POV Scott.
Birdy - People Help The People(muzyka w tle)
Lilli od pewnego czasu zaczęła się dziwnie zachowywać .Nie
wiem co się z nią dzieje. Wygląda jakby
chciała płakać. Cały czas chodzi zdenerwowana ,tylko nie wiem czym. Może tym że
zaczyna nowe życie tak jak Jus . Więc może to dlatego .Posiedziałem jeszcze
chwilę z nimi na podwórku i chciałem z
nią porozmawiać , ale przed tym poszedłem się jeszcze napić do kuchni i tam…
była bałagan nie wiem kto to zrobił , ale na pewno Lilka to widziała i nie była
zadowolona. Więc wyręczyłem ja i poszedłem do reszty aby im powiedzieć że maja to posprzątać bo
jeśli nie to wyjdą z tego konsekwencje . Skierowałem się na taras i przerwałem im zabawę.
-Słuchajcie nie obchodzi mnie KTO i Dlaczego ale ta kuchnia ma być posprzątana w tej chwili.
Jeśli nie to wyjdą z tego konsekwencje i
to porządne ponieważ Lilka coś powiedziała na temat wchodzenia do kuchni i
gotowania tak jak ostatnio chłopaki i ich popcorn który i tak im się zjarał co było czuć nawet
na podwórku i wiem że wy tego nie posprzątaliście . Więc jak jutro rano wstanę
ta kuchnia ma błyszczeć .-Trochę im to
nie pasowało ale mnie to nie obchodziło . Wiem jak Lilka musi się czuć mając
tych debili na głowie ,dwójkę dzieci, sprzątanie po nich, i gotowanie i w
ogóle. Trochę od niej za dużo wymagam ale … odwdzięczę jej się . Jeszcze nie
wiem jak , ale to zrobię. Poszedłem na górę do jej sypialni by z nią
porozmawiać słyszałem grający telewizor czyli nie spała. Wszedłem do pokoju i
to co tam zaznałem … aż musiałem zrobić zdjęcie więc cyknąłem im parę fotek i
wyszedłem z pokoju ponieważ nie chciałem ich obudzić. Poszedłem do pokoju w
którym Lilli pozwoliła mi się zatrzymać wzięłam szybki prysznic założyłem dresy
w których śpię włączyłem telewizor w którym nie było nic ciekawego więc go
wyłączyłem i poszedłem spać.
POV Lilla
Obudziłam się przez
jakieś krzyki na dole . Kurwa nawet nie można pospać we własnym domu. Wstałam z
łózka założyłam jakieś dresy i koszulkę spojrzałam na dzieci które jeszcze
spały i dałam poduszki po tej stronie co ja spałam by nie spadła mała i wyszłam
z pokoju kierując się na dół skąd
dochodziły krzyki.
Na dole się kłócili . Scooter miał już dość widziałam to po nim. Uciszał
ich ale to nie pomogło , więc jak wtargnęłam do akcji. Musiałam bo raczej by
się tak szybko nie uspokoili.
-KURWA CISZA TU MA BYĆ ALE TO JUŻ!!!!! -nagle wszystko ucichło i skierowało oczy w
moją stronę. Wszyscy mieli strach w oczach bo dobrze wiedzieli e zemną się nie
zadziera nawet jeśli to najlepsza przyjaciółka. Swój wzrok skierowałam na
Scotta i spytałam się go co tu się dzieje.
-Wytłumaczycie mi co tu się do kurwy nędzy dziej !!?-we mnie już buzowało lecz nadal nie
wiedziałam co się stało. Mam nadzieję że
nic nie przeskrobali lecz po nich można się spodziewać wszystkiego. W dalszym ciągu była cisza nikt nic nie mówił
, zero reakcji. Oby tak dalej to… nie wiem co wam zrobię.
-Chyba widziałaś kuchnię wczoraj wieczorem prawda….
Widziałem że byłaś bardzo wkurzona więc kazałem im to posprzątać , ale tego nie
zrobili i ta awantura teraz to było o to że wszyscy maja ja posprzątać.- Miło z
jego strony lecz po ptokach. Oni i tak tego nie
zrobią. I byłam mega wkurzona .
-Tak widziałam i byłam mega wkurzona. Mam dość tego co wy robicie w moim domu. To
się nie mieści w głowie , jeśli macie dalej tak robić to …. lepiej będzie jak z
stąd wyjedziecie i nie będziemy do
siebie dzwonić i pisać. To chyba najlepszy sposób bo chyba co poniektórym
uderzyła woda sodowa do głowy nieprawdaż Piotrek razem z Maxem . Odbija wam to
samo co Jusowi . Narkotyki . – jeśli za trzy godziny kuchnia nie będzie czysta możecie się już pakować … nawet ty
Justin .- Gdy to powiedziałam ze łzami w oczach poszłam na górę do swojej
sypialni. Dzieciaki se już obudziły więc
przebrałam je i nakarmiłam. Ta w nocy karmię piersią bo jestem z leniwa by
zrobić im mleko do butelki. A teraz nie
chciałam schodzić na dół. Mam ich dość . Usłyszałam pukanie do drzwi ,
powiedziałam proszę i do mojej sypialni wszedł Scooter . Zapewne chce
porozmawiać o tym co się stało wieczorem ,dzisiaj i w ogóle co se ze mną dzieje
.
-Dobra nie będę owijał w bawełnę … Przepraszam cię za
wszystko naprawdę ja nie …- nie dałam
mu skończyć bo wtrąciłam mu się w
zdanie.
-Nic się nie stało. Ale zapewne nie o tym chciałeś ze mną
rozmawiać prawda ?!- widziałam ten jego uśmieszek na twarzy czyli zgadłam.
-Tak. Powiesz mi co się dzieję cały czas chodzisz
poddenerwowana ,wyglądasz jakbyś płakała po nocach … Martwię się o ciebie
mała.-Wiedziałam że o to mu chodzi . Ale
muszę mu powiedzieć przez co to wszystko i dlaczego taka jestem. Nie mogę
dłużej wytrzymać.
-Nie mogę dłużej wytrzymać rozumiesz … muszę wziąć ale się
powstrzymuje bo wiem że nie mogę . I cały czas mam ten pieprzony sen przed
oczami .
-Jaki to sen ?-spytał mnie. Nie wiem czy … kurwa powiem mu i
tak już nie mam nic do stracenia.
-Od pierwszej nocy śni mi się jedno i to samo. Czasami mam
dość i jestem przerażona tym snem . Śni
mi się , że pogodzę się z Justinem i że będziemy rodziną .
Że będziemy mieli jeszcze jedno dziecko . Cały czas śniło mi się jedno
i to samo . Śnił mi się ślub ,dziecko,
zdrada,narkotyki,policja,więzienie ,moja zdrada,impreza,kolejne dziecko,
wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa
z więzienia, wiele kłótni -Scooter słuchał mnie z
niedowierzaniem . Wiem że pierwszy sen w nowym domu to przyszłość ale… szczerze
mówiąc boję się jej.
-Okej to naprawdę nie wygląda za dobrze . Ale nie przejmuj się tym już co ma być to będzie
nie da się zatrzymać czasu trzeba iść dalej.-powiedział tuląc się do mnie i dzieci.
-Wiem ale boję się tego co będzie za
parę lat.
-Wiem ja też. A teraz dawaj
dzieciaki i idź się wykąp i idziemy się
przejść co ty na to ?!
-Okej.
Oddałam dzieci Scooterowi a sama wzięłam z garderoby czystą bielizną i czarny
koronkowy bralet i do tego miętową spódniczkę gdzie przód jest krótki a tył
długi . Weszłam do łazienki i wzięłam
zimny prysznic. Ubrałam wcześniej naszykowane ubranie uczesałam się i pomalowała i wyszłam . Na łóżku siedział Scott z dziećmi nawet je
już przebrał. Ja wyciągałam jeszcze swoje czarne szpilki i chciałam wziąć
dzieci ale Scooter powiedział mi bym wzięła gitarę i mój zeszyt z piosenkami
,więc poszłam studia które mam w domu i
wzięłam wszystko poszłam jeszcze na górę po telefon i spakować torbę dla dzieci w której znajduję
się paczka mokrych chusteczek i pampersy . Zeszłam na dół i weszłam do kucnie
która dalej była w bałaganie . Wzięła 2
butelki moich dzieci i nalałam im tam picie, chwyciłam jeszcze butelkę jakiegoś
napoju i poszłam do Scotera który był już na podwórku z dziećmi które siedziały
w wózku . Powiesiłam torbę i poszliśmy do parku. W drodze rozmawialiśmy co umie
było przez ten czas i w ogóle.
Gdy doszliśmy do parku usiedliśmy na
jednej z po bliższych ławeczek i dałam Scooterowi mój zeszyt z piosenkami. Kazał mi zagrać kilka więc zagrałam:
Ariana
Grande - Put Your Hearts Up
Victoria
Justice - L.A. Boyz ft. Ariana Grande
Ariana Grande - Give It Up
Ariana Grande – ABC
Ariana
Grande - All I Want For Christmas
Ariana Grande - Baby It's Cold Outside
Ariana Grande - Baby One More Time
Ariana Grande - Be My Baby
Ariana
Grande – Beautiful
Ostatnią
piosenka jaką zaśpiewałam było Be Alright widziałam ja Scott się śmiał
trochę przy tej piosence ponieważ była to piosenka Jusa . No co bardzo mi się
podobała i nie wiem czemu ale jestem do niej bardzo przywiązana. Kończąc dwie ostatnie zworotki :
Through the sorrow,
and the fights,
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight
Through the sorrow, and the fights,
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight
Through the sorrow, and the fights,
Don't you worry
'cause everything's gonna be alright, ai-ai-ai-aight
Be alright, ai-ai-ai-aight
Po prostu się rozpłakałam więc
wyjęłam chusteczki z torby i wytarłam zły które mi ciekły , lecz to nie pomagało bo na nowo zaczęły mi
cieknąć. W parku siedzieliśmy chyba więcej niż z 3
godziny . Robiło się pochmurno i zbierało się na deszcz , więc stwierdziliśmy
że idziemy do domu. Lecz w drodze do domu dopadł nas deszcz dzieciaki
przykryliśmy folią ochronno do wózka by nie przemokły ja nawet zdjęłam swoje
buty i szłam na boso było bardzo
wygodnie .
*
Hej hej hej wszystkim ludziska mam nadzieję że rozdział się podoba .
W następnym rozdziale :
-Zdziwienie Lilli że jak wejdzie do omu to ktoś się na nią rzuci
-Szczera rozmowa z chłopakami
-Zaśpiewanie piosenki z kimś
-Płacz
-Jus wreszcie zobaczy albumy Lilli sprzed kilku lat
Więcej nie zdradzę i do zobaczenie w środę co mam nadzieję że dodam rozdział ponieważ może mnie nie być bo jadę do szpitala.
*
Hej hej hej wszystkim ludziska mam nadzieję że rozdział się podoba .
W następnym rozdziale :
-Zdziwienie Lilli że jak wejdzie do omu to ktoś się na nią rzuci
-Szczera rozmowa z chłopakami
-Zaśpiewanie piosenki z kimś
-Płacz
-Jus wreszcie zobaczy albumy Lilli sprzed kilku lat
Więcej nie zdradzę i do zobaczenie w środę co mam nadzieję że dodam rozdział ponieważ może mnie nie być bo jadę do szpitala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz