Rano zostałam obudzona przez swoje dzieci ponieważ przyszły
do mojego łózka była godzina 9:30 . Moje dzieci zdecydowanie mają sen po
tatusiu . W stałam z łóżka i wzięłam dzieciaki na ręce i zobaczyłam że nie ma
Dawida więc poszłam je przebrać, później zeszłam na dół
by zrobić im mleka do butelki. Schodząc po schodach widziałam że w salon siedzi
Piotrek a gdy weszłam do kuchni akurat Dawid smażyło sobie jajecznice. To co
widziałam nie wierzyłam w to Dawid nigdy nie robił sobie jajecznicy zazwyczaj
to ja robiłam śniadania, obiady i kolacje a chłopaki w tym czasie zajmowali się
dzieciakami. A ten widok mnie zdziwił to coś nowego pomyślałam. Dzieciaki
zostawiłam w salonie w kojcu maja tam
swój taki mały placyk w salonie ogrodzony.
-Hej od kiedy robisz śniadania co? Zazwyczaj to na
mnie czekaliście?-spytałam zasypując mój kubek kawą i wlewając do niego gorącej wody .I
podgrzewając mleko dzieciom.
-O hej no wiem pomyśleliśmy że skoro dzisiaj wyjeżdżacie to
my zrobimy śniadanie ale z tego My to
przeszło na Ja .-powiedział i popatrzał w stronę salonu w którym siedział
Piotrek a ten wstał podszedł i wyciągnął talerze rozłożył je na stole wraz ze sztućcami .
-Teraz to my zrobiliśmy ty smażyłeś ja rozkładałem naczynia
czyli na to wychodzi że my-odparł dając mi całusa w policzek i poszedł do
salonu dalej pisać coś na laptopie. Jak
podgrzałam mleko dzieciakom to
spróbowałam czy nie jest za gorące. Było gorące i to bardzo więc
musiałam trochę je schłodzić nalałam do miski która stała na zlewie nalałam do
niej zimnej wody i wstawiłam butelki. A w tym czasie podszedł do mnie Dawid i
się przytulił dając mi całusa. Czasami zachowujemy się jak para ale nią nie
jesteśmy już próbowaliśmy dwa razy tak
samo z Piotrkiem też się kochamy ale jako najlepsi przyjaciele . Jak byliśmy razem to cały czas się
kłóciliśmy i w ogóle było
tragicznie raz prawie wpadłam pod
samochód bo tak się pokłóciliśmy i ja wybiegłam z domu nie patrząc na drogę ale
w ostatnim momencie Piotrek mnie pociągnął w swoją stronę. Zaniosłam dzieciom
mleko i wróciłam by zjeść śniadanie. Po zjedzonym śniadaniu ja pozmywałam
naczynia i posiedział jeszcze trochę z chłopakami i dzieciakami i nadal
siedziałam w piżamie. Później jeszcze wszyscy moi znajomi i Max przyszedł się z
nami pożegnać ponieważ dzisiaj wylatujemy. Max został u nas na obiedzie i po
oglądaliśmy jeszcze chwilę filmy razem ostatni raz ponieważ nie wiadomo kiedy
się znowu zobaczymy. Ale mam nadzieję że
szybko .Jak się tam ustatkuję to ściągam tam chłopaków i dziewczyny
Austin Mahone –Shadow(muzyka w tle).
Była już godzina 16:40 więc stwierdziła że to najlepszy czas
by się szykować wykapałam dzieciaki i założyłam i suchego pampersa i czyste
ciuszki i zaniosłam dzieciaki do chłopaków by ich popilnowali. A ja w tym
czasie poszłam do łazienki i nalałam wody do wanny i jakiś olejek czekoladowy.
Po niecałej godzinie wyszłam z wanny
ponieważ woda zaczęła się robić chłodna .Chciałam się ubrać ale niestety moje ciuchy zostały w pokoju na łóżku
więc owinęłam się ręcznikiem i weszłam do pokoju po ciuchy które leżały na łóżku
chwyciłam je i weszłam znowu do łazienki założyłam na siebie jasne dżinsy
które mają dziury na obu nogawkach od kolan w dół, białą koszulkę z napisem
„#SEXY” która odkrywała mój pępek, i brązowe botki na dość wyskoki
obcasie. Uczesałam się w niechlujnego koka i pomalowałam się dość mocno ,nie
wiem czemu ale odkąd wyprowadziłam się z domu maluję się dość mocno. Ta
wyprowadzka bardzo dobrze na mnie działa stwierdziłam. Wychodząc z łazienki
weszłam do swojego pokoju i wzięłam telefon i sprawdziłam godzinę była 18:50
więc stwierdzam że trzeba wyjechać bo droga na lotnisko jest długa a mogą być korki. Zeszłam na dół i powiedziałam
chłopakom że czas się zbierać .Poszli na górę po moje i dzieciaków walizki i
spakowali je do auta a ja w tym czasie zapięłam dzieciaki we fotelikach w
samochodzie i sama jeszcze szybko weszłam do domu po moją torebkę i bagaż podręczny gdzie znajdują się ubrania na manię i pieluszki i takie tam dzieciaków rzeczy. Oczywiście jako mój bagaż
podręczny wzięłam też swojego laptopa i gitarę i swoje piosenki które napisałam .
Zebrało się ich dość dużo no ale to dobrze. Rozgarnęłam się ostatni raz po domu
i poszłam jeszcze tylko sprawdzić czy nic nie zostawiłam w swoim pokoju na moim łóżku leżał album ze zdjęciami który
dostałam od chłopaków z moimi zdjęciami .Chłopaki każdego dnia jak byłam w
ciąży to robili mi zdjęcie ale do tego
dawali mi jeszcze karteczki by się kolejność zgadzała to była nawet fajne. Chwyciłam album i zeszłam z nim na dół wychodząc zakluczyłam drzwi do
domu i pojechaliśmy w stronę lotniska.
Droga na lotnisko zajęła nam sporo czasu ponieważ po drodze
był jeszcze jakiś wypadek na miejscu
byliśmy o 19:30 . Usłyszałam że dzwoni mój telefon odebrała że patrząc kto
dzwoni.
-Hej Lilka my już czekamy na ciebie na lotnisku –to był
Scooter
-Ja już jestem na lotnisku ale kompletnie nie wiem gdzie mam
się kierować w którą stronę skoro lecę z
wami ,mógłbyś wysłać po nas Kenego płosę?-spytałam smutnym głosikiem
-Okej jasne to może wejdziecie do środka na lotnisko i tam poczekajcie Okej ja już
wysyłam po was Kenego- tak udało mi się ha ha nowe ej ja naprawdę nie wiem
gdzie miałam się kierować.
. W tym czasie wyciągałam wózek i wpakowałam do niego
dzieciaki delikatnie bo jeszcze spały. A chłopaki wzięli walizki i szliśmy do
wejścia na lotnisko.Po jakiś 5 minutach
znalazł nas Keny a ja od razu do niego pobiegłam i się przytuliła ponieważ
dawno się nie wiedzieliśmy.
-Jezu jak ja się cieszę że ciebie widzę stęskniłem się
mała.-ta wszyscy mówią na mnie mała dzieciaki były w wózku to dobrze bo by je
zgniótł gdybym je miała na rękach.
-Jezu jak ja się cieszę że ciebie widzę nawet nie wiesz jak
bardzo stęskniłam się –powiedziałam i łzy zaczęły mi wylatywać z oczu.
- Ej mała nie płacz wszystko w porządku.-powiedział
przytulając mnie
-Nic nie jest w porządku , zaraz pożegnam się z najlepszymi
przyjaciółmi i polecę z wami do LA –a teraz i Piotrek z Dawidem do nas podeszli
odstawiając bagaże i mnie przytulając.
-Wszystko będzie dobrze niedługo do ciebie przylecimy na
zawsze spokojnie jeszcze przecież możemy rozmawiać są telefony jest Internet
damy radę.
-Dobra mała musimy już iść jeszcze czeka nas odprawa , i
spokojnie chłopaki na pewno do ciebie przylecą .-ostatni raz się pożegnałam z
chłopakami i chłopaki z dziećmi i poszliśmy na odprawę. A później do samolotu
który już na nas czekał przed wejście
stał Scooter i od razu podbiegła do niego
i się przytuliłam
-Hej mała jak ty się zmieniłaś nie poznał bym ciebie –i od
razu zrobiło mi się ciepło na duchu.
-Hej też się
zmieniłeś
-No to pokarz mi te twoje szkraby –od razu się uśmiechnęłam
i pokazałam mu dzieciaki ten chyba zauważył że jedno z nich bardzo przypomina
Justina .
-Wiesz że musimy pogadać i to tak na poważnie
–wiedziałam że się zacznie
-Wiem i mam nadzieje
że mi pomożesz bo chyba się domyślasz czyje to dzieci –powiedziałam to wyciągając
mała z wózka i wchodząc do samolotu z córką na rękach usiadłam w fotelu
dzieciaki też posadziłam i od razu
zapięła im pasy. Keny nie mógł się nacieszyć on już też wiedział czyje to są
dzieci.
-Lilka czekam na wyjaśnienia
,czemu do mnie nie zadzwoniłaś i nie powiedziałaś że jesteś w ciąży z
Justinem możesz mi to wyjaśnić
.-powiedział
-To jest długa historia-odparłam
-Lila mamy czas 12 godzin lotu więc możesz zacząć i chyba
zanim dolecimy skończysz – on zawsze miał poczucie humoru.
-Okej no to było tak …-i zaczęłam mu opowiadać wszystko Keny
też słuchał aż nie mogli uwierzyć w
między czasie dzieci usnęły więc poszłam je położyć na łóżku.
Później wróciłam i dalej im powiadałam. Później Scooter
chciał bym pokazał mu piosenki moje które napisała i zaśpiewałam mu te które
chciał albo puściłam na grane nawet się
pytał o tych chłopaków z którymi śpiewałam.
- W tej piosence ze mną śpiewali Piotrek, Dawid i Max to było całkiem niedawno nagrane jakieś dwa
tygodnie temu.-Powiedziałam
-Oni też świetnie śpiewają ich chyba też będę musiał
ściągnąć masz to jak w banku.-uśmiechnął się do mnie
-Dzięki –uśmiechnęłam się do niego .
I tak całą drogę rozmawialiśmy nawet dzieciaki się obudziły i chłopaki nie
mogli się nimi nacieszyć.
-Lilka jak ty mu powiesz o dzieciach ?-spytał mnie Scooter
-No właśnie w tym mam problem ,nawet się zastanawiałam czy w
ogóle mu powiedzieć o dzieciakach ale na pewno się dowie gdy zobaczy syna oni
są prawie jak dwie krople wody więc nie
ukryję to przed nim długo z jak Pattie je zobaczy to tym bardziej. Ja nie wiem
co ja mam zrobić .-Powiedziałam płacząc
-Coś się wymyśli mała.-powiedział wstając i przytulając
mnie. Czasami się tak czuje jakby to Scooter był moim tatą śmieszne nie?!
-Mam plana-odezwał się Keny i popatrzeliśmy na niego a ten
od razu zaczął nam mówić
-Możemy zdobyć dna
Jusa i weźmiemy dna dzieciaków i damy do badania i tam wyjedzie że to są jego
dzieci. I w tedy możesz mu powiedzieć a jeśli ci nie uwierzy to pokażesz mu
dowód. Proste i logiczne.-ten pomysł mi się podoba nawet Scooterowi widzę to po
jego minię.
-Okej zgadzam się ale do tego czasu trzeba trzymać dzieciaki
z daleka od niego taki test trwa niecałe
dwa tygodnie więc jak przyjedziemy podjedziemy
do apteki po te patyczki i od razu zawieziemy je do laboratorium w jednym
pracuje moja koleżanka i jeśli ją proszę to będziemy mieli to w niecały
tydzień. Nawet ojcostwo można potwierdzić poprze z włosy , ostatnio Jus
zostawił swój grzebień w samolocie i ja go schowałem poczekajcie znajdę to i
zadzwonię do koleżanki do laboratorium i proszę ją .Od razu jak przylecimy to
pojedziemy tam i zdobimy testy zgoda.-Powiedział i zapytał Scooter wstając
szukając grzebienia Jusa.
Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ale obudził mnie Scooter
zapinając małą w fotelu .I jak była mowa w samolocie od razu udaliśmy się do
laboratorium gdzie zrobiliśmy testy na Ojcostwo. Wynik miał przyjść do mnie w
piątek a dziś jest wtorek super no .
Później po wyjściu z laboratorium chłopaki odwieźli mnie i
dzieciaki do mojej własnej willi którą kupiła nam Scooter. Po dotarciu ma
miejsce (http://r-scale-9a.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/0/0/000ebee07b3e056f89ea22e458d1b801.jpg?type=1&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=640&srch=2000&dstw=640&dsth=2000)
opadła mi szczęka on chyba sobie żartuje .
-Ty chyba sobie żartujesz
prawda?!-powiedziałam i wyszłam z samochodu.
-Ja jestem całkiem poważny
choć weźmiemy dzieci pomogę ci je
zanieść do pokoi a Keny weźmie wasze bagaże.-Powiedział Scooter i odpinając
moje małe śpiochy .
-A tak w ogóle to jesteś już tutaj zameldowana tak samo jak
dzieciaki. Chodź zaniesiemy dzieciaki na górę-powiedział podnosząc małego ja wzięłam małą .Jak weszłam
do środka to nawet się nie rozglądałam tylko poszłam zanieść córeczkę do
swojego pokoiku każdy z dzieciaków miał osobny pokój świetnie. Pokój mojej
księżniczki wyglądał cudownie (https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1aT4owEHNpM6igY3ODMAPfUGPHLgfrxaelLT4dr9rZ-aESBznGg5XSnl0Xq92tS-D8OOjwgXWkphaCMespgC_N5prdUcD08nSxOeWjVntcxQgbe8i1b79ghXABn8vjW8VWUvoeSnhBds/s1600/poko%CC%81j+dzieci+1.jpg)
położyłam małą i poszłam sprawdzić czy Scooter sobie poradził ,weszłam do
pokoiku mojego synka (http://www.myfloor.pl/static/galleries/5064/636x477_mce/4da7ee489804d.jpg)
i zastałam tam bruneta który patrzył się
na małego jak leży w łóżku podeszłam do niego a on się odezwał.
-Cały tata śpioch na maksa
jak i Tomek tak i Bella –powiedział wstał u przytulił mnie.
-Tak zgadzam się cały tata jak i jedno tak i drugie, tak w
ogóle to dziękuje za wszystko.-powiedział i przytuliłam go.
-Nie ma za co ,a tak w ogóle to witaj w Los Angeles
Lilka-powiedział –Choć zejdziemy na dół pomożemy ci zanieść wszystkie bagaże do
twojego pokoju i pojedziemy a wy odpocznijcie dopóki nie przyjdą wyniki jeśli
możecie to nie wychodźcie z domu okej ,nikt nie wiem że tu jesteście nawet
Pattie więc gdybyś z nią rozmawiała to powiedz że jesteś na wakacjach z
dzieciakami okej?!-skierowaliśmy się na
dół gdzie Keny wnosił moje i dzieciaków walizki.
-Oczywiście jak przyjdą wyniki to od razu do ciebie
zadzwonię i jeszcze raz dzięki za wszystko.-powiedziałam i pożegnałam się z
nimi.
-Aa tak w ogóle to lodówkę masz zapełnioną jak co-powiedział i wyszedł.
Hejka ludziska mam nadziję że wam się podoba. Jeśli nie to piszcie w komach co można zmienić .
Życzę wam miłej szkoły jutro i ..... do środy :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz