Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 5 czerwca 2016

56….. to jest teraz ten punkt.



POV Lilli
  Wyszłam z domu  do ogródka gdzie bawiły się dzieci ,była również Selena ,Dawid, Piotrek, Max, Kenny, Floyd i Mike.  Bez słowa podeszłam do basenu ściągnęłam  buty wyciąg-łam komórkę i wskoczyłam do basenu. Woda była nawet ciepła.  Wszyscy się na mnie popatrzeli jak na idiotkę. No co wskoczyłam do basenu w ciuchach jaki macie kurwa problem?   Pływałem se w te i we wte myśląc czy da się jakoś pomóc mu.  Ale przemyślałam to i stwierdziłam że się nie da. Nie wiem , nie mam do tego teraz głowy. Muszę później zadzwonić do Zygi i się go poradzić.  Zanurkowałam i  przepłynęłam kawałek i gdy  zabrakło mi powietrza chciałam się wynurzyć ale nie mogłam. Ktoś trzymał mnie. Rzucałam się na wszystkie boki  i chyba uderzyłam tego kogoś . Gdy się wynurzyłam koło mnie był Floyd.  Myślałam że zabiję . Rzuciłam się na niego jak poparzona i zaczęłam go okładać pięściami gdzie popadnie.
- Opanuj się kobieto. Co w ciebie wstąpiło?!
-We mnie? To ty mnie kurwa trzymałeś pod wodą gdy chciałam się wynurzyć. 
  Wyszłam z basenu płacząc i  chwyciłam telefon i buty i poszłam położyć  gdzie indziej.  Telefon na stoliku a buty koło fotela. Ściągnęłam  z siebie ciuchy i zostałam w samej bieliźnie. Ciuchy rozwiesiłam na fotelu a sama poszłam się przejść.  W bieliźnie oczywiście.  Normalnie ma chęć kogoś zabić ,zrobić mu krzywdę. Wszystko tylko by cierpiał.
-Lilli powiesz mi co się dzieje ? Dlaczego krzyczałaś jak byłaś w domu z Jusem. Coś się stało?
-Pamiętasz jak mówiłam ci o moim śnie?
-Tak pamiętam i ponoć dalej ci się śni tak?
-Tak  Mike . Ale teraz wiem że to co jest w tym śnie spełnia się.
-Jak to ? Co masz na myśli ?!
-Pamiętasz jak mówiłam ci że  będzie więzienie?
-No tak. 10 lat  będzie siedział ktoś.
-No i właśnie to jest  teraz ten punkt. 10 lat rozłąki. Mam dość mojego życia.
-Przestań tak mówić.  Ty masz dla kogo żyć.
- Wiem . Przepraszam cię ale muszę iść się przebrać i wykonać pilny telefon.
-Jasne.
 Odeszłam i poszłam po swój telefon i weszłam do domu.   Poszłam zobaczyć czy mały śpi i gdy zajrzałam nie było go tam. Zaczęłam się denerwować z tego powodu. Poszłam do sypialni i gdy weszłam kamień spadł mi z serca . Jus śpiący z małym to piękny widok.  Mały leżał na torsie Jusa  jego główka była centralnie na sercu mego męża.  Wyglądali Tak słodko że nawet cyknęłam im fotkę.   Z szafy wyjęłam ten zestaw

i poszłam z nim do łazienki.  Ściągnęłam  bieliznę którą miałam na sobie i zaczęłam się namydlać żelem cytrynowym.  Nagle poczułam jak ktoś się do mnie przytula . Gdy się odwróciłam zobaczyłam Jusa z małym na rękach. Nie mogłam uwierzyć że  on przyszedł pod prysznic z dzieckiem !! Nie się boję czy coś. Ale on to zrobił pierwszy raz. Myślałam że się będzie bał czy coś. Ale nie on wszedł jakby robił to już kiedyś.
-Przepraszam kochanie . Wiem że ostrzegałaś mnie ale ja cię nie posłuchałem  i stwierdziłem że wiem lepiej od ciebie.
-Przestań wariacie.  Ja od dawna coś podejrzewałam ale nie wiedziałam   że ty wykombinujesz coś takiego.  I przepraszam cię że dostałeś w twarz....lecz w sumie to należało ci się.
-Należało ale nie tak mocno. Dalej mnie piecze. Muszę uważać na ciebie.
-Masz rację musisz uważać na mnie.  Kocham cię .
-Ja ciebie też.
 Później Jus umył się też a ja korzystając z okazji umyłam także małego.  Później wyszłam  owinęłam się ręcznikiem  wzięłam Milosza od Jusa i owinęłam go ręczniczkiem  i poszłam z nim do sypialni. Położyłam go w łóżeczku i wróciłam do łazienki by się ogarnąć. Wysuszyłam swoje ciało nałożyłam balsam i ubrałam się  we wcześniej przyniesione ubrania.  Włosy zostawiłam rozpuszczone tylko je rozczesałam i koniec. Gotowa wyszłam  z łazienki i poszłam się zająć Miłoszkiem.  Wysuszyłam go założyłam pampersa i założyłam tylko  


mam nadzieje że mnie  nie zacałuje Jus gdy to zobaczy.   I to prawda że uroda po mamusi a rozum po tatusiu.  Ubrałam go w to i gdy brałam go na ręce do pokoju wszedł  mój mąż. Był owinięty ręcznikiem wokół bioder.  Podszedł do szafy  i wyjął jakieś spodenki w kwiatki i czyste bokserki . Nawet się nie krępował i ubierał się przy mnie.
Później gdy  się ubrał zeszliśmy na dół. Mieliśmy zrobić obiad. Małego dałam do łóżeczka i również jakieś grzechotki. Wróciłam do  kuchni  i nie wiedziałam  co ugotować.  Jus wyciągnął  warzywa  jakie były do tego ryż i piersi z kurczaka.  Rozumiem  że z tego ma być warzywa na patelnie. Z kurczakiem.  On obierał warzywa a ja  opłukałam  mięso, po nacierałam je różnymi przyprawami. Wyciągnęłam patelnie, nalałam do niej trochę oleju i poczekałam aż się nagrzeje.  Na gorący tłuszcz dałam mięso  i w między czasie ugotowałam ryż.  Gdy warzywa  były  opłukane i pokrojone wrzuciłam je na  i dusiliśmy . Później dodałam piersi z kurczaka pokrojone. Na sam koniec doprawiłam . Gdy było gotowe porozkładałam talerze i sztućce na stole. Jus w tym czasie poszedł zawołać dzieci i naszych przyjaciół. Gdy przyszedł był   dziwny.
-Ej co się stało ?
-Powiedzieli że nie są głodni.  Zjedzą później.
-Żartujesz sobie tak ?
-Nie . Jak chcesz to idź z nimi pogadaj .
-Nie mam zamiaru. Jak oni nie chcą to ja zjem bo jestem głodna.
            Oni zaczynają mnie denerwować.   Człowiek się stara by było coś do jedzenia i oni jeszcze wybrzydzają. Niech mnie pocałują w nos.  Ja se nałożyłam  i zaczęłam jeść.  Jus też nie ruszył obiadu i poszedł do salonu.  Gdy zjadłam  umyłam po sobie .  Poszłam do salonu włączyłam telewizor  i przełączałam z kanał na kanał.  W końcu trafiłam na światowe rekordy Guinnesa więc zostawiłam bo nie było nic  ciekawego w telewizji.
Gdy skończył się ten serial wzięłam małego który nie spał tylko bawiło się i poszliśmy na górę. Tam położyłam go na łóżku ,wzięłam laptopa i położyłam się koło niego. Zaczęłam przeglądać różne strony internetowe.  Gdy weszłam na pocztę przypomniało mi się że jutro mam się spotkać z tym kimś. Poodbierałam wiadomości i nie było żadnej od niego. Wstałam powoli i poszłam naszykować se ciuchy na jutro. Otworzyłam szafę i przeglądałam ciuchy które wzięłam ze sobą.  Wybrałam ten zestaw

Później siedziałam i się nudziłam  więc zagrałam se w  The Sims 3.  Ta gra jak dla mnie była zarąbistą. Zawsze w Polsce w nią grałam jak miałam czasie lub mi się nudziło i nie miałam co robić. Później jeszcze jak znudziła mi się ta gra oglądałam telewizję ,słuchałam muzyki wykąpałam Miłoszka, nakarmiłam go i uśpiłam. Ja tez poszłam się kąpać bo byłam zmęczona. Zrobiłam se kąpiel co siedziałam prawie półtorej godziny. Wyszłam z wody bo woda to była już lodowata. Ubrałam czystą bieliznę  ,i na to bokserkę ,bluzę na zamek i leginsy w kwiatki. Włosy rozczesałam i związałam je w kucyk. Wróciłam do pokoju i  położyłam się na łóżku z małym i oglądałam zagadki kryminalne. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
POV Justin
Gdy  był już późny wieczór  dzieciaki położyłem spać to poszedłem na podwórko do naszych przyjaciół. Siedzieli tam wszyscy oprócz Lilli. Usiadłem koło Dawida i zacząłem się wsłuchiwać w ich gadaninę która nie miała końca.
-Wyścig ponoć ma być super. Mają być najlepsi z najlepszych. Jeśli go wygra zgarniemy kupę kasy i będziemy mogli kupić za nią nową broń.  Już dziś do mnie dzwonił i mówił że się zgodziła więc nie będzie w tym problemu. Ale ponoć zastanawiała się chwilę i on mało nie zszedł na zawał….-o czym oni gadają? Jaki wyścig? Jaka broń? Kto będzie się ścigał? Mam nadzieję że Lilli nie będzie brała w tym udziału bo to co było kiedyś to pawie uszła życiem z dzieckiem.
-Ej a ty Justin jak myślisz da ona se radę czy nie ?-  ni z tą ni z owąt Dawid się mnie spytał o coś na co kompletnie nie miałem odpowiedzi. Ja nawet nie wiem o czym i o kim mowa. No nie może o czym to wiem ale nie o kim.
-A o kim mowa ? Bo ja za bardzo nie jestem w temacie ?-oni popatrzeli na mnie zdziwieni.
-To ty nic nie wiesz? Nic ci nie mówiła Lilli ? –wiedziałem że on ma coś z tym wspólnego.
-No nie nic a nic. Jak pokłóciliśmy się rano tak nie gadaliśmy ze sobą jeszcze. –wszyscy zrobili chórkiem duże  Uuuuuuuu ….
-O co się pokłóciliście tym razem co?  Bo z tego co słyszałem to nieźle się pokłóciliście. Z domu wyszła wkurzona ,wyciągła  telefon, ściągła buty i wskoczyła do basenu. Prawie co  Floyda nie zabiła gdy wychodziła z basenu. Rzuciła się na niego i okładała go pięściami.
-Mam nawet siniaki na ciele.
-Jak zasłużyłeś to dostałeś.
-Tak samo jak ty od niej w twarz dziś?-skąd on wiedział? Widział to. Wszyscy się popatrzyli na mnie zdziwieni. Lilli nigdy by mnie nie uderzyła no chyba że coś przeskrobię i to na ma-xa .
-Ja to przegiąłem dziś na pełną parę.  Dobra ja idę , wszystkiego się dowiecie w swoim czasie. Ale miejmy nadzieję że nie będzie za późno. Dobranoc  wszystkim.
Wyszedłem stamtąd i poszedłem do sypialni. Zastałem na łóżku Lilli z Miłoszkiem śpiących razem i Lilli tak się w niego wtuliła że nikt by go nam nie ukradł. Zrobiłem im zdjęcie i poszedłem do łazienki wziąć  prysznic . Wziąłem czyste bokserki i spodnie dresowe i poszedłem się umyć. Wziąłem szybki prysznic ubrałem się i poszedłem spać. Usnąłem niczym małe dziecko.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz