziś przyjechałam i
zostaje na trzy tygodnie.)
-Okay ... so tomorrow I invite you and your friends
to the club what are you an it?- (Okej ...więc jutro zapraszam ciebie i
twoich znajomych do klubu co ty an to ?)W sumie czemu by nie i tak nie mamy co robić
więc … zgodzę się czemu by nie .
Okay as anything give me a call-(Okej jak coś to dzwoń)
I would like to call but
does not have your number?- (Chciałbym zadzwonić lecz
nie ma twojego numeru ?)
-Om ... oh yeah-(Om…
no tak.) wyciągałam karteczkę z moim numerem podałam mu ją po czym on się
uśmiechnął a ja już miałam odchodzić
lecz znowu poczułam jego rękę która polata się wokół mojego nadgarstka. On mię
lekko pociągnął w swoją stronę i pocałował
delikatnie moje usta po czym się
oddalił. A ja stałam tam oszołomiona nie wiedziałam co się właśnie przed chwila
stało . W głowie miałam wile pytań a
zwłaszcza jedno czemu Justin Bieber mnie pocałował. Stałam Tam jeszcze chwile i
poszłam do windy koło niej stał JB .I się tylko uśmiechnął i poszedł w swoja
stronę ,ja wsiadłam do windy i wcisnęłam przycisk z numerem 20 bo na tym piętrze są nasze pokoje. Po wejściu do pokoju
zobaczyłam że chłopaków już nie ma a
dziewczyny oglądaj telewizję więc poszłam
do swojej walizki i wyciągałam swoją
piżamkę z której składały się spodenki
granatowe w białe serduszka i koszulka szara ze snopym i byłe też serduszka i napis LOVE LOVE, weszłam do łazienki i zmyłam dotychczasowy
makijaż i weszłam pod prysznic myjąc przy tym głowę. Po wzięciu prysznica
owinęłam się nim ręcznikiem i wyłam z
pod prysznica osuszyłam się i założyłam ręcznik na głowę bo włosy mam mokre i
nie chciałabym by moja piżmaka była mokra. Więc jak się ubrałam i wysuszyłam
włosy i je rozczesałam związałam w warkoczyka i wyszła z łazienki dziewczyny
już spały więc stwierdziłam że i ja pójdę spać .Kładąc się spać usłyszałam
dźwięk przechodzonego SMS-a był od
Nieznanego numeru:
-Goodnight Prinzessin .J-(Dobranoc
księżniczko. J) o super i jeszcze do tego księżniczko?! Nikt tak do mnie nie
mówił no oprócz taty no ale to szczegół .Zazwyczaj na mnie mówiono „mała ,Lilka
albo Lila”.
Nawet nie wiem kiedy ale zasnęłam.
Hejka wszystkim oto DRUGI rozdział mojego opowiadania . Mam nadzieję że się podoba.
Chcę się was zapytać
czy bylibyście za czy może
przeciw. Chciałabym dodawać rozdziały
DWA RAZY W TYGODNIU czyli w ŚRODĘ I NIEDZIELĘ . Jeśli tak
to piszcie w komentarzach .
Życzę wam miłego tygodnia .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz