Łączna liczba wyświetleń

środa, 14 października 2015

16.Nie pamiętacie mnie prawda ? Szkoda , szkoda naprawdę wielka szkoda CHRISIU że mnie nie pamiętasz.



Gdy zaśpiewałam tą piosenkę jeszcze raz popłakałam się .Ta piosenka była idealna dla momentu w którym się znajdywałam. W parku byłam do 20:30 więc stwierdziłam że pora wracać do domu . Mam nadzieję że nic mi nie zrobią .Do domu szłam bardzo powoli , dalej rozmyślałam co mam zrobić . Jak mam zatrzeć moją miłość do Jusa. Nie umie . Jeśli chodzi o mnie i Dawida my nie że udajemy że jesteśmy parą po prostu …. Nie wiem jak to wytłumaczyć no to jest zbyt skomplikowane. Dobra  my jesteśmy przyjaciółmi którzy traktują się jak para. To chyba moim zdaniem jest najprostsze wytłumaczenie .Jestem trochę zdziwiona że jeszcze nikt do mnie nie dzwonił  czyli chyba nie zauważyli że mnie nie ma w domu super no. Nawet im się nie przyznam że wyszłam jeśli sami się mnie nie spytają gdzie byłam. A i jestem ciekawa czy chłopaki posprzątali kuchnie .Jeśli nie to mam dla nich niespodziankę na rano. Ze jeszcze będą musieli suszyć sobie łózka i pościel.  Już widziałam swój dom gdy szłam. Ale zderzyłam się z kimś. Była to dwójka chłopaków w wieku Jusa to na pewno. Było ciemno ale i tak widziałam z kim się zderzyłam byli to koledzy Jusa nie wiem czy mnie pamiętają ale watro zobaczyć. Był to Rayan i Christian. Ostatni raz widzieliśmy się…. Tak ostatni raz był na wakacjach gdzie się poznaliśmy . Żeby przerwać tą cisze odezwałam się pierwsza by chyba chłopaki mnie nie poznali a się wpatrują we mnie cały czas.
-Cześć chłopaki co…wy robicie w tej okolicy ?-Chyba dziwnie zaczęłam naszą rozmowę ale co tam raz kozie śmierć. Chłopaki słysząc moje słowa otworzyli szerzej oczy , chyba zaraz im wypadną.
-Sory ale skąd my się znamy bo uwierz mi taką ślicznotkę to byśmy zapamiętali wszędzie.-Ta   nie wiedzą co mówią skoro się widzieliśmy to chyba powinni mnie zapamiętać nie ?! Proste i logiczne.
-Nie pamiętacie mnie prawda ? Szkoda , szkoda naprawdę wielka szkoda CHRISIU  że mnie nie pamiętasz.- Ta tylko ja mówiłam tak na niego wiec może sobie przypomni .
-Nie ,nie ,nie ,nie, nie to ty Lilli ale Skąd ? Jak? Kiedy?  Ty mała podła małpo czemu nie raczyłaś do mnie zadzwonić i poinformować że jesteś w LA  zabiję cię kiedyś . –Czyli jednak pamięta  jak miło . I od razu mnie przytulił nawet Rayan już wiedział że to ja bo na jego twarzy pojawił się wielki banan.
-Boże dziewczyno co ty tu robisz co ?-no i następny się pyta mnie no . Chyba muszę im wyjaśnić co nieco.
-Mieszkam tu od niecałych 2  tygodni. Przeprowadziłam się na stałe z dziećmi.-i czemu ja im powiedziałam o dzieciach ? Jestem tak pojebana że nie wiem co.
-Łoł ,Łoł ,Łoł  ty masz dzieci ? Czy ciebie do reszty porąbało zjebałaś sobie życie.-szkoda tylko że nie wiedzą kto mi je zjebała no ale to szczegół.
-Po pierwsze  to nie była moja wina okej. To wasz najlepszy przyjaciel  zapomniał się zabezpieczyć a nie ja . I tak mam dwójkę dzieci . To bliźniaki Bella I Tomek  jeszcze jakieś pytania?-pierwszy raz ich spotkałam od tak dawna i mam już ich serdecznie dość.
-Czekaj ,czekaj, czekaj czyli my znamy JEGO ? Nie mów mi że to Jus bo nie wiem co zrobię.-to jestem ciekawa więc powiem im.
-Tak  to on . A teraz naprawdę sory ale się śpieszę do domu . Nie było mnie od 18 a mamy ….. 21:30 więc śpieszę się. Jak chcecie możecie  wpaść do mnie mieszkam niedaleko stąd .Co wy na to?-Już widzę ich uśmieszki na twarzach czyli się zgadają.
-No to widzę że mamy niedaleko do siebie bo my mieszkamy ooo…. Tam .-to tylko 6 domów od mojego. No na pierdole będę mieszkać blisko chłopaków . A tak on mieszkają razem. Zapewne się ucieszą że mieszkamy blisko siebie.
-No to mamy do siebie blisko  jakieś 6 domów .-chłopaki rozszerzyli oczy  z nie dowierzaniem.
-No to super to wpadniemy  do ciebie za niedługo  okej?
-Jasne zapraszam. A teraz naprawdę was przepraszam ale śpieszę się jeszcze muszę coś sprawdzić w dom. Bo Jus z moim bratem i Piotrkiem spalili Popcorn nie mam zielonego pojęcia jak oni to zrobili.
I moja kuchnia jest cała zabałaganiona i mieli ją posprzątać a jeśli tego nie zrobić pożałują.- I znowu na ich ustach widniał banan chyba wiedzą co ich spotka.
-Okej to nie zatrzymujemy cię bejbe.-obydwoje dali mi po buziaku w policzek , przytulasku i jeszcze wymieniliśmy się numerami telefonów i  poszliśmy w swoje strony.
Gdy weszłam do domu od razu poszłam do kuchni by sprawdzić czy była czysta. Jednak nie posprzątali jej ale do rana mają czas jeśli nie to pożałują tego. Skierowałam się na taras gdzie wszyscy byli  nawet się nie pytani gdzie byłam czyli nawet nie zorientowali się że mnie nie było. Dzieciaków nie było czyli położyli je spać jak miło. Oni rozmawiali nawet nie wiem o czym bo się nie wsłuchiwałam. Więc wstałam znowu bez słowa i poszłam w głąb ogrodu tam gdzie mnie nikt nie usłyszy. Byłam smutna nie wiem czemu .Płakałam nie mam zielonego pojęcia dlaczego. Sprawdziłam godzinę była 22:30? Co kurwa  tyle siedzę już tu sama . Super. Moje użalanie się nad sobą  przerwał Dawid . Fajnie jeszcze tylko tego mi potrzeba .
-Powiesz mi gdzie byłaś od 18:00 do nie wiem o której przyszłaś ale chyba o  21:40 więc ?I proszę cię nie okłamuj mnie bo ci to źle wychodzi.-Tak on wie kiedy kłamie a kiedy nie. Nie wiem jak on to robi. Nie chcę go okłamywać więc powiem mu prawdę .
-A po co ci to wiedzieć co ? No ale wiem że i tak byś to ze mnie wyciągnął więc…. Byłam się przejść i pomyśleć .Samemu. Bez nikogo. Tylko ja i moje myśli. Jak to dalej będzie.-Mówiąc  te słowa do Dawida płakałam. Szybko wstałam i poszłam do domu. Gdy wchodziłam płakałam coraz bardziej a wszyscy się na mnie popatrzeli   bo nie wiedzieli co jest grane. Super rano zaczną się pytania co mi było i w ogóle. Słyszałam że  ktoś mnie wołał ale nie wiem kto.  Szybko weszłam do swojej sypialni i weszłam do łazienki. Ściągałam z siebie wszystkie ciuchy i weszłam pod zimny prysznic. Namydliłam swoje ciało żelem cytrynowym i także włosy ale szamponem. Spłukałam to dokładnie i zakręciłam kran z zimną wodą. Chwyciłam dwa ręczniki jeden związałam na głowie jako turban ,a drugi  wokół swojego ciała. Nie wzięłam ze sobą ubrań a ni nic więc będę  musiała wyjść tak . Gdy wychodziłam z łazienki na moim łóżku siedział Dawid kurwa on nie odpuści . Nie zostawi mnie w spokoju. W samotności. Podeszłam do szafy nadal się nie odzywając do niego . Wyciągnęłam z niej piżamę czyli czarne spodenki i koszulkę bokserkę też czarną chwyciłam też jakieś majtki i weszłam znowu do łazienki by się przebrać.  Gdy się przebrałam ściągnęła ręcznik z głowy i go powiesiłam na grzejniku i zaczęłam rozczesywać swoje włosy . Gdy były rozczesane związałam je w warkocza i wyszłam  z łazienki w pokoju nadal był Dawid tym razem na balkonie i palił. Więc i ja wzięłam jedną fajkę która była w szafce przy łóżku i zapaliłam ją i wyszłam a balkon. Nic się do siebie nie odzywaliśmy. Paliliśmy w ciszy. Gdy skończyłam palić fajkę wrzuciłam do słoiczka który był na balkonie by później nie zbierać ich na trawniku. Było trochę chłodno więc weszłam do pokoju chciałam iść spać ale poszłam jeszcze zajrzeć do dzieci, spały spokojnie więc wróciłam do swojej sypialni gdzie… dalej był DAWID. On widocznie nie da mi spokoju . Było późno i chciałam się położyć.
-Dawid …. Proszę daj mi spokój na dzisiaj jestem zmęczona i chcę spać więc nie wiem wybieraj czy śpisz ze mną czy idziesz do siebie.-Taaa często śpimy razem ale do niczego nigdy nie dochodzi. Nigdy nie lubiłam spać sama.
-Śpię z tobą żebyś niczego głupiego nie zrobiła.- Taaa  to głupie coś to cięcie się już miało u mnie  coś takiego  miejsce i Dawid mnie uratował . Więc od tamtego czasu pilnuje mnie bym nie zrobiła tego ponownie.
-Daj spokój  było minęło nie wracajmy do tego.- Miał na sobie spodenki  więc zgasił światło i położył się koło mnie .
-Dobranoc.
-Dobranoc.
Leżeliśmy wtuleni w siebie a raczej ja w niego  ten cały czas całował mnie i przytulał bardziej. Zasnęłam bardzo szybko jak nigdy. Śniło mi się  znowu to samo , że pogodzę się z Justinem i  że będziemy rodziną  .  Że  będziemy mieli jeszcze  jedno dziecko , boże co ja mam za sny . Cały czas śniło mi się jedno i to samo . Śnił mi się ślub  ,dziecko, zdrada,narkotyki,policja,więzienie ,moja zdrada,impreza,kolejne dziecko, wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa  z więzienia, wiele kłótni .Mam cholernie dość tego snu  .Aż się boję tego co będzie za rok , dwa lub pięć. Obudził mnie płacz dziecka  czyli któreś jest głodne.  Zwinęłam się z łózka przy okazji zobaczyłam godzinę była 4:30 super no . Poszłam w stronę gdzie było słuchać płacz. Był to pokój małej. Weszłam do pokoiki i wyciągałam ją  z łóżeczka i od razu nakarmiłam. Zaraz jak skończyłam ja karmić usłyszałam drugi płacz. To chyba są jakieś żarty. No ale co zrobić .Położyłam małą i  poszłam do drugiego dziecka i wzięłam je na ręce i nakarmiłam. Cały czas mam wrażenie że ktoś się na mnie patrzy .Kątem oka zauważyłam w lusterku które jest na przeciwko drzwi że za nimi stoi Jus .A więc zawołałam go.
-Wejdź a nie czaisz się za tymi drzwiami jak jakiś zabójca.-ten się tylko uśmiechnął i wszedł do pokoju  i usiadł koło mnie. Siedzieliśmy tak w ciszy aż mały zjadł u zasnął. Chciałam go położyć do łóżeczka ale Jus mnie wyprzedził i wziął go ode mnie i położył. Siedzieliśmy tak jeszcze chwilę ja już usypiałam więc stwierdziłam że pójdę spać. Więc wstałam a Jus za mną  chciałam wyjść ale on mnie złapał i pociągnął w swoją stronę . Teraz się….  nie raczej on mnie przytulał .Staliśmy tak przez chwilę ale przerwałam tą ciszę.
-Jus puść mnie chcę iść spać a ty mi na to nie pozwalasz.-odepchnęłam go od siebie i wpatrywałam się w jego oczy piękne  brązowe oczy   co w świetle księżyca wyglądają na karmelowe .  Zakochałam się w jego oczach .
-Lilli … proszę daj mi wytłumaczyć coś-ciekawe co ? Mam gdzieś te jego wytłumaczenia ciągle się usprawiedliwia.
-Nie dziś nie. Jutro.  To że ty się długo śpisz to i jesteś wyspany , to nie znaczy że ja tak mam . Odkąd się urodziły dzieciaki praktycznie nie śpię więc daj mi święty spokój . Aha i nie myślcie sobie że zapomniałam o kuchni. Radzę ją posprzątać.-i wyszłam z pokoju małej kierując się do swojej sypialni. Wchodząc do niej -zauważyłam że  Dawid nie śpi tylko jest na balkonie  więc poszłam do niego i przytuliłam się do niego od tyłu .Usypiałam w jego ramionach on to zauważył więc wziął mnie na ręce w stylu panny młodej i poszedł ze mną do łózka i położył mnie na nim . Położył się obok mnie i przykrył nas kordłą by nie było nam zimno ja wtuliłam w niego i  zasnęłam tak po prostu.
I znowu śniło mi się to samo. Mam dość tego snu .Ciągle jedno i to samo .Kurwa ten sen mnie już przeraża. Przez niego zaczynam wariować. Nie wiem co mam o nim myśleć. Czy powiedzieć komuś czy nie ,ale mogą pomyśleć że jestem jakaś popierdolona  no ale kurczę no….. już wiem co zrobię. Zacznę opisywać moje sny od Jutra a raczej od…dzisiaj .Zacznę pisać pamiętnik w który będę opisywać swoje sny .
Obudziłam się o 8:30 co kurwa?! No ale cóż jakbym chciała jeszcze zasnąć to nie zasnę za cholerę . Więc wstałam z łózka o dziwo Dawida w nim nie było zapewne wstał już  weszłam do garderoby i wyciągnęłam z niej długie bezowe leginsy  i do tego bralet czarny . Weszłam do łazienki  rozczesałam włosy i zrobiłam sobie koka . Ściągałam z siebie piżamę i weszłam pod prysznic ale musiałam uważać by nie zamoczyć włosów. Namydliłam ciało żelem cytrynowym , spłukałam go bardzo dobrze i wyszłam z pod prysznica osuszyłam dokładnie ciało i założyłam wcześniej przyszykowane ubrania.  A buty założyłam na koturnie w kwiatki.


                                                                      *

 Hejka wszystkim  mam nadzieję że rozdział się wam podoba. 
Ostatnio jak weszłam na swojego Bloga to się aż zdziwiłam że mam ponad 1000 wejść  cieszę się że ktoś go w ogóle czyta.

W następnym rozdziale:
- kara dla Justina,Piotrka i Maxa
-  niemiłe  słowa dla Lilki od chłopaków
-  zdziwienie Scootera zn widok tapety w laptopie Lilki
-Justin się zdenerwuje sam na siebie  bo nie przeczytał umowy tylko odrazu ją podpisał

 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz