Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 lutego 2016

40.Coś ty kurwa nagadał dzieciom co? Czemu mają się do mnie nie przywiązywać. Bo za niedługo ma mnie tu nie być!!??



Gdy skończyliśmy śpiewać poszliśmy z Jaxon’em do kuchni bo zgłodnieliśmy. Zrobiłam na tosty z serem i do tego herbatkę. Zaraz do kuchni wpadł Jus  jakby czegoś albo kogoś szukał. Jak zobaczył Jaxona tak jakby ulżyło mu. Ale gdy zobaczył że jest ze mną zaraz wyszedł. Zaraz jak on wyszedł wpadły dzieci i powiedziały że są głodne i chcą tosty  więc im zrobiłam po 2 tosty i herbatę . Podałam im kolację ,zawołałam Dawida by je popilnował  bo chciałam porozmawiać z Justinem. Gdy zjawił się Dawid poszłam poszukać Jusa który był w naszej sypialni  a raczej na balkonie i palił. Po cichu weszłam ba balkon i chciałam z nim porozmawiać ale on wyszedł i zostawił mnie tam samą. Świetnie teraz będzie mnie jeszcze unikać? Zajebiście. Chcąc nie chcą podeszłam do łóżka i z szafki wyciąg-łam papierosy i zapalniczkę i wyszłam na balkon. Odpaliłam go i zaciągałam się mocno. Usłyszałam jak ktoś trzasnął drzwiami spojrzałam kątem oka i był to Jus ,gdy zauważył że palę ruszył w moją stronę. Gdy wyszedł na balkon i poszedł do mnie chciał mi go wyrwać  ale nie pozwoliłam mu na to.
-Lilli oddaj mi tego papierosa i to w tej chwili! Nie powinnaś palić podczas ciąży dobrze o tym wiesz!!-podniósł głos ale to nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia.
-Przestań pieprzyć głupoty. Przecież mnie tu za niedługo nie będzie więc chcę się nacieszyć resztkami życia.-odpowiedział z zaciągając się papierosem. Gdy Jus to usłyszał znieruchomiał. Ale po chwili się odezwał.
-Co ty gadasz?-spojrzał na mnie zdziwiony. Ja się zaśmiałam i znowu zaciągałam.
-Nie pieprz mi tu głupot. Jaxon mi wszystko powiedział by się do mnie nie przywiązywali bo za niedługo ma mnie tu nie być!!
-A co ? Tylko nie mówi mi że to nie prawda , przecież prawie  za dwa miesiące masz wyścig i startujesz w nim nie wiadomo co może ci się stać!!!- Skąd on kurwa wie o wyścigu. Teraz byłam wykurzona. Podeszłam do niego i przycapnęłam go do ściany.
-Skąd kurwa wiesz o wyścigu co ??
-Tym nie powinnaś się interesować.-Puściłam go i odeszłam kawałek.
-Ależ że powinnam bo ktoś nagadał ci pierdół kurwa. Owszem   taki był plan z początku ale wszystko się dziś zmieniło bo za mnie wystartuje ktoś zupełnie inny. Jeśli dalej wierzysz tej Swojej Zaufanej Osobie  to …. Nie masz czego tu szukać. Zaufanie to podstawa .-po tych słowach wyszłam z pokoju i poszłam na dół gdzie  o dziwo nie było dzieciaków.
POV Justin.

Kurwa powinienem bardziej podsłuchiwać a nie ukradkiem. Ostatnio słyszałem jej rozmowę przez telefon i gadała nie wiem z kim i mówiła że na 100% pojedzie w tym wyścigu. Muszę zabić sam siebie. Zajebiście. Muszę ją przeprosić za to. Poszedłem na dół bo tam raczej poszła moja księżniczka . Ale…. nie było tam nikogo  było ciemno ,cicho, pustki drzwi były zamknięte więc nie mogła wyjść. Zapewne jest na górze i kąpie dzieciaki. Pójdę i jej pomogę .Poszedłem i skierowałem się do pokoi dzieci ale o dziwo zastałem ja z Dawidem  którzy razem kąpią dzieciaki. Świetnie. Woli jego ode mnie. No cóż nie jest ciężko zapomnieć że oni byli razem kiedyś byli. Serce mi się kraja jak ich widzę to mam wrażenie jakby on mi ją zabierał. Czemu właściwie on mieszka z nami a  nie może wrócić do polski albo wynająć jakiegoś tu mieszkania? Zapewne nie ma kasy i żeruje na mojej księżniczce. Poszedłem sprawdzić co u mojego rodzeństwa  Jaxon siedział już wykąpany a Jazy jeszcze nie więc poszedłem do nie i wziąłem ją na ręce by się wykąpała.
-Justin nie będziesz mnie kąpał bo zrobi to Lilli . Ty jesteś chłopakiem i to nie ładnie tak patrzeć jak dziewczyna się kąpie!!-Zaszokował mnie to co powiedziała moja siostra  zaraz w pokoju pojawiła się Lilli która zaczęła się śmiać . Podniosłem obie ręce  które mówiły że się poddaję i poszedłem do sypiali. Wyjąłem czystą bieliznę  i spodnie dresowe i poszedłem do łazienki pod zimny prysznic.  Rozebrałem się i ciuchy wrzuciłem do kosza na brudne ciuchy i wszedłem pod prysznic , wzięłam żel AXA i się nim namydliłem później  wszystko spłukałem ,wyszedłem ,wytarłem się u ubrałem we wcześniej przyszykowane ciuchy. Gdy byłem gotowy wyszedłem do pokoju i niechcący uderzyłem kogoś drzwiami była to Lilli. Mam przejebane za to . Uderzyłem własną żonę drzwiami. Szybko pomogłem jej wstać i sprawdziłem czy wszystko w porządku czy nie ma złamanego nosa czy coś. Ale nie zdążyłem bo do pokoju zaraz wpadł Dawid i gdy zobaczył nas to zaraz przyszedł mi na pomoc. Poprosiłem go by zobaczył czy nie ma złamanego nosa czy coś. Nie że coś ale on zapewne wie jak opatrywać rany i jak wygląda złamany nos. Kazali mi przynieść ręcznik  namoczony zimną wodą więc poszedłem szybko do łazienki i namoczyłem ręcznik i poszedłem i im go dałem. Powiedziałem jeszcze że pójdę po lód .Szybko udałem się do kuchnie i z zamrażarki wyjąłem lud i wysypałem go na ręcznik, poszedłem szybko na górę i podałem jej . Dawid powiedział że nic jej nie będzie i że noc nie jest złamany ale mało brakowało. Gdy wyszedł spojrzałem na moja kruszynkę która siedziała w fotelu.
-Skarbie przepraszam nie chciałem .To był czysty przypadek .Ja wychodziłem  a ty akurat chciałaś otworzyć drzwi.
-Przestań nic się nie stało będę żyć. Bywało gorzej to –pokazała na swój nos-jest nic z porównaniem co było kiedyś.
-Na pewno.-kiwnęła głową na tak.
-Wolał byś być trzaśnięty drzwiami tak jak ja teraz czy wolał byś dostać dwie kulki w nogę albo w ramię? Bo ja osobiście wolę to-Zaniemówiłem. Ona została postrzelona? I ja się dowiaduję dopiero teraz?!Ale tu ma rację wolałbym dostać drwinami niż kulkę.
-Przez to co powiedziałaś ma zrozumieć że zostałaś postrzelona dwa razy tak?-kiwnęła głową na tak wstała i ściągał  bluzę którą  miała na sobie później spodnie .Takie widoki to ja lubię i to bardzo.
-Dostałam tu i tu.-pokazała mi pierw na łydkę . Była tam blizna którą było widać. Później  miejsce które znajdowało się na ramieniu.-Wtedy …. Dzieci zostały z moim bratem miały wtedy półtora roku. Była to moja misja-pokazała  w powietrzu  cudzysłów.-Miałam odebrać coś komuś ,odebrałam to ale dostałam dwie kulki . Chłopaki  w aucie opatrywali mnie i trzymali przy życiu  jak dojechaliśmy do bazy czekał na mnie lekarz  po którego zadzwonili chłopaki. Ten lekarz dorabia sobie u nas .Ale nie może pisnąć słówkiem. Straciłam sporo krwi .Reanimowali mnie 20 minut …..poległam. Ale gdy  w pewnym momencie zadzwonił telefon chłopaki się zdziwili ale ożyłam . Później jak się okazało dzwonił Max i dzieci. Jak się Zyga dowiedział to już więcej mnie nie weźmie  na żadną misję. Zostałam w papierkowej robocie lecz nie na długo bo później musiałam tylko sprzedawać narkotyki. Jeśli mam twoim zdanie tak zginąć to…droga wolna mogę startować ale w tedy zostaniesz sam z dwójką dzieci i będziesz miał na sumieniu mnie i kolejne dziecko.-powiedziała  ostatnie zdanie wkurzona i wzięła  ciuchy z szafy pierwsze lepsze i poszła z nimi do łazienki. Ja w tym czasie wyszedłem na balkon zapalić. Wyjąłem papierosa i zapaliłem go. Zrobiłem pierwszego bucha,zatrzymałem dym w płucach ale po chwili go wypuściłem robiąc przy tym idealne kółko. Nawet nie wiem kiedy ale spaliłem papierosa.  Zrobiło się trochę chłodno więc wszedłem do sypialni i zamknąłem drzwi balkonowe. Lilli dalej się kąpała więc położyłem się do łóżka i włączyłem telewizor. Akurat leciał film The DAF więc zostawiłem. Później z łazienki wyszła Lilli w czarnych leginsach i do tego czarną bokserka zauważyłem że jej noc był spuchnięty  i trochę siny. Super to teraz zaczną się plotki że jeszcze biję własną żonę. Odsunąłem jej kołdrę i ona się położyła , zaraz przykryła i zaraz się do niej przytuliła . Ja dalej oglądałam film i ona chyba też ale nie jestem pewny .Zastanawiam się tylko …. Co ma oznaczać ten mój sen. Wszystko co w nim zgadzam się w moim życiu prywatnym jak i zawodowym. Boję się tego co będzie kiedyś. Ale na razie nie zawracam sobie głowy przyszłością a teraźniejszością. Zauważyłem że Lilli już zasnęła i w dodatku była odkryta więc ją przykryłem ,przyciągnąłem do siebie i się w nią wtuliłem. Przytuliłem się do niej i objąłem w pasie. Prawą rękę dałem na jej brzuch który można powiedzieć że się zaokrągla. Nawet nie wiem kiedy  ale zasnąłem  .

©        

Siedziałem w salonie i oglądałem Kucyki pony bo moja siostra i córka przełączyły mi. Oglądały już chyba 5 odcinek. Zastanawiam się co moja żona  robiła  jak jej dzieciaki przełączały jak mnie nie było. Zasypiałem już przy 3 odcinku a przy piątym ledwo widzę na oczy bo śpię. Nawet nie mogę się położyć  bo córka i siostra  wtuliły się we mnie. Mój brat i syn bawili się bo było ich słychać z ogródka. Moja żona gotowała obiad  a Dawid jej pomagał.  Po chwili odpłynąłem .
POV Lilka
Gdy gotowałam obiad z Dawidem Jus siedział z dzieciakami i oglądał Kucyki Pony.   Gdy był obiad gotowy poszłam obudzić Jusa ale widziałam że zasnął z dzieciakami .Ja zaczęłam się śmiać bo wyglądał zarąbiecie. Cyknęłam mu zdjęcie i pokazałam Dawidowi  i zaczęliśmy się Śmiać.
-To co jemy bez nich ?! –kiwnęłam głową na tak .Usiedliśmy przy stole ,nałożyliśmy se i zaczęliśmy jeść.    Gdy skończyliśmy  chciałam posprzątać  Dawid zatrzymał mnie.
-Siadaj musimy pogadać.-trochę się zdziwiłam bo on nigdy się tak nie zachowywała. Wstawiłam naczynia do zmywarki i wróciłam na swoje miejsce i Dawid od razu zaczął nawijać temat który już mam skończony a ona dalej swoje że nie powinnam startować w  wyścigach.
 -Nie będziesz startować w wyścigach rozumiesz , nie w tym stanie  nawet jeśli Justin się niczego nie domyśla to ja się domyślam .-szkoda tylko że nie wiesz że ja nie startuję
-Zamknij się  akurat on wie że startuję ale raczej że startowałam!! Ktoś inny wystartuję za mnie  i jeśli możesz to nie gadaj i nie poruszaj tematu którego nie jesteś pewny. –wstałam i wyszłam z kuchni ale się wróciłam powiedzieć  u coś.-A tak w ogóle naczynia myjesz ty  bo ja nie jestem w stanie.-później wyszłam  i poszłam do sypialni. Chciałam zrobić porządki w szafie mojej bo niczego nie mogę znaleźć. Włączyłam laptopa i szukałam folderu z muzyką której słuchałam w Polsce. Były tam piosenki między innymi Chady,Bezczel,Zubku,Buka,Pezeta,TMK aka Piekielny ,Rahim , Pokahontaz ,  ,Paluch , O.S.T.R  , Sulin, Kali,Liebe,Natalia Szreder i wiele innych. Włączyłam wierzę i podłączyłam ją do laptopa i puściłam muzykę nie na ful bo bym obudziła dzieciaki i Jusa którzy spali na dole. Włączyłam  ją głośno ale tak by nie słyszeli jej na dole i wzięłam się za sprzątanie mojej szafy z ubraniami bo ostatnio nie mogę znaleźć moich leginsów czarnych co na lewej nogawce był jakiś napis ale nie pamiętam jaki. Wyjęłam z szafy wszystkie ciuchy i rzuciłam je na łóżko  . Musiałam również je wszystkie po przymierzać bo zapewne niektóre z nich będą na mnie małe. Pierw wzięłam się za spodnie.
POV Chaz Sommers

Od ostatniego spotkania z Lilli minęło trochę czasu. Nawet  nie wiem ile dokładnie.  Stęskniłem się za nią i za jej dziećmi.  Teraz aktualnie siedzę w domu z chłopakami .Oni grają na X-boksie a ja się patrzę jak grają. Nudzi mnie to. Ostatnio  cały czas myślę o Lilli i o tym co musiała przejść . Stwierdziłem że pójdę  i ich odwiedzę. Wstałem z fotela i poszedłem do pokoju wzięłam przebrałem spodnie  ja jakieś inne i założyłem koszulkę ,wziąłem bluzę bym nie zmarzł zszedłem na dół ubrałem buty i chciałem wyjść ale nie wziąłem telefonu więc poszedłem go wziąć  leżał na stole w kuchni więc go wziąłem powiedziałem chłopakom gdzie idę  i poszedłem do Lilli .  Szedłem do niej i nagle dostałem SMS-A wiec wyciągnąłem telefon i odczytałem wiadomość .

                                                                             *
Hej kochani oto nowiuśki rozdział  !!! Już 40 !!!   Jesteśmy w połowie pisania . Następny rozdział w następną niedzielę !! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz