Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 21 lutego 2016

41.Był to ….



POV Chaz Sommers
Gdy dostałem wiadomość od kolegi musiałem zmienić plany. Wkurzyłem się z tego powodu. Zawróciłem więc do domu po kluczyki do samochodu i odjechałem we wcześniej wysłany mi adres.
POV Lilla
Gdy siedziałam w pokoju i pisałam piosenkę zabrzęczał mi mój telefon. Więc leniwie wstałam i wzięłam go oraz odczytałam wiadomość od Zygi.
    Wiem obiecałem . Ale proszę cię przyjedź do magazynu to pile. Spokojnie nie będzie żadnej akcji. Mam nadzieję .  :D
                                       Zyga

Wkurzyłam się na niego bo miał dać  mi spokój. Wstałam z łóżka podeszłam do szafy wyciągałam z niej czarne leginsy czarny bralet  fioletowy sweterek i buty na obcasie  z tym weszłam do łazienki rozebrałam się wzięłam zimny prysznic i się ubrałam we wcześniejsze ubrania.  Pomalowałam się szybko i uczesałam .Gotowa weszłam do sypialni wzięłam telefon i potrzebne rzeczy  wyszłam z pokoju i zeszłam po cichu na dół  . Jus spał z dziećmi więc wyjdę nie zauważona i mam nadzieję że mnie nie usłyszą. Zrobiłam se jeszcze kawę do kubka termicznego i gotowa wyszłam z domu zakluczyłam drzwi i weszłam do garażu zastanawiam się którym autem pojechać  .Po krótkim zastanowieniu wybrałam 

i odjechałam .
                     Gdy siedziałam u Zygi czekaliśmy jeszcze na kogoś ale  nie wiem na kogo . Po jakiś 10 minutach do pokoju wszedł jakiś chłopak  kolor włosów był jasno –kasztanowe  i trochę blond  zauważyłam że jego oczy były brązowe ,wysoki, przystojny  ciekawe jak ma na imię?! Z moich marzeń wyrwał mnie Zyga .
  -Fallen to jest Chaz , on kontroluje nasze wszystkie akcje ,zbiera informacje i w ogóle.- Chaz ,Chaz kurwa znam Chaza ale to nie może być on.  Nie widzę  go dokładnie bo  ustawił się do mnie tyłem. Gdy się obrócił po chwili  zamarłam . Był to Sommers on mnie chyba nie rozpoznał bo mam okulary . Nawet nie mam zamiaru ich ściągać. Usiadł naprzeciwko mnie i mi się przyglądał. Lecz   nie na długo bo zaraz Zyga zaczął pieprzyc po co nas tu ściągnął .
          Po 3 godzinach siedzenia  z nimi już miałam dość  . Robiłam się senna  coraz bardziej. Ściągnął nas tu tylko po co by obgadać straty zeszłego napadu czy to tam kurwa było nie mam pojęcia .Chaz dalej mnie nie rozpoznał i bardzo dobrze.
- I to by było na tyle ,dzięki że przyjechaliście .-No nareszcie zebrałam wszystkie szpargały jakie dał na  do domu wsadziłam je do teczki i gdy wstałam  zakręciło mi się w głowie i gdyby nie Zyga leżałabym na podłodze. Pomógł mi wstać i usiąść i  przyniósł mi wody . Wyciągnęłam z torebki tabletki które kazał mi brać lekarz wzięłam jedną i popiłam ją wodą. Chłopaki patrzeli na mnie jak na kalekę.
-Dzięki , ale ja bd się zbierać.-wstałam ale tym razem powoli ,chciałam wyjść ale zatrzymali mnie.
-Ja cię odwiozę  nie ma szans byś teraz prowadziła .-nie podoba mi się to. Gdy Jus go zobaczy to zabije pierw jego później mnie .Pokręciłam głowa na nie .
-Nie musisz się fatygować . Sama dam sobie radę a poza tym gdybyś mnie odwiózł to gdyby on cię zobaczył byś już nie żył a później ja   więc dzięki ale wolę żyć tak samo jak  moje dziecko.-Gdy to powiedziałam  Chaz otworzył szeroko oczy i chyba nie mógł uwierzyć w to co usłyszał. Albo i zobaczył bo zauważyłam że nie mam okularów  i mnie rozpoznał . Niech to szlag trafi  a myślałam że będzie tak fajnie.  Szybko zebrałam swoje rzeczy i wybiegłam   stamtąd.
POV Chaz Sommers
Trochę się spóźniłem ale to nie moja wina że chłopaki schowali klucze do samochodu i nie wiedzieli gdzie .  Więc przyjechałem taksówką.  Gdy byłem na miejscu dałem kierowcy należną kwotę powiedziałem że może jechać  . Szybko skierowałem się do   pokoju w którym się znajdował Zyga i zastałem tam dziewczynę która siedziała .Miałem wrażenie że skądś ją kojarzę ale nie wiem skąd.
    -Fallen to jest Chaz , on kontroluje nasze wszystkie akcje ,zbiera informacje i w ogóle. , on kontroluje nasze wszystkie akcje ,zbiera informacje i w ogóle.-powiedział Zyga  i kazał mi usiąść i zaczął rozmowę o nie wiem sam czym.  W czasie tego spotkania zauważyłem że dziewczyna mi się przygląda i w ogóle . Gdy skończyło się to całe zebranie odetchnąłem z ulgą bo mogę się dowiedzieć kim jest ta piękna dziewczyna .
- I to by było na tyle ,dzięki że przyjechaliście-Zaczęliśmy zbierać jakieś papierki które dostaliśmy od niego. I gdy ta dziewczyna chciała wstać zapewne zakręciło jej się w głowie więc Zyga ją złapał posadził  z powrotem na krześle i szybko poszedł po wodę. A ona wyciągała jakieś tabletki z torebki o gdy dostała wodę wzięła je i popiła wodą.
- Dzięki , ale ja bd się zbierać.-powiedziała Fallen bo tak na nią mówił Zyga.
-Ja cię odwiozę  nie ma szans byś teraz prowadziła-od kiedy Zyga jest taki miły? Czy ja o czymś nie wiem .
- Nie musisz się fatygować . Sama dam sobie radę a poza tym gdybyś mnie odwiózł to gdyby on cię zobaczył byś już nie żył a później ja   więc dzięki ale wolę żyć tak samo jak  moje dziecko- Gdy to powiedziała to spadły jej okulary i mogłem się jej przyjrzeć była ona podobna do Lilli … to jest kurwa Lilli zrobiłem wielkie oczy bo nawet nie wiedziałem że to ona i że jest w ciąży. Ona szybko zabrała swoje rzeczy i wybiegła z budynku. Ja się pożegnałem z Zygom i powiedziałem że się odezwę bo musimy porozmawiać o tym wszystkim i wybiegłem za Lilką. Złapałem ją przy aucie jak  nie mogła otworzyć drzwi  więc podbiegłem do niej .
-Lilli poczekaj musimy pogadać. –gdy mnie usłyszała obróciła się w moją stronę.
-O czym chcesz gadać Chaz co ?! Ja nie ma czasu dzieci zostały z Jusem w domu , nawet oni nie maja pojęcia że wyszłam więc się śpieszę.
-Nie będziesz prowadzić w tym stanie daj mi te kluczyki i siadaj  na miejscu pasażera.- oddała mi kluczyki otworzyłem drzwi i Lilli usiadła na miejscu pasażera odpaliłem auto i  odjechałem kierując się w stronę jej domu.
-Powiesz mi co ty tam robiłeś czy nie ?!- po krótkiej ciszy Lilli się wreszcie odezwała w dość  nie miły sposób ale nie dziwię się jej . Też bym tak zareagował gdybym np. spotkał swoją dziewczynę   w takim świństwie.
-Mogę się ciebie  spytać o dokładnie to samo. To nie jest miejsce dla ciebie.
-Od kiedy w tym siedzisz?! Bo wcześniej ciebie tam nie widziałam a siedzę w tym dość długo.-Akurat byliśmy na światłach  i było czerwone więc zahamowałem dość ostro. –Ej uważaj na moje auto ono ma też uczucia tak samo ja my.-Zacząłem się śmiać  na to co powiedziała.
-Siedzę w tym od dwóch lat pierw sprzedawałem  a później się bardziej wkręciłem. A ty ?!
-Od ponad 6 lat .-było zielone więc ruszyłem .Nie do wiary że ona siedzi w tym ponad 6 lat.
- A jak w to weszłaś?! Nie chcę być wścibski ale ciekawi mnie to bardzo.-Uśmiechnęła się szyderczo  i zaczęła mówić.
-Pierw brałam od Zygi narkotyki dla siebie bo jeśli  nie wiesz to brałam. Później na wakacjach  gdy spotkałam Jusa  pierwszy raz wszystko zmieniło . Stwierdziłam że nie muszę brać bo nie ma  po co . Później to rozstanie  przeżyłam to bardzo to brałam jeszcze przez jakiś czas , później dowiedziałam się że jestem w ciąży to stwierdziłam że to jest jakiś znak bym nie brała. I nie brałam , jak urodziły się dzieci to zdarzyło mi się  wziąć góra 5 razy więcej nie . Dzieci jak były małe bardzo dużo chorowały więc potrzebowałam pieniędzy więc weszłam w to rozmawiałam z Zygom o tym więc sprzedawałam narkotyki ale sama nie brałam. Później brakowało mi pieniędzy więc weszłam najgłębiej jak się dało. Nie raz chciałam z tym skończyć ale stwierdziłam że to nie ma sensu bo to i tak wraca jeśli tego nawet sami nie chcemy.  Później odezwał się Scooter żebym przyjechała  bo ma dal mnie managera i chcą bym wydała album więc powiedziałam Zydze przed wyjazdem że wyjeżdżam i nie bd ze mną kontaktu. I wrócę  jak najstarsze dzieciaki będą miały po 15 lat lecz zmieniłam to na 13 bo nie wytrzymam długo. A ty ? Co ciebie skusiło by w to wejść?!-nie spodobało mi się to pytanie ale odpowiem jej na nie bo ona odpowiedziała mi na moje.
-Wszedłem w to  bo miałem problemy finansowe . Matka wylądowała w szpitalu i trzeba było opłacić leczenie ale ja nie miałem na to kasy a nie chciałem pożyczać od znajomych a w szczególności Jusa . Nawet nic im nie mówiłem że potrzebuję pieniędzy.-Zdziwiłam się bo on zawsze mówił wszystkim o swoich problemach .
-Czemu nic nie powiedziałeś Jusowi ? On na pewno by ci pożyczył pieniądze a raczej dał .
-Nie chciałem nikogo prosić o pieniądze bo nie wiem kiedy bym je oddał. –zauważyłem że byliśmy już pod jej domem ,ona też to zauważyła więc wysiedliśmy z auta i chciałem iść do siebie ale Lilli miała inne plany.
-Choć na kawę  i ciasto pogadamy .-zastanawiałem się chwile i stwierdziłem że wcześniej chciałem przyjść do niej na kawę  więc poszedłem. Gdy weszliśmy w salonie zastaliśmy Jusa z Seleną Gomez jak siedzieli na kanapie i niby oglądali film i gadali o jakimś wspólnym singlu .Gdy Jus nas zauważyła  a  raczej swoją żonę zauważył był wściekły.
 -Lilli gdzieś ty była !! Dzwoniłem do ciebie z jakieś 100 razy .-był wściekły w chuj ale to mnie się zdaje na pokaz bo jest panna Gomez jego wielka była miłość .
-Telefon mi się rozładował a byłam z Chazem  chciałam z nim pogadać bo chciałam z nim nagrać nowy kawałek  i straciliśmy rachubę czasu.  O mnie nie musisz się martwić bo dobrze znasz swojego kumpla ale za to ja powinnam się martwic o ciebie bo nie znam twojej koleżaneczki .-uśmiechnęła się szyderczo i zauważyłem że Gomez się wścieka  na jej słowa . Lilli poszła do kuchni więc ja za nią  zrobiła kawę na i pokroiła ciasto i poszliśmy na górę . Jej dzieci smacznie spały na ich łóżku w sypialni  i chciałem wyjść bo jak je obudzę to może być źle ale Lilli mnie powstrzymała.
-Spokojnie mają mocny sen po tatusiu  a poza tym jak się obudzą to dobrze bo w nocy mi nie zasną i będą się kłócić ze mną że nie idą spać. – więc wszedłem  i  poszliśmy na balkon tam była sofa i stolik wiec postawiliśmy to wszystko na stoliku  ja usiadłem a Lilli poszła po laptopa, gitarę i swój zeszyt w którym ma swoje wszystkie piosenki. Z początku myślałem że wciska kit Jusowi o tym że chciałaby nagrać ze mną piosenkę ale nie ona mówiła prawdę.  Pokazała mi piosenkę którą by chciała śpiewać ze mną i mówić szczerze spodobała mi się od razu Lilli włączyła na laptopie muzykę którą chyba sama zrobiła ale  nie ma  zielonego pojęcia  i gdy był odpowiedni moment zaczęła śpiewać.
I don’t ever ask you
Where you’ve been
And I don’t feel the need to
Know who you’re with
I can’t even think straight
But I can tell
That you were just with her
And I’ll still be your fool
I’m a fool for you
Później pokazała na mnie więc zaczęłam  śpiewać ale nie wiem skąd ona wiedziała że ja umię .
Just a little bit of your heart
Just a little bit of your heart
Just a little bit of your heart
Is all I want
Just a little bit of your heart
Just a little bit of your heart
Just a little bit is all I’m asking for  


I to był koniec bo nie było dalej muzyki . Byłem dość blisko Lilli i ona mnie … nie spodziewaliśmy się obydwoje że … pocałujemy się.
 
 
                                                                      *
Hej kochani  ten rozdział mi się podoba i to bardzo !! Mam nadzieję że wam również.  Miło widziane komentarze możecie nawet polecać swoje blogi chętnie poczytam !!!
                                                            

Ariana Grande - Just A Little Bit Of Your Heart  Oni śpiewają tą piosenka jak co . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz