Łączna liczba wyświetleń

środa, 30 września 2015

12.Jestem w czarnej dupie ?!



Poszłam za nim na górę  pokazałam mu gdzie ma swój pokój mały a ja zaniosłam małą do jej pokoiku , już  miałam wychodzić  w drzwiach stanął mi Jus wiem że on chce dobrze dla dzieci ale nie było go gdy potrzebowałam go najbardziej jedynie pomagali mi moi przyjaciele na który mogę liczyć lecz nie na wszystkich ponieważ z Justyną się nie dogadywałam gdy się dowiedziała o ciąży . A z niektórymi jest dobrze a z niektórymi mogło być lepiej .  Chciałam go wyminąć w drzwiach lecz on mi na to nie pozwolił  w co on gra, myśli że wszystko może być jak  na wakacjach ?! Nie tym razem, zranił mnie wyjeżdżając i nawet się nie pożegnał tylko zostawił mi list i głupie kwiaty.
-Powiedz mi w co ty grasz skarbie bo ja nie wiem . Przyjeżdżasz do mnie do studia robisz aferę  o to że jestem ojcem twoich dzieci , ale nie chcesz bym był w metryce  powiesz mi o co chodzi czy mam wynająć detektywa by to wszystko sprawdził ?!- serio on chce detektywa ? spoko ale i tak mu nic nie znajdzie  .  Ja musiałam  mu powiedzieć bo prędzej czy później i tak by się dowiedział i by miał  do mnie pretensje że nic mu nie powiedziałam.
-Chodźmy do salonu może co?-powiedział patrząc na śpiącą córeczkę Wyszłam z pokoju razem z Jusem i zeszliśmy na dół do salonu i siadłam na fotelu a on koło mnie na drugim fotelu .
-Więc wyjaśnisz mi to wszystko po co ta szopka była w studio?!
-To nie była żadna szopka tylko Scooter kazał mi przyjechać ja mu mówiłam że będzie lepiej jak załatwimy to w domu bez świadków i tym podobne ale on nie , stwierdził że będziesz w tedy bardziej spokojniejszy i szczerze mówiąc byłeś. A o dzieciakach miałeś się w ogóle nie dowiedzieć ale Scooter stwierdził że prędzej czy później zobaczysz jakieś duże podobieństwo u dzieciaków do siebie . Ja w ogóle nie chciałam ci mówić ponieważ …- i w tym momencie zadzwonił mój telefon na ekranie pokazał mi się że dzwoni Dawid ale on ma wyczucie czasu no  .Przeprosiłam go na chwilę i poszłam odebrać telefon.
(D-Dawid , L-Lilka)
D-Halo ?-jak miło usłyszeć jego głos  dawno nie rozmawialiśmy  
L-Cześć  co się stało że dzwonisz ?-miałam chęć powiedzieć skarbie ale ugryzłam się w język ponieważ Koło mnie siedzi Jus .
D-Chcę ci powiedzieć że za tydzień w poniedziałek przylatuję do ciebie mam nadzieję że się cieszysz co?! –czy się cieszę ? ja skaczę z radości  .


L-To super cieszę się i nie mogę się doczekać aż przylecisz stęskniłam się  za tobą wiesz o tym ?-mówiąc te słowa popatrzałam w stronę Jusa był smutny a zarazem zdziwiony .
D-Ja z tobą też a jeszcze bardziej z dzieciakami .
L-One za tobą też się stęskniły   , nawet nie chcą zasnąć jak im nie opowiem bajki tej co im zawsze opowiadałeś  .-naprawdę tylko jedna i ta sama bajka żadna inna chyba uduszę go jak przyjedzie że dzieci nie chcą innej bajki .
D-Spokojnie zmieni się to szybko-ciekawe jak ?
L-Mam nadzieję .Dawid muszę kończyć pogadamy wieczorem Okej ?-nie chcę go spławiać ale muszę.
D-Dobrze kocham cię widzimy się za niedługo –o tak na pewno za niedługo.                                   
L-Też cię kocham i nie mogę się doczekać  aż się zobaczymy.
D-Ja też dobra myszko ja też kończę jestem w pracy a więc wiesz….
L- Okej nie przeszkadzam to do usłyszenia i do zobaczenia za niedługo .
D-Oczywiście  kocham cię Pa pa.
Kończąc moją rozmowę położyłam telefon na stoliku  i popatrzałam w stronę Jusa który był chyba nie zadowolony i smutny ale i  zły. Ale czemu ? Hymm …może dla tego że mam kogoś a on o tym nie wiedział i myślał że ma u mnie jeszcze jakieś szansę. Chciało by się szanse zawsze ma ale jestem zajęta więc … on ma problem nie ja.
POV Justin
Chyba się pogubiłem ona ma kogoś ?!Jakiegoś Dawida .I on ma tu przylecieć ? Ma mieszkać z moją księżniczką i moimi dziećmi ?! Chyba ją pogięło nie zgadzam się na to .Kocham ją ale nie chcę ją zranić już zrobiłem to dwa razy pierwszy to jak wyjechałem bez słowa i zostawiłem jej te głupie kwiaty i list a drugi że  nie odbierałem jej telefonów .No i co ja mam teraz zrobić ? Głupie przepraszam nie starczy na pewno ,a kolacja nie wchodzi w grę bo ma kogoś. Czyli jestem w czarnej dupie .Podsłuchując jej rozmowę  jestem smutny bo mówi do tego swojego Dawidka że go kocham i w ogóle. Chwila, chwila Dawid?! Znam jednego Dawida to jej najlepszy kolega a że oni razem ?! Mam nadzieję że nie bo jeśli tak to raczej już jej nie zdobędę nigdy on ją kocham nad życie tak samo jak ja .Muszę się jej spytać co to za Dawid bo jeśli to ten o którym myślę to ….. jestem w czarnej dupie.
-Uprzedzając twoje pytanie to tak to jest Dawid którego znasz .-skąd ona wiedziała że chciałem  o to zapytać ona jest kurczę jakąś wróżką czy co ?!
-Skąd .. ty.. wiedziałaś… o co chcę… zapytać ?!-powiedziałem zakłopotany
-Łatwo było się domyśleć wiesz smutna ,zdziwiona mina . Nie tak ciężko wiesz . Tylko że  nasz związek  z Dawidem jest otwarty  czyli nie mamy żadnych zobowiązań stwierdziliśmy że tak będzie lepiej- mówiąc szczerze słysząc te słowa jestem szczęśliwy bo mam jakieś szanse u mojej księżniczki .
-Czyli mam jakieś szansę u mojej księżniczki tak ? !
-Szczerze mówiąc… marne szanse. Ale  jeśli się postrasz to masz wielkie- Jak usłyszałam że mam jakieś szanse byłem uradowany po prostu skakałem z radości.
POV Lilii
Rozmawialiśmy jeszcze o dzieciach co i jak  chyba do nocy. Oczywiście w między czasie zjedliśmy obiad który przygotowałam  dzieciaki obudziły się już dawno więc zajął się nimi Jus stwierdziłam że to trochę go zbliży do dzieci. Właśnie szykuję kolacje dla mię i Justina bo dzieciaki już dawno zjadły i poszły spać bo jest prawie 23:00   łał trochę się zasiedzieliśmy ale to nic. Z moich zmyśleń wyrwał się Justin.
-Lilli ja będę się już zbierał jest późno –wstał z sofy kierując się w stronę drzwi.
-Możesz zostać  na noc jeśli chcesz jest późno –i czemu ja mu to zaproponowałam co ? No chyba mi odbija .
-Dzięki   ale nie chcę być dla ciebie problemem.-czemu on jest taki uparty jak osioł co ?!
-Przestań żaden problem a poza tym nie lubię jak ktoś z moich bliskich wyjeżdża ode mnie nocą mam złe wspomnienia z tym więc… będę spokojniejsza.-tak to prawda jak mój kolega był u mnie do późna i pojechał nocą do domu miał wypadek na szczęście przeżył ale i tak się boje puszczać kogoś nocą.
-Okej ale mam mały problem… nie przewidziałem tego i nie mam żadnych ciuchów
-Ty nie masz ale ja mam nie pytajcie skąd.
-Okej nie będę pytał.
Poszłam z nim  na górę i pokazałam mu pokój w którym będzie spał  i podałam mu jakieś ciuchy które jakimś cudem są jego .
-Czekaj,czekaj,czekaj, czy to nie jest moja bluza tą zgubiłem ją na wakacjach w tedy co poznałem cb i ….-za dużo on gada i tak to są te ciuchy co on zostawił w tedy na wakacjach a ja je wzięłam  a raczej znalazłam i też pokojówka mi je dała bo widziała że się znaliśmy.
-Ta za dużo gadasz  i tak to są te ciuchy co byłeś na wakacjach w Polsce  ale je zostawiłeś bo się pakowałeś za szybko i pokojówka dała mi je bym tb oddała więc oddaje.
-Wiesz że nie musiałaś ale dzięki-wziął ode mnie ciuchy i położył je na łózko
-W łazience masz   na  półce ręczniki jak co to wołaj mnie .-Powiedziałam i wyszłam z pokoju i poszłam do swojej sypialni wzięłam swoją piżamę i poszłam pod orzeźwiający prysznic. Po 10 minutowym prysznicu wyszłam i owinęłam się ręcznikiem i podeszłam do zlewu i wzięłam płatek kosmetyczny i nalałam na niego  mleczko do makijażu musiała zmyć resztki  tego co zostało.
Po zmyciu resztki makijażu wytarłam się ręcznikiem i ubrałam piżamę i wyszłam z łazienki do swojego pokoju. Poszłam sprawdzić czy dzieci się nie obudziły weszłam pierw do pokoju syna i spał smacznie, później do pokoju mojej księżniczki i spała ale koło niej siedział Jus   chyba on nie może zasnąć z tych wszystkich emocji. Podeszłam do Justina i przytuliłam się do niego od tyłu on siedział tyłem do drzwi więc mnie nie zauważył.
-Co ty tutaj robisz co ?!Nie powinieneś teraz smacznie spać tak jak twój syn ?-spytałam i się uśmiechnęłam a on korzystając z okazji że jestem do niego tyłem przerzucił minie przez swoje ramię i teraz siedziałam na kolanach jego .
-Może i powinienem  ale nie mogłem zasnąć więc przyszedłem do małej a co zazdrosna że przyszedłem do swojej córki a nie do ciebie co ?!-on chyba sobie ze mię kpi  że ja jestem zazdrosna. Wstałam szybko i odeszłam od niego kawałek.
-Jus……. Wiesz że chciałabym cofnąć czas  gdybym mogła … ale się nie go cofnąć dobrze o tym wiesz. A poza tym to ty spieprzyłeś wszystko nie ja  chciałam się przenieść do LA do ciebie ale rodzice nie pozwolili a  jak się dowiedziałam o ciąży to … nie wiedziałam co robić dzwoniłam do ciebie ale .. ty mnie olewałeś dobrze o tym wiesz ale chcę ci powiedzieć że … Kocham cię  ale mam wątpliwości czy mnie nie zostawisz tak jak kiedyś.-musiałam mu powiedzieć co mi leży na serduchu  bo inaczej bym zwariowała.
-Lilli … ja …żałuję togo wszystkiego co było i to ja chciałbym cofnąć czas gdybym mógł i też Cię Kocham i chcę być  z wami i proszę cię wybacz mi  dopiero teraz zrozumiałem co mnie ominęło co straciłem co przegapiłem proszę cię wybacz mi wszystko nie musimy być od razu parą możemy być przyjaciółmi ale wybacz mi proszę- on gdy  mówił te słowa płakał ja też  nie wiedziałam co się dzieję ale wybaczyłam mu wszystko co było liczy się teraz co będzie liczą się dzieci.
-Jus.. ja ci już dawno wybaczyłam i dla mnie liczą się tylko dzieci  to co było jest i będzie między nami na razie  niech zostanie na boku na jakiś czas na razie musimy się zając dziećmi  to one są ważne w tej chwili nie my proszę .
-Jasne my na bok teraz dzieci jutro zadzwonię do Scotera i poproszę go by mi dał parę dni wolnego chcę posiedzieć trochę z wami  dopóki nie przyleci Dawid bo w tedy to raczej ty się do mnie nie zbliżysz bo on będzie cię pilnował .
-Nie przesadzaj Okej jak już mówiłam  nie jesteśmy razem tylko się zachowujemy jak para kiedyś byliśmy ale  nie jesteśmy  za bardzo się różnimy od siebie zrozum to kocham tylko ciebie ale musisz mi dać czas –usiadłam przodem do niego i objęłam jego twarz moimi rękoma i pocałowałam go namiętnie ,  nasz pocałunek by trwał dłużej ale zabrakło nam powietrza.
-Kocham ciebie i tylko ciebie zapamiętaj to raz na zawsze-powiedziałam i dałam mu jeszcze całusa i wstałam z jago kolan i kierowałam się do wyjścia on też wstał i szedł w tym samym kierunku co i ja.
-Też cię kocham i nie potrafię żyć beż ciebie bez was  i będę  czekał tyle ile będzie trzeba . Dobranoc  słonko –mówiąc te ostatnie słowa pocałował mnie ostatni raz i wyszedł z pokoju córki  kierując się do swojego. Ja też podeszłam jeszcze sprawdzić co z małą spała w najlepsze więc wyszłam z pokoju córki i poszłam do swojej sypialni . Położyłam się na łóżku przykrywając kołdrą .Nie wiem czemu ale zaczęłam  płakać i myślałam nad słowami Jusa nawet nie wiem między a zasnęłam.

Rano  obudził mnie tupot małych stóp które weszły do mojej sypialni .Otworzyłam  oczy i Na moje łózko wspinała się Bella  płakała ale nie wiem z czego. Gdy wzięłam ją na łóżko i przytuliłam chciałam się dowiedzieć  czego płacze .
-Skarbie co się stało że płaczesz?!
-Tata.-no nie teraz to przegiął tylko ciekawe co on zrobił. Wstałam z łózka i wzięłam małą na ręce i zeszłam z nią na dół gdzie zastałam Jusa który krzątał się po kuchni .Mała się bardziej we mnie wtuliła gdy zobaczyła go . No to przegiął lecz nawet nie wiem co się stało.
-Powiesz mi co ty odpierdalasz co ty jej zrobiłeś  że przyszła do mnie do pokoju cała zapłakana !-powiedziałam na razie spokojnym głosem lecz mało brakuje bym wybuchła. A on słysząc mnie odwrócił się do mnie twarzą.
-Ja jej nic nie zrobiłem jedynie nakrzyczałem  i dałem klapsa  w dupę bo mnie się nie słuchała nic więcej.-On se chyba  żartuje  bo się go nie słuchała. To dał jej klapsa zaraz on ode mnie dostanie klapsa ale kurwa takiego że rodzona matka nie pozna.
-Posłuchaj mnie ja czegoś takiego nie toleruję okej więc nie życzę sobie byś bił moje dzieci   i uwierz mi że tego tak nie zostawię  na pewno nie i na pewno nigdy nie będziesz ich ojcem . Masz 10 minut na wyjście z mojego domu  i nigdy się nie spotkasz z dziećmi masz je omijać długim łukiem .-wykrzyczałam to mu w twarz on jedynie poszedł na górę  i zapewne się zbierał .Ja w między czasie zaparzyłam sobie kawę  i nakarmiłam małą. Jak co dzień  płatki  na śniadanie..
Po 8 minutach na dół zeszedł Jus  przebrany w ciuchy które mu dałam wczoraj.
-Mam tylko jedno pytanie?-ciekawe jakie  on ma do mnie pytanie
-Jakie ?-spytałam się go.
-Czy mam jakiekolwiek szanse u ciebie ?-on se chyba żartuje pierw bije mi dziecko za byle co a teraz zadaje głupie pytanie.
-Bardzo marne szanse za to co robisz pierw mówisz że nas kochasz   a  tu takie coś…… brak słów lepiej  teraz odejdź –i wyszedł trzaskając drzwiami ja się rozpłakałam  nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić,  najpierw musiałam się  ogarnąć. Postawiłam małą i dałam jej płatki poszłam sprawdzić czy mały się obudził. Wchodząc na górę usłyszałam jak się  bawi to znaczyło że się obudził. Weszłam do pokoju i wzięłam małego na  ręce  i zeszłam z nim na dół do kuchni. Posadziłam go do krzesełka i także zrobiłam płatki i dałam mu. Ja w między czasie  zjadam swoje płatki i wypiłam kawę. Wzięłam telefon i sprawdziłam godzinę była prawie 10:00no to ładnie. Wybrałam numer Scotera i zadzwoniłam do niego nie musiałam długo czekać bo odebrał po 3 sygnale.
-Halo Lilli coś się stało że dzwonisz ?!-oj tak stało się nawet nie wiesz co ale się dowiesz.
-Hej tak stało się ale to nie jest rozmowa na telefon mógłbyś przyjechać do  mnie ?
-Jasne będę za godzinę-myślałam że będzie szybciej no ale okej .
-Jasne nie ma sprawy dzięki-i się rozłączyłam . Zauważyłam że dzieciaki już zjadły więc wzięłam je i postawiłam na podłodze a ja zabrałam się za mycie naczyń po śniadaniu. Później poszłam  razem z dziećmi  przebrać się w ciuchy ubrałam na siebie sukienkę bez ramiączek  w kolorze fioletowym.
A dzieciakom założyłam tylko pampersa i  bardzo cieknie body na krótki rękawek .Później poszliśmy z dzieciakami jeszcze ogarnąć salon  bo był tam mały bałagan . Po posprzątaniu usłyszałam dzwonek do drzwi  czyli że już przyszedł  Scooter .Poszłam je otworzyć i zobaczyłam tam go jak stoi na szczęście sam .


                                                                                 * 
Hejka to kolejny rozdział.
Sory za to że jak są linki to trzeba je kopiować i wklejać na następną stronę albo są zdjęcia ale jeszcze muszę opracować jak mam to zrobić że dać link i w ten link nazwę i jak się to kliknie to wtedy  automatycznie się włącza  na następnej stronie. Jeśli ktoś z was wie jak to zrobić niech się ze mną skontaktuje.Życzę miłego tygodnia :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz