Łączna liczba wyświetleń

środa, 28 października 2015

20.Nie obchodzi mnie kto i dlaczego ale…



POV Scott.
Birdy - People Help The People(muzyka w tle)

Lilli od pewnego czasu zaczęła się dziwnie zachowywać .Nie wiem co  się z nią dzieje. Wygląda jakby chciała płakać. Cały czas chodzi zdenerwowana ,tylko nie wiem czym. Może tym że zaczyna nowe życie tak jak Jus . Więc może to dlatego .Posiedziałem jeszcze chwilę z nimi na podwórku i chciałem  z nią porozmawiać , ale przed tym poszedłem się jeszcze napić do kuchni i tam… była bałagan nie wiem kto to zrobił , ale na pewno Lilka to widziała i nie była zadowolona. Więc wyręczyłem ja i poszedłem do reszty  aby im powiedzieć że maja to posprzątać bo jeśli nie to wyjdą z tego konsekwencje . Skierowałem się na taras  i przerwałem im zabawę.
-Słuchajcie nie obchodzi mnie KTO i Dlaczego ale ta  kuchnia ma być posprzątana w tej chwili. Jeśli nie  to wyjdą z tego konsekwencje i to porządne ponieważ Lilka coś powiedziała na temat wchodzenia do kuchni i gotowania tak jak ostatnio chłopaki i ich popcorn  który i tak im się zjarał co było czuć nawet na podwórku i wiem że wy tego nie posprzątaliście . Więc jak jutro rano wstanę ta kuchnia ma  błyszczeć .-Trochę im to nie pasowało ale mnie to nie obchodziło . Wiem jak Lilka musi się czuć mając tych debili na głowie ,dwójkę dzieci, sprzątanie po nich, i gotowanie i w ogóle. Trochę od niej za dużo wymagam ale … odwdzięczę jej się . Jeszcze nie wiem jak , ale to zrobię. Poszedłem na górę do jej sypialni by z nią porozmawiać słyszałem grający telewizor czyli nie spała. Wszedłem do pokoju i to co tam zaznałem … aż musiałem zrobić zdjęcie więc cyknąłem im parę fotek i wyszedłem z pokoju ponieważ nie chciałem ich obudzić. Poszedłem do pokoju w którym Lilli pozwoliła mi się zatrzymać wzięłam szybki prysznic założyłem dresy w których śpię włączyłem telewizor w którym nie było nic ciekawego więc go wyłączyłem i poszedłem spać.
POV Lilla
Obudziłam się  przez jakieś krzyki na dole . Kurwa nawet nie można pospać we własnym domu. Wstałam z łózka założyłam jakieś dresy i koszulkę spojrzałam na dzieci które jeszcze spały i dałam poduszki po tej stronie co ja spałam by nie spadła mała i wyszłam z pokoju kierując się na dół  skąd dochodziły krzyki.
Na dole się kłócili . Scooter  miał już dość widziałam to po nim. Uciszał ich ale to nie pomogło , więc jak wtargnęłam do akcji. Musiałam bo raczej by się tak szybko nie uspokoili.
-KURWA CISZA TU MA BYĆ ALE TO JUŻ!!!!!  -nagle wszystko ucichło i skierowało oczy w moją stronę. Wszyscy mieli strach w oczach bo dobrze wiedzieli e zemną się nie zadziera nawet jeśli to najlepsza przyjaciółka. Swój wzrok skierowałam na Scotta i spytałam się go co tu się dzieje.
-Wytłumaczycie mi co tu się do kurwy nędzy dziej  !!?-we mnie już buzowało lecz nadal nie wiedziałam co się stało. Mam  nadzieję że nic nie przeskrobali lecz po nich można się spodziewać wszystkiego.  W dalszym ciągu była cisza nikt nic nie mówił , zero reakcji. Oby tak dalej to… nie wiem co wam zrobię.
-Chyba widziałaś kuchnię wczoraj wieczorem prawda…. Widziałem że byłaś bardzo wkurzona więc kazałem im to posprzątać , ale tego nie zrobili i ta awantura teraz to było o to że wszyscy maja ja posprzątać.- Miło z jego strony lecz po ptokach. Oni i tak tego nie  zrobią.  I byłam mega wkurzona .
-Tak widziałam i byłam mega wkurzona.  Mam dość tego co wy robicie w moim domu. To się nie mieści w głowie , jeśli macie dalej tak robić to …. lepiej będzie jak z stąd wyjedziecie  i nie będziemy do siebie dzwonić i pisać. To chyba najlepszy sposób bo chyba co poniektórym uderzyła woda sodowa do głowy nieprawdaż Piotrek razem z Maxem . Odbija wam to samo co Jusowi . Narkotyki . – jeśli za trzy godziny kuchnia nie będzie  czysta możecie się już pakować … nawet ty Justin .- Gdy to powiedziałam ze łzami w oczach poszłam na górę do swojej sypialni. Dzieciaki se  już obudziły więc przebrałam je i nakarmiłam. Ta w nocy karmię piersią bo jestem z leniwa by zrobić im mleko do butelki.  A teraz nie chciałam schodzić na dół. Mam ich dość . Usłyszałam pukanie do drzwi , powiedziałam proszę i do mojej sypialni wszedł Scooter . Zapewne chce porozmawiać o tym co się stało wieczorem ,dzisiaj i w ogóle co se ze mną dzieje .
-Dobra nie będę owijał w bawełnę … Przepraszam cię za wszystko naprawdę ja  nie …- nie dałam mu skończyć  bo wtrąciłam mu się w zdanie.
-Nic się nie stało. Ale zapewne nie o tym chciałeś ze mną rozmawiać prawda ?!- widziałam ten jego uśmieszek na twarzy czyli zgadłam.
-Tak. Powiesz mi co się dzieję cały czas chodzisz poddenerwowana ,wyglądasz jakbyś płakała po nocach … Martwię się o ciebie mała.-Wiedziałam  że o to mu chodzi . Ale muszę mu powiedzieć przez co to wszystko i dlaczego taka jestem. Nie mogę dłużej wytrzymać.
-Nie mogę dłużej wytrzymać rozumiesz … muszę wziąć ale się powstrzymuje bo wiem że nie mogę . I cały czas mam ten pieprzony sen przed oczami .
-Jaki to sen ?-spytał mnie. Nie wiem czy … kurwa powiem mu i tak już nie mam nic do stracenia.
-Od pierwszej nocy śni mi się jedno i to samo. Czasami mam dość i jestem przerażona tym snem . Śni mi się  , że pogodzę się z Justinem i  że będziemy rodziną  .  Że  będziemy mieli jeszcze  jedno dziecko . Cały czas śniło mi się jedno i to samo . Śnił mi się ślub  ,dziecko, zdrada,narkotyki,policja,więzienie ,moja zdrada,impreza,kolejne dziecko, wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa  z więzienia, wiele kłótni -Scooter słuchał mnie z niedowierzaniem . Wiem że pierwszy sen w nowym domu to przyszłość ale… szczerze mówiąc boję się jej.
-Okej to naprawdę  nie wygląda za dobrze . Ale  nie przejmuj się tym już co ma być to będzie nie da się zatrzymać czasu trzeba iść dalej.-powiedział tuląc się do mnie  i dzieci.
-Wiem ale boję się tego co będzie za parę lat.
-Wiem ja też. A teraz dawaj dzieciaki i idź  się wykąp i idziemy się przejść co ty na to ?!
-Okej.
Oddałam dzieci Scooterowi  a sama wzięłam  z garderoby czystą bielizną i czarny koronkowy bralet i do tego miętową spódniczkę gdzie przód jest krótki a tył długi .  Weszłam do łazienki i wzięłam zimny prysznic. Ubrałam wcześniej naszykowane ubranie  uczesałam się i pomalowała i wyszłam .  Na łóżku siedział Scott z dziećmi nawet je już przebrał. Ja wyciągałam jeszcze swoje czarne szpilki i chciałam wziąć dzieci ale Scooter powiedział mi bym wzięła gitarę i mój zeszyt z piosenkami ,więc poszłam  studia które mam w domu i wzięłam wszystko poszłam jeszcze na górę po telefon  i spakować torbę dla dzieci w której znajduję się paczka mokrych chusteczek i pampersy . Zeszłam na dół i weszłam do kucnie która dalej była  w bałaganie . Wzięła 2 butelki moich dzieci i nalałam im tam picie, chwyciłam jeszcze butelkę jakiegoś napoju i poszłam do Scotera który był już na podwórku z dziećmi które siedziały w wózku . Powiesiłam torbę i poszliśmy do parku. W drodze rozmawialiśmy co umie było przez ten czas i w ogóle.
Gdy doszliśmy do parku usiedliśmy na jednej z po bliższych ławeczek i dałam Scooterowi mój zeszyt z piosenkami.  Kazał mi zagrać kilka  więc zagrałam:
Ariana Grande - Put Your Hearts Up

Victoria Justice - L.A. Boyz ft. Ariana Grande
Ariana Grande - Give It Up

Ariana Grande – ABC

Ariana Grande - All I Want For Christmas
Ariana Grande - Baby It's Cold Outside

Ariana Grande - Baby One More Time

Ariana Grande - Be My Baby


Ariana Grande – Beautiful

Ostatnią piosenka jaką zaśpiewałam było Be Alright widziałam ja Scott się śmiał trochę przy tej piosence ponieważ była to piosenka Jusa . No co bardzo mi się podobała i nie wiem czemu ale jestem do niej bardzo przywiązana. Kończąc dwie ostatnie zworotki :

Through the sorrow, and the fights,
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight

Through the sorrow, and the fights,
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight
 
Po prostu się rozpłakałam więc wyjęłam chusteczki z torby i wytarłam zły które mi ciekły   , lecz to nie pomagało bo na nowo zaczęły mi cieknąć.   W  parku siedzieliśmy chyba więcej niż z 3 godziny . Robiło się pochmurno i zbierało się na deszcz , więc stwierdziliśmy że idziemy do domu. Lecz w drodze do domu dopadł nas deszcz dzieciaki przykryliśmy folią ochronno do wózka by nie przemokły ja nawet zdjęłam swoje buty i szłam na boso  było bardzo wygodnie .

                                                                          *
Hej hej hej wszystkim   ludziska mam nadzieję że rozdział się podoba .
W następnym rozdziale :
-Zdziwienie Lilli że jak wejdzie do omu to ktoś się na nią rzuci
-Szczera rozmowa z chłopakami
-Zaśpiewanie piosenki z kimś 
-Płacz
-Jus wreszcie  zobaczy albumy Lilli sprzed kilku lat
Więcej nie zdradzę i do zobaczenie w środę co mam nadzieję że dodam rozdział ponieważ  może mnie nie być bo  jadę do szpitala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz