Beyoncé - Single Ladies (Put a Ring on It) muzyka w tle.
Do klubu wpuścili nas bezproblemowo .Chłopaki poszli zamówić drinki a my zająć miejsce w
strefie VIP. Impreza szła dobrze byłam nieźle wstawiona tak jak i reszta a lecz
ja z Biebera bardziej bo wypiliśmy zdecydowanie więcej niż reszta. Dowiedziałam
się że JB umie mówić co nieco po Polsku
, co za dupek no a ja do niego po angielsku nawijałam dostanie za to .Lecz jak
dla mnie to był znak by wracać do hotelu
by nie zrobić jakiegoś głupstwa.
-Dobra ja się zbieram do hotelu-odparłam .
-Okej to my tu jeszcze posiedzimy trochę i wrócimy za
niedługo.-powiedziała reszta
-W sumie to i ja się będę zbierał chłopaki jeśli chcecie to siedźcie a my
jedziemy. –odparł Blondyn i wyszliśmy z klubu.
-Chodź jedziemy do
hotelu.-Powiedział a mnie zatkało czyli on też zemną wraca
Droga do hotelu zajęła nam trochę więcej niż się
spodziewaliśmy. Wjechaliśmy windą na nasze piętro i miałam się udać do swojego
pokoju lecz Blondyn miał inne plany i wciągnął mnie do swojego pokoju.
Przycisnął mnie do ściany i zaczął całować ,kazał mi opleść moimi nogami jego
biodra ,jak powiedział blondyn tak zrobiła. Po tym naszą zabawę dokończył w
swojej sypialni. Zaczął mnie rozbierać a ja jego Jezus jestem zlana w cztery dupy tak samo jak
i on chciałabym przestać ale nie mogę.
To jest silniejsze ode mnie. Film urwał mi się gdy oboje byliśmy nadzy i wiadomo do czego ma
właśnie dojść .
Obudziłam się nie wiedząc która godzina chciałam usiąść ale
mi mój ból na to nie pozwalał teraz do mnie dotarło co się wczoraj zdarzyło
przespałam się z Bieberem . A kaca miałam i to dużego. Nagle do pokoju wszedł
Blondyn ze śniadanie dla mnie byłam
zdziwiona no ale dobra nic się nie
odzywałam i czekałam na dalszy tok wydarzeń.
-Hej piękna jak się spało?-Odparł Justin podając mi tace ze
śniadaniem i tabletkami na ból głowy
-Hej dobrze ,dzięki za śniadanie.-powiedziałam i w tej
chwili dał mi małego całusa w usta. Co on ze mną pogrywa nie wiem ale się dowiem lecz nie wiem kiedy.
-Nie ma sprawy ,smacznego kochanie, idę wziąć prysznic jeśli
chcesz możesz do mnie dołączyć.-Powiedział wstając powoli i patrząc mi w oczy.
-Dzięki, ale myślę że będę się zbierać .-Odparłam i szukałam moich ubrań po
apartamencie Justina .
-Okej jak chcesz, co robisz późnej?
-Coś mówili że chcą pozwiedzać trochę więc sam wiesz?!. -Powiedziałam
mu szukając moich butów które leżały przed drzwiami. -To jeszcze raz dzięki i
do zobaczenia.-Powiedziałam wychodząc z pokoju Justina kierując się do naszego.
Wchodząc do naszego apartamentu zdziwiłam się że było pusto nie było nikogo
czyli zapewne upili się i są u chłopaków albo cholera wie gdzie.
Weszłam do łazienki i rozebrałam się do naga i wzięłam zimny
prysznic na pobudzenie.
Wychodząc z pod prysznica owinęłam się ręcznikiem i
podeszłam do lustra i wyglądałam katastroficznie ,na twarzy miałam jeszcze
resztki makijażu wczorajszego, więc wyciągałam z kosmetyczki mleczko i płatki
kosmetyczne i zaczęłam doprowadzać siebie do porządku.
Później weszłam do pokoju po ciuchy i czystą bielizną .Z
walizki wyciągnęłam czarny bralet i do
tego miętową spódniczkę która z przodu jest krótka a z tyłu długa , do tego jeszcze balerinki .
Wychodząc z pokoju i
go zamykając chciałam iść do windy lecz krzyki z pokoju Justina nie dało się
nie usłyszeć ale nie chciałam podsłuchiwać i zjeżdżając windą na parter udałam
się na śniadanie .
Po zjedzonym
śniadaniu stwierdziłam żeby pójść na plażę więc pojechałam windą na piętro na
którym znajduje się pokój. Weszłam do pokoju i myślałam że będą dziewczyny ale
ich nie było Okej, to jest dziwne i trochę zaczynam się martwić ale Okej nie
panikujmy do wieczora wrócą.
Wyciągnęłam z walizki struj kąpielowy ten co wcześniej i się
przebrałam a sukienkę założyłam tą samą. Po drodze chwyciłam jeszcze moją
gitarę i zeszyt z piosenkami którymi piszę . Wychodząc z pokoju rozmyślałam o czym może być następna
piosenka ale moje rozmyślenia przerwała
osoba na którą wpadłam już myślałam że to Justin ale nie byłam w błędzie był to
jego menager Scotera .
-Oj przepraszam nie zauważyłam ciebie-powiedziałam wstając i
zbierając moje teksty piosenek które
były pisane na kartkach i których nie wczepiłam ale muszę to zdecydowanie
zrobić.
-Nic się nie stało… jesteś… piosenkarką?!-spytał zbierając
ze mną teksty piosenek.
-Nie , nie jestem piosenkarką piszę teksty tylko i tak sobie sama brzdąkam.-Odparłam
wstając i widziałam że Scooter czytam moją ostatnia piosenkę która napisałam .
-A tak w ogóle to jestem Lilli Canals.-Przywitałam się
-Ja jestem Scooter Brown miło mi.-powiedział podając mi
teksty moich piosenek.
-Piękna piosenka rozumiem że sama ją napisałaś.?- Podał mi
tekst z piosenką Almost Is Never Enough
-Tak , jest o dwóch miłościach które mi nie wyszły ale
jesteśmy przyjaciółmi bo tylko tak nam się udaje niestety inaczej się kłócimy i
nie mamy dla siebie czasu.
-Masz może czas chętnie bym posłuchał jak śpiewasz
?-powiedział i się uśmiechnął. W sumie
czemu nie.
-Chętnie właśnie miałam iść
na plaże może dołączysz?-spytałam
-Z wielką chęcią.-odpowiedział
Powiedział i skierowaliśmy się do windy a później na plaże.
Na plaży cały czas rozmawialiśmy i trochę śpiewałam a on słuchał było naprawdę
fajnie. Ale ktoś nam przerwał jeśli się nie mylę była to mama Justina ,Pattie z
jego przyrodnim rodzeństwem.
-O tutaj jesteś cały czas ciebie szukamy Justin coś chciał
od ciebie tylko nie wiem co.-powiedział rodzicielka Justina
-Okej później do niego oddzwonię bo teraz jestem trochę
zajęty .-powiedział i się uśmiechnął do mnie i puścił oczko. Ja oddałam
uśmiech.
-A kto to jest ?!
-Och przepraszam
jestem Lilli Canals miło mi. –przywitałam się z jego mamą przyrodnim
rodzeństwem.
-Mi również Pattie Mallette
a co wy tutaj robicie?!-Tak jego mam jest bardzo ciekawska .
-Och, spotkałem Lilli w hotelu bo szukałem Justina w pokoju ale go nie
zastałem i wpadłem na nią i wyleciały jej teksty piosenek i przykuły moją uwagę
są prosto z serca. Może Lilli zagrasz na
jedną co ty na to ?!-Poprosiła tak ładnie a nawet Jaxon z Jazmy też zrobili
słodkie minki psiaczka zgodzę się bo nie chcę by dzieciaki się rozpłakały.
-Ymm…pewnie czemu nie .-Wybrałam piosenkę która bardzo
odzwierciedlała moją sytuacje tą co była kiedyś.
(Ariana
Grande - Love the way you lie (cover))
On the
first page of our story
The future seemed so bright
Then this thing turned out so evil
Don't know why I'm still surprised
Even angels have their wicked schemes
And you take that to new extremes
But you'll always be my hero
Even though you've lost your mind
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhhh
I love the way you lie
Ohh yeah
Now there's gravel in our voices
Glass is shattered from the fight
In this tug of war you'll always win
Even when I'm right
Cause you feed me fables from your hands
With violent words and empty threats
And it's sick that all these battles
Are what keeps me satisfied
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie
So maybe I'm a masochist
I try to run but I don't wanna ever leave
Till these walls are going up
In smoke with all our memories
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie…
The future seemed so bright
Then this thing turned out so evil
Don't know why I'm still surprised
Even angels have their wicked schemes
And you take that to new extremes
But you'll always be my hero
Even though you've lost your mind
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhhh
I love the way you lie
Ohh yeah
Now there's gravel in our voices
Glass is shattered from the fight
In this tug of war you'll always win
Even when I'm right
Cause you feed me fables from your hands
With violent words and empty threats
And it's sick that all these battles
Are what keeps me satisfied
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie
So maybe I'm a masochist
I try to run but I don't wanna ever leave
Till these walls are going up
In smoke with all our memories
Just gonna stand there and watch me burn
But that's all right because I like the way it hurts
Just gonna stand there and hear me cry
But that's all right because I love the way you lie
I love the way you lie
Ohhh I love the way you lie…
Podczas tej piosenki nawet się popłakałam mama Justina też a
Scooter nie mógł nawet wydusić słowa trochę się zaniepokoiłam. W pewnym
momencie dzieciaki zaczęły mnie przytulać i całować a ja nie wiedząc co mam
zrobić też zaczęłam je przytulać w pewnym momencie odezwał się Scooter z pewna
propozycją.
-Okej to … było… niezłe nawet lepiej niż niezłe to było
zajebiste mała chcę cb widzie w LA w studio co ty na to chciałbym wydać album z twoimi piosenkami
,chciałbym byś została piosenkarką?!- ja
nie wiedziałam co odpowiedzieć po prostu mnie zatkało.
-Lilka ty masz ogromny talent nie marnuj go , masz bardzo
duże szanse na to by stać się gwiazdą-powiedziała mam Justina .
-Oczywiście decyzji nie musisz podejmować teraz dam ci tyle
czasu ile potrzebujesz Okej ,tu masz moją wizytówkę ja mam twój numer telefonu i jak co to dzwoń
Okej?!
-Okej dziękuje , tylko ja ma jeszcze szkołę i jeśli to nie
był by problem to wolała bym jak skończę szkole Okej jestem teraz w ostatniej
klasie i chciałabym ją zdać z ja najlepszymi winnikami.
-Oczywiście nie ma żadnego problemu .-w tym momencie
zadzwonił jego telefon i musiał odejść na bok bo to jest związane z koncertem
Justina który ma się odbyć niedługo. A ja w tym czasie rozmawiałam z mamą
JB i bawiłam się z dziećmi.
-Widzę że kochasz dzieci masz do nich rękę Jazmy z Jaxon’em
polubili ciebie i to bardzo , tu masz mój numer telefonu, i nazwę Skaypajak co
to dzwoń pogadamy i tu masz jeszcze
Scotera Skaypa jak byś się wcześniej zdecydowała .On będzie czekał cały czas na
twój telefon i ja też będziemy czekać aż
zadzwonisz i powiesz że się zgadzasz to w tedy ściągniemy ciebie do LA
Okej?!-powiedziała mam Justina a ja miała łzy w oczach nie wiem czemu ale je
miałam mama Juju zauważyła to i mnie przytuliła.
-Dziękuje bardzo na pewno zadzwonię jak skończę szkołę.
Naprawdę dziękuje za wszystko.
-Nie ma za co a ta piosenka jest naprawdę piękna masz wielki
talent.-powiedziała dając mi całusa w czoło
dzieciaki widząc moje łzy też zaczęły mnie przytulać całować . Zauważył
to Scooter i się uśmiechnął i zaraz do nas przyszedł.
-Dzieciaki ciebie kochają ,a u nich ciężko by kogoś nie znajomego pokochały .
Przepraszam was za telefon ale muszę już iść szukają mnie niestety obowiązki
wzywają .Mała jak co to dzwoń na telefon na Skaypa bo widziałem że Pattie ci
dała –uśmiechnął się mówiąc to-Ja cały czas będę czekał a teraz naprawdę
przepraszam ale muszę iść mam nadzieję że jeszcze podgadamy i pograsz mi trochę
co ty na to ?!
-Z wielką chęcią –powiedziałam żegnając się ze Soterem.
-My też będziemy się zbierać nie dzieciaki za niedługo obiad.-odparła Pattie ale
dzieciaki mały inne plany co do tego bo chciały zostać ze mną na plaży.
-Nie, nie,nie,nie,nie,nie,nie plosimy jeszcze nie możemy zostać z Lilką ona nas później
odprowadzi do hotelu-powiedziały dzieci i popatrzały na mnie i na Pattie z mina
szczeniaczka.
-No nie wiem co na to Lilka czy się zgodzi.-powiedziała i
popatrzała na mnie.
-Oczywiście nie ma problemu zawsze możemy pośpiewać prawda
jak co to będziemy dzwonić prawda dzieciaki.
-Tak,tak,tak,tak będziemy dzwonić.-powiedziały tuląc się do
mnie i całując.
-No to Okej ale jak by co to dzwoń Okej masz mój numer jak co to za 2 godziny w hotelu na obiedzie
dobrze?!-powiedział wstając i otrzepując się z piasku .
-Oczywiście ,panie w sumie też należy się trochę odpoczynku
i wszystkim od dzieci .
-Dobrze to jeszcze raz dziękuje i jak co to dzwoń
–powiedziała idąc powoli i patrząc na nas.
-Oczywiście proszę się nie martwić opieka nad małymi dziećmi
to u mnie specjalność-odpowiedziałam a on a ona się tylko uśmiechnęła odeszła.
Lecz to prawda małe dzieci to u mnie specjalność ponieważ gdzie nie pojadę do
rodziny tam małe dzieci a jeszcze sąsiadki nie raz mnie wołają do opieki nad
ich dziećmi jak mają ważne wyjście. I tak z dziećmi przesiedzieliśmy godzinę na
plaży a później się trochę pokąpały w
morzu. Później tak jak odpowiedziała Pattie odprowadziłam dzieci do hotelu a raczej Jaxona zaniosłam bo zasnął nam a nie
miałam serca by go obudzić więc go wzięłam go na ręce a Jazmy szła koło mnie
trzymając się mnie bardzo blisko.
Jak wchodziłam do recepcji czekała na mnie Pattie i jeśli
się nie mylę był to Keny ochroniarz JB .
Pattie widząc mnie z małym na rękach uśmiechnęła się i Keny
to samo.
-Dal małego na pewno jest ciężki-powiedział Keny zabierając
małego ode mnie .
-No trochę jest ciężki ale spokojnie dałam
radę.-Odpowiedział i zobaczyłam że z windy wychodzi Justin i widząc mnie z jego mamą
i Kenym i dziećmi i Jazmy przytulającej się do mnie trochę się zdziwił a
w szczególności to że Jaxon śpi u Kenego
na rękach .Zdziwiony podchodził do nas.
-To ja może pójdę już muszę jeszcze znaleźć mojego brata i
przyjaciół ponieważ w wczoraj trochę zabalowali i nie mam zielonego pojęcia gdzie
oni są .-powiedziałam z niechęciom ale nie chciałam teraz rozmawiać z Justinem .Ponieważ za bardzo
mało pamiętam co było ostatniej nocy i co do niego mówiłam i co on do mnie
mówił.
-Oczywiście nie ma problemu nie zatrzymujemy cię .Ale mam
nadzieję że na pewno zadzwonisz do Scotera albo do mnie jak skończysz szkołę i
mam nadzieję że będziemy rozmawiać przez Skaypa codziennie dzieciaki się do ciebie
przyzwyczaiły i to bardzo, i oczywiście mam na nadzieję że jeszcze się
zobaczymy.
-Na pewno się jeszcze zobaczymy i na pewno zadzwonię i na
pewno będę dzwonić na Skaypa codziennie.-Odpowiedziałam przytulając się na dowiedzenia
z Pattie i Kenym oraz z dzieciakami .
Reszta dnia minęła mnie spokojnie i nawet moi znajomi się
znaleźli . Później wszyscy poszliśmy razem na plażę na której spotkałam Justina
trochę było mu nie do humoru ale co mi do tego na pewno że Piotrek mnie
obejmuje i to zapewne dla tego albo że w hotelu szybko się zmyłam jak go
zobaczyła no ale akurat to była prawda
szukałam znajomych.
Pierwszy dwa tygodnie
minęły nam spokojnie mama codziennie dzwoniła ,z Justinem tylko widywałam się
na korytarzu lub na plaży krótkie cześć i koniec naszej rozmowy. Z Pattie i
dzieciakami stęż się spotykałam . Jutro już wyjeżdżają i Justina znowu nas zaprosił na
imprezę no i oczywiście zgodziliśmy my
się też bo czemu by nie pożegnać ich. Właśnie wychodzimy na tą imprezę i wszyscy
mamy się spotkać pod klubem tym co ostatnio. Więc poszłyśmy jeszcze po chłopaków i ruszmy do klubu w którym na nas ma czekać
Justin ze swoimi przyjaciółmi.
Po 10 minutowym spacerku jesteśmy pod klubem pod którym na
nas czekają już chłopaki. W klubie bardzo dobrze się bawiliśmy i jak zwykle ja z Justinem byliśmy schlani w
cztery dupy pamiętam wszystko przez mgłę. Pamiętam że spor wypiłam i sporo tańczyliśmy pamiętam również że
poszłam z nim do łazienki i uprawialiśmy
SEX. Później jeszcze pamiętam że wszyscy razem poszliśmy do hotelu do swoich
pokoi ja jak chciałam wejść to nie mogłam bo zostałam przysunięta do ściany
pocałował mnie namiętnie i delikatnie. Powiedział jeszcze słodkie dobranoc i
całus w policzek i poszedł do pokoju. Ja się nie mogłam ogarnąć przez 2 minuty
później weszłam do pokoju dziewczyny już spały w najlepsze ja szybko rozebrałam
się do bielizny wyciągałam piżamkę z walizki i poszłam do łazienki i wzięłam
szybki prysznic zmyłam makijaż i rozczesałam włosy i poszłam spać.
Hejka wszystkim tak jak obiecałam jest rozdział i następny w niedzielę.
Życzę miłego tygodnia .
Zapewne nie cieszycie się że jest rok szkolny. :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz