Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 20 września 2015

9.Witamy w LA Lilka.



Rano zostałam obudzona przez swoje dzieci ponieważ przyszły do mojego łózka była godzina 9:30 . Moje dzieci zdecydowanie mają sen po tatusiu . W stałam z łóżka i wzięłam dzieciaki na ręce i zobaczyłam że nie ma Dawida więc poszłam je przebrać, później zeszłam   na dół by zrobić im mleka do butelki. Schodząc po schodach widziałam że w salon siedzi Piotrek a gdy weszłam do kuchni akurat Dawid smażyło sobie jajecznice. To co widziałam nie wierzyłam w to Dawid nigdy nie robił sobie jajecznicy zazwyczaj to ja robiłam śniadania, obiady i kolacje a chłopaki w tym czasie zajmowali się dzieciakami. A ten widok mnie zdziwił to coś nowego pomyślałam. Dzieciaki zostawiłam w salonie  w kojcu maja tam swój taki mały placyk w salonie ogrodzony.
-Hej   od kiedy robisz śniadania co? Zazwyczaj to na mnie czekaliście?-spytałam zasypując mój kubek kawą  i wlewając do niego gorącej wody .I podgrzewając mleko dzieciom.
-O hej no wiem pomyśleliśmy że skoro dzisiaj wyjeżdżacie to my zrobimy śniadanie  ale z tego My to przeszło na Ja .-powiedział i popatrzał w stronę salonu w którym siedział Piotrek a ten wstał podszedł i wyciągnął talerze  rozłożył je na stole wraz ze sztućcami .
-Teraz to my zrobiliśmy ty smażyłeś ja rozkładałem naczynia czyli na to wychodzi że my-odparł dając mi całusa w policzek i poszedł do salonu  dalej pisać coś na laptopie. Jak podgrzałam mleko dzieciakom to  spróbowałam czy nie jest za gorące. Było gorące i to bardzo więc musiałam trochę je schłodzić nalałam do miski która stała na zlewie nalałam do niej zimnej wody i wstawiłam butelki. A w tym czasie podszedł do mnie Dawid i się przytulił dając mi całusa. Czasami zachowujemy się jak para ale nią nie jesteśmy  już próbowaliśmy dwa razy tak samo z Piotrkiem też się kochamy ale jako najlepsi przyjaciele  . Jak byliśmy razem to cały czas się kłóciliśmy  i w ogóle było tragicznie  raz prawie wpadłam pod samochód bo tak się pokłóciliśmy i ja wybiegłam z domu nie patrząc na drogę ale w ostatnim momencie  Piotrek mnie pociągnął w swoją stronę. Zaniosłam dzieciom mleko i wróciłam by zjeść śniadanie. Po zjedzonym śniadaniu ja pozmywałam naczynia i posiedział jeszcze trochę z chłopakami i dzieciakami i nadal siedziałam w piżamie. Później jeszcze wszyscy moi znajomi i Max przyszedł się z nami pożegnać ponieważ dzisiaj wylatujemy. Max został u nas na obiedzie i po oglądaliśmy jeszcze chwilę filmy razem ostatni raz ponieważ nie wiadomo kiedy się  znowu zobaczymy. Ale mam nadzieję że szybko .Jak się tam ustatkuję to ściągam tam chłopaków i dziewczyny

Austin Mahone –Shadow(muzyka w tle).
Była już godzina 16:40 więc stwierdziła że to najlepszy czas by się szykować wykapałam dzieciaki i założyłam i suchego pampersa i czyste ciuszki i zaniosłam dzieciaki do chłopaków by ich popilnowali. A ja w tym czasie poszłam do łazienki i nalałam wody do wanny i jakiś olejek czekoladowy. Po niecałej godzinie wyszłam  z wanny ponieważ woda zaczęła się robić chłodna .Chciałam się ubrać  ale niestety moje ciuchy zostały w pokoju na łóżku więc owinęłam się ręcznikiem i weszłam do pokoju po ciuchy które leżały na łóżku chwyciłam je i weszłam  znowu do łazienki założyłam na siebie jasne dżinsy które mają dziury na obu nogawkach od kolan w dół, białą koszulkę  z napisem  „#SEXY” która odkrywała mój pępek, i brązowe botki na dość wyskoki obcasie. Uczesałam się w niechlujnego koka i pomalowałam się dość mocno ,nie wiem czemu ale odkąd wyprowadziłam się z domu maluję się dość mocno. Ta wyprowadzka bardzo dobrze na mnie działa stwierdziłam. Wychodząc z łazienki weszłam do swojego pokoju i wzięłam telefon i sprawdziłam godzinę była 18:50 więc stwierdzam że trzeba wyjechać bo droga na lotnisko jest długa a mogą  być korki. Zeszłam na dół i powiedziałam chłopakom że czas się zbierać .Poszli na górę po moje i dzieciaków walizki i spakowali je do auta a ja w tym czasie zapięłam dzieciaki we fotelikach w samochodzie i sama jeszcze szybko weszłam do domu po moją torebkę i  bagaż podręczny gdzie znajdują się ubrania na manię i pieluszki i takie tam dzieciaków rzeczy. Oczywiście jako mój bagaż podręczny wzięłam też swojego laptopa i  gitarę i swoje piosenki które napisałam . Zebrało się ich dość dużo no ale to dobrze. Rozgarnęłam się ostatni raz po domu i poszłam jeszcze tylko sprawdzić czy nic nie zostawiłam w swoim pokoju  na moim łóżku leżał album ze zdjęciami który dostałam od chłopaków z moimi zdjęciami .Chłopaki każdego dnia jak byłam w ciąży to robili mi zdjęcie  ale do tego dawali mi jeszcze karteczki by się kolejność zgadzała to była nawet fajne.  Chwyciłam album i zeszłam   z nim na dół wychodząc zakluczyłam drzwi do domu i pojechaliśmy w stronę lotniska.
Droga na lotnisko zajęła nam sporo czasu ponieważ po drodze był jeszcze jakiś wypadek  na miejscu byliśmy o 19:30 . Usłyszałam że dzwoni mój telefon odebrała że patrząc kto dzwoni.
-Hej Lilka my już czekamy na ciebie na lotnisku –to był Scooter
-Ja już jestem na lotnisku ale kompletnie nie wiem gdzie mam się kierować w którą stronę skoro  lecę z wami ,mógłbyś wysłać po nas Kenego płosę?-spytałam smutnym głosikiem
-Okej jasne to może wejdziecie do środka  na lotnisko i tam poczekajcie Okej ja już wysyłam po was Kenego- tak udało mi się ha ha nowe ej ja naprawdę nie wiem gdzie miałam się kierować.
. W tym czasie wyciągałam wózek i wpakowałam do niego dzieciaki delikatnie bo jeszcze spały. A chłopaki wzięli walizki i szliśmy do wejścia na lotnisko.Po jakiś 5  minutach znalazł nas Keny a ja od razu do niego pobiegłam i się przytuliła ponieważ dawno się nie wiedzieliśmy.
-Jezu jak ja się cieszę że ciebie widzę stęskniłem się mała.-ta wszyscy mówią na mnie mała dzieciaki były w wózku to dobrze bo by je zgniótł gdybym je miała na rękach.
-Jezu jak ja się cieszę że ciebie widzę nawet nie wiesz jak bardzo stęskniłam się –powiedziałam i łzy zaczęły mi wylatywać z oczu.
- Ej mała nie płacz wszystko w porządku.-powiedział przytulając mnie
-Nic nie jest w porządku , zaraz pożegnam się z najlepszymi przyjaciółmi i polecę z wami do LA –a teraz i Piotrek z Dawidem do nas podeszli odstawiając bagaże i mnie przytulając.
-Wszystko będzie dobrze niedługo do ciebie przylecimy na zawsze spokojnie jeszcze przecież możemy rozmawiać są telefony jest Internet damy radę.
-Dobra mała musimy już iść jeszcze czeka nas odprawa , i spokojnie chłopaki na pewno do ciebie przylecą .-ostatni raz się pożegnałam z chłopakami i chłopaki z dziećmi i poszliśmy na odprawę. A później do samolotu który już na nas czekał  przed wejście stał Scooter  i od razu podbiegła  do niego  i się przytuliłam
-Hej mała jak ty się zmieniłaś nie poznał bym ciebie –i od razu zrobiło mi się ciepło na duchu.
-Hej  też się zmieniłeś
-No to pokarz mi te twoje szkraby –od razu się uśmiechnęłam i pokazałam mu dzieciaki ten chyba zauważył że jedno z nich bardzo przypomina Justina .
-Wiesz że musimy pogadać i to tak na poważnie –wiedziałam  że się zacznie
-Wiem  i mam nadzieje że mi pomożesz bo chyba się domyślasz czyje to dzieci –powiedziałam to wyciągając mała z wózka i wchodząc do samolotu z córką na rękach usiadłam w fotelu dzieciaki też posadziłam i  od razu zapięła im pasy. Keny nie mógł się nacieszyć on już też wiedział czyje to są dzieci.
-Lilka czekam na wyjaśnienia  ,czemu do mnie nie zadzwoniłaś i nie powiedziałaś że jesteś w ciąży z Justinem   możesz mi to wyjaśnić .-powiedział
-To jest długa historia-odparłam
-Lila mamy czas 12 godzin lotu więc możesz zacząć i chyba zanim dolecimy skończysz – on zawsze miał poczucie humoru.
-Okej no to było tak …-i zaczęłam mu opowiadać wszystko Keny też słuchał aż nie mogli uwierzyć  w między czasie dzieci usnęły więc poszłam je położyć na łóżku.
Później wróciłam i dalej im powiadałam. Później Scooter chciał bym pokazał mu piosenki moje które napisała i zaśpiewałam mu te które chciał albo puściłam na grane nawet się   pytał o tych chłopaków z którymi śpiewałam.
- W tej piosence ze mną śpiewali Piotrek, Dawid i Max  to było całkiem niedawno nagrane jakieś dwa tygodnie temu.-Powiedziałam
-Oni też świetnie śpiewają ich chyba też będę musiał ściągnąć masz to jak w banku.-uśmiechnął się do mnie
-Dzięki –uśmiechnęłam się do niego .
I tak całą drogę rozmawialiśmy  nawet dzieciaki się obudziły i chłopaki nie mogli się nimi nacieszyć.
-Lilka jak ty mu powiesz o dzieciach ?-spytał mnie Scooter
-No właśnie w tym mam problem ,nawet się zastanawiałam czy w ogóle mu powiedzieć o dzieciakach ale na pewno się dowie gdy zobaczy syna oni są prawie jak  dwie krople wody więc nie ukryję to przed nim długo z jak Pattie je zobaczy to tym bardziej. Ja nie wiem co ja mam zrobić .-Powiedziałam płacząc 
-Coś się wymyśli mała.-powiedział wstając i przytulając mnie. Czasami się tak czuje jakby to Scooter był moim tatą  śmieszne nie?!
-Mam plana-odezwał się Keny i popatrzeliśmy na niego a ten od razu zaczął nam mówić
-Możemy zdobyć  dna Jusa i weźmiemy dna dzieciaków i damy do badania i tam wyjedzie że to są jego dzieci. I w tedy możesz mu powiedzieć a jeśli ci nie uwierzy to pokażesz mu dowód. Proste i logiczne.-ten pomysł mi się podoba nawet Scooterowi widzę to po jego minię.
-Okej zgadzam się ale do tego czasu trzeba trzymać dzieciaki z daleka  od niego taki test trwa niecałe dwa tygodnie  więc jak przyjedziemy podjedziemy do apteki po te patyczki i od razu zawieziemy je do laboratorium w jednym pracuje moja koleżanka i jeśli ją proszę to będziemy mieli to w niecały tydzień. Nawet ojcostwo można potwierdzić poprze z włosy , ostatnio Jus zostawił swój grzebień w samolocie i ja go schowałem poczekajcie znajdę to i zadzwonię do koleżanki do laboratorium i proszę ją .Od razu jak przylecimy to pojedziemy tam i zdobimy testy zgoda.-Powiedział i zapytał Scooter wstając szukając grzebienia Jusa.
Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ale obudził mnie Scooter zapinając małą w fotelu .I jak była mowa w samolocie od razu udaliśmy się do laboratorium  gdzie zrobiliśmy testy  na Ojcostwo. Wynik miał przyjść do mnie w piątek a dziś jest wtorek super no .
Później po wyjściu z laboratorium chłopaki odwieźli mnie i dzieciaki do mojej własnej willi którą kupiła nam Scooter. Po dotarciu ma miejsce  (http://r-scale-9a.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/0/0/000ebee07b3e056f89ea22e458d1b801.jpg?type=1&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=640&srch=2000&dstw=640&dsth=2000) opadła mi szczęka on chyba sobie żartuje .
-Ty chyba sobie żartujesz  prawda?!-powiedziałam i wyszłam z samochodu.
-Ja jestem całkiem poważny  choć weźmiemy dzieci  pomogę ci je zanieść do pokoi a Keny weźmie wasze bagaże.-Powiedział Scooter i odpinając moje małe śpiochy .
-A tak w ogóle to jesteś już tutaj zameldowana tak samo jak dzieciaki. Chodź zaniesiemy dzieciaki na górę-powiedział  podnosząc małego ja wzięłam małą .Jak weszłam do środka to nawet się nie rozglądałam tylko poszłam zanieść córeczkę do swojego pokoiku każdy z dzieciaków miał osobny pokój świetnie. Pokój mojej księżniczki wyglądał cudownie (https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1aT4owEHNpM6igY3ODMAPfUGPHLgfrxaelLT4dr9rZ-aESBznGg5XSnl0Xq92tS-D8OOjwgXWkphaCMespgC_N5prdUcD08nSxOeWjVntcxQgbe8i1b79ghXABn8vjW8VWUvoeSnhBds/s1600/poko%CC%81j+dzieci+1.jpg) położyłam małą i poszłam sprawdzić czy Scooter sobie poradził ,weszłam do pokoiku mojego synka     (http://www.myfloor.pl/static/galleries/5064/636x477_mce/4da7ee489804d.jpg) i zastałam tam bruneta który patrzył się  na małego jak leży w łóżku podeszłam do niego a on się odezwał.
-Cały tata śpioch na maksa  jak i Tomek tak i Bella –powiedział wstał u przytulił mnie.
-Tak zgadzam się cały tata jak i jedno tak i drugie, tak w ogóle to dziękuje za wszystko.-powiedział i przytuliłam go.
-Nie ma za co ,a tak w ogóle to witaj w Los Angeles Lilka-powiedział –Choć zejdziemy na dół pomożemy ci zanieść wszystkie bagaże do twojego pokoju i pojedziemy a wy odpocznijcie dopóki nie przyjdą wyniki jeśli możecie to nie wychodźcie z domu okej ,nikt nie wiem że tu jesteście nawet Pattie więc gdybyś z nią rozmawiała to powiedz że jesteś na wakacjach z dzieciakami okej?!-skierowaliśmy się na  dół gdzie Keny wnosił moje i dzieciaków walizki.
-Oczywiście jak przyjdą wyniki to od razu do ciebie zadzwonię i jeszcze raz dzięki za wszystko.-powiedziałam i pożegnałam się z nimi.
-Aa tak w ogóle to lodówkę masz zapełnioną  jak co-powiedział i wyszedł.


                                                                    *
 Hejka ludziska mam nadziję że wam się podoba.  Jeśli nie to piszcie w komach co można zmienić  .
Życzę wam miłej szkoły jutro i ..... do środy :*
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz