Łączna liczba wyświetleń

środa, 2 września 2015

4.Jak coś to dzwoń coś się wymyśli.



Beyoncé - Single Ladies (Put a Ring on It) muzyka w tle.



Do klubu wpuścili nas bezproblemowo .Chłopaki  poszli zamówić drinki a my zająć miejsce w strefie VIP. Impreza szła dobrze byłam nieźle wstawiona tak jak i reszta a lecz ja z Biebera bardziej bo wypiliśmy zdecydowanie więcej niż reszta. Dowiedziałam się  że JB umie mówić co nieco po Polsku , co za dupek no a ja do niego po angielsku nawijałam dostanie za to .Lecz jak dla mnie to był znak by wracać do hotelu  by nie zrobić jakiegoś głupstwa.
-Dobra ja się zbieram do hotelu-odparłam .
-Okej to my tu jeszcze posiedzimy trochę i wrócimy za niedługo.-powiedziała reszta
-W sumie to i ja się będę zbierał  chłopaki jeśli chcecie to siedźcie a my jedziemy. –odparł Blondyn i wyszliśmy z klubu.
-Chodź  jedziemy do hotelu.-Powiedział a mnie zatkało czyli on też zemną wraca
Droga do hotelu zajęła nam trochę więcej niż się spodziewaliśmy. Wjechaliśmy windą na nasze piętro i miałam się udać do swojego pokoju lecz Blondyn miał inne plany i wciągnął mnie do swojego pokoju. Przycisnął mnie do ściany i zaczął całować ,kazał mi opleść moimi nogami jego biodra ,jak powiedział blondyn tak zrobiła. Po tym naszą zabawę dokończył w swojej sypialni. Zaczął mnie rozbierać a ja jego  Jezus jestem zlana w cztery dupy tak samo jak i on  chciałabym przestać ale nie mogę. To jest silniejsze ode mnie. Film urwał mi się  gdy oboje byliśmy nadzy i wiadomo do czego ma właśnie dojść  .
Obudziłam się nie wiedząc która godzina chciałam usiąść ale mi mój ból na to nie pozwalał teraz do mnie dotarło co się wczoraj zdarzyło przespałam się z Bieberem . A kaca miałam i to dużego. Nagle do pokoju wszedł Blondyn ze śniadanie dla mnie  byłam zdziwiona  no ale dobra nic się nie odzywałam i czekałam na dalszy tok wydarzeń.
-Hej piękna jak się spało?-Odparł Justin podając mi tace ze śniadaniem i tabletkami na ból głowy
-Hej dobrze ,dzięki za śniadanie.-powiedziałam i w tej chwili dał mi małego całusa w usta. Co on ze mną pogrywa  nie wiem ale się dowiem lecz nie wiem kiedy.
-Nie ma sprawy ,smacznego kochanie, idę wziąć prysznic jeśli chcesz możesz do mnie dołączyć.-Powiedział wstając powoli i patrząc mi w  oczy.
-Dzięki, ale myślę że będę się zbierać  .-Odparłam i szukałam moich ubrań po apartamencie Justina .
-Okej jak chcesz, co robisz późnej?
-Coś mówili że chcą pozwiedzać trochę więc sam wiesz?!. -Powiedziałam mu szukając moich butów które leżały przed drzwiami. -To jeszcze raz dzięki i do zobaczenia.-Powiedziałam wychodząc z pokoju Justina kierując się do naszego. Wchodząc do naszego apartamentu zdziwiłam się że było pusto nie było nikogo czyli zapewne upili się i są u chłopaków albo cholera wie gdzie.
Weszłam do łazienki i rozebrałam się do naga i wzięłam zimny prysznic na pobudzenie.
Wychodząc z pod prysznica owinęłam się ręcznikiem i podeszłam do lustra i wyglądałam katastroficznie ,na twarzy miałam jeszcze resztki makijażu wczorajszego, więc wyciągałam z kosmetyczki mleczko i płatki kosmetyczne i zaczęłam doprowadzać siebie do porządku.
Później weszłam do pokoju po ciuchy i czystą bielizną .Z walizki wyciągnęłam  czarny bralet i do tego miętową spódniczkę która z przodu jest krótka a z tyłu długa  , do tego jeszcze balerinki .
Wychodząc  z pokoju i go zamykając chciałam iść do windy lecz krzyki z pokoju Justina nie dało się nie usłyszeć ale nie chciałam podsłuchiwać i zjeżdżając windą na parter udałam się na śniadanie .
 Po zjedzonym śniadaniu stwierdziłam żeby pójść na plażę więc pojechałam windą na piętro na którym znajduje się pokój. Weszłam do pokoju i myślałam że będą dziewczyny ale ich nie było Okej, to jest dziwne i trochę zaczynam się martwić ale Okej nie panikujmy do wieczora wrócą.
Wyciągnęłam z walizki struj kąpielowy ten co wcześniej i się przebrałam a sukienkę założyłam tą samą. Po drodze chwyciłam jeszcze moją gitarę i zeszyt z piosenkami którymi piszę . Wychodząc z pokoju  rozmyślałam o czym może być następna piosenka  ale moje rozmyślenia przerwała osoba na którą wpadłam już myślałam że to Justin ale nie byłam w błędzie był to jego menager Scotera .
-Oj przepraszam nie zauważyłam ciebie-powiedziałam wstając i zbierając moje teksty piosenek  które były pisane na kartkach i których nie wczepiłam ale muszę to zdecydowanie zrobić.
-Nic się nie stało… jesteś… piosenkarką?!-spytał zbierając ze mną teksty piosenek.
-Nie , nie jestem piosenkarką piszę teksty  tylko i tak sobie sama brzdąkam.-Odparłam wstając i widziałam że Scooter czytam moją ostatnia piosenkę która napisałam .
-A tak w ogóle to jestem Lilli Canals.-Przywitałam się
-Ja jestem Scooter Brown miło mi.-powiedział podając mi teksty moich piosenek.
-Piękna piosenka rozumiem że sama ją napisałaś.?- Podał mi tekst  z piosenką Almost Is Never Enough
-Tak , jest o dwóch miłościach które mi nie wyszły ale jesteśmy przyjaciółmi bo tylko tak nam się udaje niestety inaczej się kłócimy i nie mamy dla siebie czasu.
-Masz może czas chętnie bym posłuchał jak śpiewasz ?-powiedział i  się uśmiechnął. W sumie czemu nie.
-Chętnie właśnie miałam iść   na plaże może dołączysz?-spytałam
-Z wielką chęcią.-odpowiedział
Powiedział i skierowaliśmy się do windy a później na plaże. Na plaży cały czas rozmawialiśmy i trochę śpiewałam a on słuchał było naprawdę fajnie. Ale ktoś nam przerwał jeśli się nie mylę była to mama Justina ,Pattie z jego przyrodnim rodzeństwem.
-O tutaj jesteś cały czas ciebie szukamy Justin coś chciał od ciebie tylko nie wiem co.-powiedział rodzicielka Justina
-Okej później do niego oddzwonię bo teraz jestem trochę zajęty .-powiedział i się uśmiechnął do mnie i puścił oczko. Ja oddałam uśmiech.
-A kto to jest ?!
-Och przepraszam  jestem Lilli Canals miło mi. –przywitałam się z jego mamą przyrodnim rodzeństwem.
-Mi również Pattie Mallette  a co wy tutaj robicie?!-Tak jego mam jest bardzo ciekawska .
-Och, spotkałem Lilli w hotelu  bo szukałem Justina w pokoju ale go nie zastałem i wpadłem na nią i wyleciały jej teksty piosenek i przykuły moją uwagę są prosto z serca. Może  Lilli zagrasz na jedną co ty na to ?!-Poprosiła tak ładnie a nawet Jaxon z Jazmy też zrobili słodkie minki psiaczka zgodzę się bo nie chcę by dzieciaki się rozpłakały.
-Ymm…pewnie czemu nie .-Wybrałam piosenkę która bardzo odzwierciedlała moją sytuacje tą co była kiedyś.
(Ariana Grande - Love the way you lie (cover))
On the first page of our story
The future seemed so bright
Then this thing turned out so evil
Don't know why I'm still surprised

Even angels have their wicked schemes
And you take that to new extremes
But you'll always be my hero
Even though you've lost your mind

Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhhh
I love the way you lie
Ohh yeah

Now there's gravel in our voices
Glass is shattered from the fight
In this tug of war you'll always win
Even when I'm right

Cause you feed me fables from your hands
With violent words and empty threats
And it's sick that all these battles
Are what keeps me satisfied

Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie

So maybe I'm a masochist
I try to run but I don't wanna ever leave
Till these walls are going up
In smoke with all our memories

Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie…
Podczas tej piosenki nawet się popłakałam mama Justina też a Scooter nie mógł nawet wydusić słowa trochę się zaniepokoiłam. W pewnym momencie dzieciaki zaczęły mnie przytulać i całować a ja nie wiedząc co mam zrobić też zaczęłam je przytulać w pewnym momencie odezwał się Scooter z pewna propozycją.
-Okej to … było… niezłe nawet lepiej niż niezłe to było zajebiste mała chcę cb widzie w LA w studio co ty na to  chciałbym wydać album z twoimi piosenkami ,chciałbym  byś została piosenkarką?!- ja nie wiedziałam co odpowiedzieć po prostu mnie zatkało.
-Lilka ty masz ogromny talent nie marnuj go , masz bardzo duże szanse na to by stać się gwiazdą-powiedziała mam Justina .
-Oczywiście decyzji nie musisz podejmować teraz dam ci tyle czasu ile potrzebujesz Okej ,tu masz moją wizytówkę  ja mam twój numer telefonu i jak co to dzwoń Okej?!
-Okej dziękuje , tylko ja ma jeszcze szkołę i jeśli to nie był by problem to wolała bym jak skończę szkole Okej jestem teraz w ostatniej klasie i chciałabym ją zdać z ja najlepszymi winnikami.
-Oczywiście nie ma żadnego problemu .-w tym momencie zadzwonił jego telefon i musiał odejść na bok bo to jest związane z koncertem Justina który ma się odbyć niedługo. A ja w tym czasie rozmawiałam z mamą JB  i bawiłam się z dziećmi.
-Widzę że kochasz dzieci masz do nich rękę Jazmy z Jaxon’em polubili ciebie i to bardzo , tu masz mój numer telefonu, i nazwę Skaypajak co to dzwoń  pogadamy i tu masz jeszcze Scotera Skaypa jak byś się wcześniej zdecydowała .On będzie czekał cały czas na twój telefon  i ja też będziemy czekać aż zadzwonisz i powiesz że się zgadzasz to w tedy ściągniemy ciebie do LA Okej?!-powiedziała mam Justina a ja miała łzy w oczach nie wiem czemu ale je miałam mama Juju zauważyła to i mnie przytuliła.
-Dziękuje bardzo na pewno zadzwonię jak skończę szkołę. Naprawdę dziękuje za wszystko.
-Nie ma za co a ta piosenka jest naprawdę piękna masz wielki talent.-powiedziała dając mi całusa w czoło  dzieciaki widząc moje łzy też zaczęły mnie przytulać całować . Zauważył to Scooter i się uśmiechnął i zaraz do nas przyszedł.
-Dzieciaki ciebie kochają ,a u nich ciężko  by kogoś nie znajomego pokochały . Przepraszam was za telefon ale muszę już iść szukają mnie niestety obowiązki wzywają .Mała jak co to dzwoń na telefon na Skaypa bo widziałem że Pattie ci dała –uśmiechnął się mówiąc to-Ja cały czas będę czekał a teraz naprawdę przepraszam ale muszę iść mam nadzieję że jeszcze podgadamy i pograsz mi trochę co ty na to ?!
-Z wielką chęcią –powiedziałam żegnając się ze Soterem.
-My też będziemy się zbierać nie dzieciaki  za niedługo obiad.-odparła Pattie ale dzieciaki mały inne plany co do tego bo chciały zostać ze mną na plaży.
-Nie, nie,nie,nie,nie,nie,nie plosimy jeszcze nie  możemy zostać z Lilką ona nas później odprowadzi do hotelu-powiedziały dzieci i popatrzały na mnie i na Pattie z mina szczeniaczka.
-No nie wiem co na to Lilka czy się zgodzi.-powiedziała i popatrzała na mnie.
-Oczywiście nie ma problemu zawsze możemy pośpiewać prawda jak co to będziemy dzwonić prawda dzieciaki.
-Tak,tak,tak,tak będziemy dzwonić.-powiedziały tuląc się do mnie i całując.
-No to Okej ale jak by co to dzwoń Okej masz mój numer  jak co to za 2 godziny w hotelu na obiedzie dobrze?!-powiedział wstając i otrzepując się z piasku .
-Oczywiście ,panie w sumie też należy się trochę odpoczynku i wszystkim od dzieci .
-Dobrze to jeszcze raz dziękuje i jak co to dzwoń –powiedziała idąc powoli i patrząc na nas.
-Oczywiście proszę się nie martwić opieka nad małymi dziećmi to u mnie specjalność-odpowiedziałam a on a ona się tylko uśmiechnęła odeszła. Lecz to prawda małe dzieci to u mnie specjalność ponieważ gdzie nie pojadę do rodziny tam małe dzieci a jeszcze sąsiadki nie raz mnie wołają do opieki nad ich dziećmi jak mają ważne wyjście. I tak z dziećmi przesiedzieliśmy godzinę na plaży  a później się trochę pokąpały w morzu. Później tak jak odpowiedziała Pattie odprowadziłam dzieci do hotelu  a raczej Jaxona zaniosłam bo zasnął nam a nie miałam serca by go obudzić więc go wzięłam go na ręce a Jazmy szła koło mnie trzymając się mnie bardzo blisko.
Jak wchodziłam do recepcji czekała na mnie Pattie i jeśli się nie mylę był to Keny ochroniarz JB .
Pattie widząc mnie z małym na rękach uśmiechnęła się i Keny to samo.
-Dal małego na pewno jest ciężki-powiedział Keny zabierając małego ode mnie .
-No trochę jest ciężki ale spokojnie dałam radę.-Odpowiedział i zobaczyłam że z windy wychodzi Justin i widząc mnie  z jego mamą  i Kenym i dziećmi i Jazmy przytulającej się do mnie trochę się zdziwił a w szczególności  to że Jaxon śpi u Kenego na rękach .Zdziwiony podchodził do nas.
-To ja może pójdę już muszę jeszcze znaleźć mojego brata i przyjaciół ponieważ w wczoraj trochę zabalowali i nie mam zielonego pojęcia gdzie oni są .-powiedziałam z niechęciom ale nie chciałam  teraz rozmawiać z Justinem .Ponieważ za bardzo mało pamiętam co było ostatniej nocy i co do niego mówiłam i co on do mnie mówił.
-Oczywiście nie ma problemu nie zatrzymujemy cię .Ale mam nadzieję że na pewno zadzwonisz do Scotera albo do mnie jak skończysz szkołę i mam nadzieję że będziemy rozmawiać przez Skaypa codziennie dzieciaki się do ciebie przyzwyczaiły i to bardzo, i oczywiście mam na nadzieję że jeszcze się zobaczymy.
-Na pewno się jeszcze zobaczymy i na pewno zadzwonię i na pewno będę dzwonić na Skaypa codziennie.-Odpowiedziałam przytulając się na dowiedzenia z Pattie i Kenym oraz z dzieciakami .
Reszta dnia minęła mnie spokojnie i nawet moi znajomi się znaleźli . Później wszyscy poszliśmy razem na plażę na której spotkałam Justina trochę było mu nie do humoru ale co mi do tego na pewno że Piotrek mnie obejmuje i to zapewne dla tego albo że w hotelu szybko się zmyłam jak go zobaczyła no ale akurat  to była prawda szukałam znajomych.
Pierwszy dwa  tygodnie minęły nam spokojnie mama codziennie dzwoniła ,z Justinem tylko widywałam się na korytarzu lub na plaży krótkie cześć i koniec naszej rozmowy. Z Pattie i dzieciakami stęż się spotykałam . Jutro już  wyjeżdżają i Justina znowu nas zaprosił na imprezę  no i oczywiście zgodziliśmy my się też bo czemu by nie pożegnać ich. Właśnie wychodzimy na tą imprezę i wszyscy mamy się spotkać pod klubem tym co ostatnio. Więc  poszłyśmy jeszcze po chłopaków i  ruszmy do klubu w którym na nas ma czekać Justin ze swoimi przyjaciółmi.
Po 10 minutowym spacerku jesteśmy pod klubem pod którym na nas czekają już chłopaki. W klubie bardzo dobrze się bawiliśmy i  jak zwykle ja z Justinem byliśmy schlani w cztery dupy pamiętam wszystko przez mgłę. Pamiętam że spor wypiłam  i sporo tańczyliśmy pamiętam również że poszłam z  nim do łazienki i uprawialiśmy SEX. Później jeszcze pamiętam że wszyscy razem poszliśmy do hotelu do swoich pokoi ja jak chciałam wejść to nie mogłam bo zostałam przysunięta do ściany pocałował mnie namiętnie i delikatnie. Powiedział jeszcze słodkie dobranoc i całus w policzek i poszedł do pokoju. Ja się nie mogłam ogarnąć przez 2 minuty później weszłam do pokoju dziewczyny już spały w najlepsze ja szybko rozebrałam się do bielizny wyciągałam piżamkę z walizki i poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic zmyłam makijaż i rozczesałam włosy i poszłam spać.



 Hejka wszystkim tak jak obiecałam jest rozdział i następny w niedzielę.


 Życzę  miłego  tygodnia .
Zapewne nie cieszycie się że jest rok szkolny. :D





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz