Ze szpitala wypuścili mnie na po 5 dniach przyjechał po mnie Piotrek bo go poprosiłam
,do rodziców się na razie nie odezwałam i nie wiem kiedy się odezwę.
Dni mijały szybko a dzieciaki rosły jak na drożdżach dzwoniłam do Pattie codziennie gdy
dzieciaki spały, jakoś nie mogę jej powiedzieć że zostałam matką a ona babcia a
jego syn Ojcem . Bo nie wiem co by się stało.
Chrzest dzieciaków
odbył się miesiąc później .Z moją szkołą jest nieźle prawdopodobnie
wyjdę z czerwonym paskiem i największą
średnią w całej szkole .Tak hura ja !!!!
Dziś mam ostatnią maturę ustną mam nadzieję że pójdzie mi
bardzo dobrze. W stając z łóżka poszłam pod zimny prysznic by postawił mnie na nogi.
Po skończeni prysznicu wytarłam się do sucha
pomalowałam się i uczesałam niechlujnego koczka. Wychodząc ze swojej
łazienki do pokoju przebrałam się w
czarne spodnie i białą bokserkę oraz
balerinki. Wychodząc z pokoju zerkałam jeszcze do pokoju dzieci . Smacznie
spały moje maluchy wychodząc pocałowałam każde w czółko i po cichutku wyszłam.
Schodzą do kuchnie zauważyła że stoi tam mama i szykuje mi śniadanko pychotka naleśniczki.
-Hej mamuś –powiedziałam a moja mama nic mi nie
odpowiedziała.
-Mam rozumieć że dalej jesteście na mnie obrażeni za to że
zmieniłam dzieciom imiona i za to że wam
nie powiedziałam kto jest ojcem prawda. Imiona to ja miałam wybrać jakie mi się
podobają a nie jakie wam się podobają
rozumiem tą straszna historię o moim rodzeństwie które później zmarło
ale ja nie chcę by moje dzieci miały jakieś dziwne imiona mamuś a poza tym nie oddam wam moich dzieci w życiu nigdy w życiu dzisiaj ma ostatni dzień matur dzieciaki
zawożę do Piotrka i Dawida . Później je odbiorę i prawdopodobnie jeszcze przez jakiś czas się
będziesz ze mną użerać a później wylatuję do Los Angeles z dzieciakami mam tam już załatwioną prace
jako …. po prostu tam ktoś docenił mój talent muzyczny ,przykro mi że w taki
sposób się pożegnamy .Ja idę ubrać dzieci i zbieramy się.-Mówiąc te słowa łzy
zaczęły mi lecieć nie chce zostawiać tu rodziców ale on mi nie dają wyboru
chcieli żebym ja urodziła dzieci i próbowali przekonać mnie i lekarza bym ich wpisał jako rodziców bo ja
jest za młoda lekarz się nie zgodzi rodzice nawet dali dużą zaliczkę którą
lekarz później mi oddał ponieważ nie
chciał mieć problemów. Taki lekarz to jest skarb nie łapie się na zaliczki .
Weszłam jeszcze raz do pokoju moich maluchów dalej spały ale muszę je obudzić
ponieważ muszę je zawieść do chłopaków ja dzieci nie zostawiam z rodzicami
ponieważ boję się że oni mi je jeszcze gdzieś wywiozą albo co .Spakowałam
ubranka i jedzenie dzieciaków do dwóch toreb
poszukałam jeszcze nosidełek i wzięłam przeniosłam dzieci z łóżeczek do
nosidełek .Torby w wcześniej zaniosłam do samochodu teraz tylko nosidełka
znieść zapiąć bezpiecznie i w drogę do kochanych wujków.
Po tym jak zawiozłam dzieciaki do chłopaków udałam się do
szkoły na maturę.
Matura napisał dość szybko i mam nadzieję że dobrze. Teraz
tylko pojechać po dzieciaki do chłopaków i do domu .Właśnie podjechałam pod ich
dom i zastałam tam moją mamę tatę kłócącą się
z chłopakami by im oddali dzieci. Oczywiście nie oddali ponieważ oni
wiedzieli że moi rodzice kiedyś stracili
2 dzieci i chcieli uciec z moimi dziećmi gdzieś daleko.
-Oddajcie nam nasze wnuki wy pedofile jebane –Kurwa tych
słów to się nie spodziewałam os strony
mojej mamy.
-Mamo uspokój się i
wracajcie z tatą do domu w tej chwili bo
jak nie to wzywam policje –matka była zdziwiony
moimi słowami lecz ja jego też też.
-A proszę cię bardzo nawet mi nie waż się wracać do domu już
nie masz czego tam szukać rozumiesz .-W sumie to dobrze bo chciałam zamieszkać
z chłopakami i mam nawet tu chwilową prace będę dawała
korepetycje. A co będzie dalej to się zobaczy .
-Mówisz i masz zaraz pojadę i spakuje swoje walizki i dzieci
i się wprowadzamy do chłopaków już nawet mamy u nich dwa pokoje .-To prawda
pokoje dzieci były już urządzone mój także i tylko czekały na odpowiednią
chwilę która nastąpiła właśnie teraz.
-Zaraz pojadę w Dawidem po nasze rzeczy i więcej mnie nie
zobaczycie a w szczególności moich dzieci ponieważ chcę złożyć wniosek o zakaz
zbliżania się do moich dzieci. A co do Maxa
to tak i tak niedługo i on
wyjedzie z tego domu i nigdy go nie zobaczycie .
To były ostatnie moje słowa ode mnie do moich rodziców
weszłam do domu i poszłam na górę do pokoju
( https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1DJyKSsXYmoq_qYn8tDsNve5m0pdw2NxjB2w7dIUfXQj2rwDyBOusln8DO1nGGx4mCplrf2VosdwEmB7qywZg1LLYlr4Kt0SFuRWRe3F8Bj128LBfnPPjS00s4hEsaugoUiDKVBGKOm0_/s1600/63218df4dc3c.jpg
) dzieci sprawdzić czy śpią spały jak susły. One to mają spanie po
tatusiu to od razu widać.
Zeszłam na dół Dawid się zbierał bo mieliśmy jechać do
mojego domu po rzeczy .Zdecydowaliśmy się pojechać na dwa auta bo do jednego by
nam to raczej nie weszło. Wchodząc do domu zauważyłam Maxa.
-Hej młody co tam-odparłam on tez się do mnie nic nie
odezwał.
-Ej nie rób się żartów ty też jesteś na mnie
obrażony-podniosłam trochę głos
-Nie jestem obrażony jest mi smutno bo nie zobaczę ciebie
więcej –Powiedział ze smutną mina wstając przytulając się do mnie.
-Ej Max wszystko będzie Okej
będziesz mógł nas odwiedzać dobrze wiesz że należysz do naszej paczki.
Posłuchaj mnie jeśli będziesz pełnoletni tak jak ja możesz się z tond
wyprowadzić i wprowadzić do mnie do mieszkania Okej ale ja już tu za niedługo nie będę mieszkać wyprowadzam się do Los Angeles i chcę tam
ciebie ściągnąć rozumiesz chcę mieć swojego małego braciszka koło siebie nie
zostawię ciebie tutaj rozumiesz zawsze możesz do mnie zadzwonić a gdybym nie
odebrała dzwoń na policję i powiesz co się stało i jeśli spytają ciebie o
najbliższą rodzinę powiesz im że masz mnie i przywiozą ciebie do mnie
rozumiesz.-Mówiąc to płakałam nie tylko ja bo Max też i zauważyłam że Dawid też
uronił kilka łez.
-Obiecujesz-W końcu powiedział Max
-Obiecuje -.Później jeszcze się przytuliliśmy i poszliśmy we
trójkę pakować moje i dzieciaków rzeczy. Zajęłam to z jakieś cztery godziny no
ale dobra chłopaki już zanosili wszystkie kartony ,pudełka i walizki do
samochodów a ja ostatni raz rozglądałam się po moim pokoju.
U chłopaków mieszkałam już niecałe dwa lata . Tak wiem
miałam zadzwonić do Scotera ale … nie wiem co będzie gdy się dowie o dzieciach.
Max codziennie odwiedzał nas i wszyscy
naszą starą paczką która powiększyła się o 3 osoby poszliśmy do wesołego miasteczka.
A czemu się powiększyła o trzy sobą no bo ja mam dwójkę dzieci a Justyna
ma chłopaka o imieniu Ksawery poznali
się na wakacjach.
*
Hej mam nadzieję że wam się podoba .
I sory że jest krótki ale .... wydawało mi się że lepszy będzie krótki niż długi bo było by tu za dóż zamieszania.
Życzę wam miłego czytania , miłego poniedziałku i szkoły :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz