muzyka w tle
Gdy doszliśmy do domu byliśmy przemoknięci do suchej nitki .
Nie spodziewałam się tego że dziś będzie padać. Gdy weszliśmy do domu poczułam
zapach bardzo przyjemny weszłam do kuchni była wysprzątana na błysk a na blacie
stało….. ciasto drożdżowe z czekoladą . Mhymmmm pychotka dawno nie jadłam ciasta. W kuchni stał mój
brat, Piotrek i Justy gdy mnie zauważyli od razu się na mnie rzucili i
poprzytulali . Kurwa co im się stało … co oni brali może . Gdy się zorientowali że jestem cała
mokra od razu mnie puścili .
-Ej młoda czemu nie mówiłaś że jesteś mokra nie przytulał
bym się do ciebie teraz tylko później jak byś się przebrała.-powiedział Piotrek
i udawał obrażonego . Ooo jaki to słodki widok gdy on się obraża.
-To jeśli dacie mi 30 minut to będę sucha i w tedy będziecie mogli się poprzytulać
okej?-powiedziałam i wyszłam na korytarz
gdzie były dzieci jeszcze w wózku i Scooter chłopaki zaraz przyszli za
mną ja zabrałam gitarę i mój zeszyt a chłopakom kazałam żeby przebrali dzieci bo też zmokły trochę
nawet jak były ochronione ale tak szybko nie zdążyłam ich okryć i trochę
napadało na nie. Gdy wzięłam swoje rzeczy poszłam do swoje sypialni położyłam rzeczy na łóżku i wzięłam jakieś leginsy
w kwiatki bluzkę z rękawami trzy-czwarte
i suchą bieliznę i weszłam do łazienki.
Wzięłam szybki prysznic ,
przebrałam się zmyłam wcześniejszy makijaż bo tamten był całkowicie rozmazany i
nałożyłam nowy .Gotowa zeszłam an dół
gdzie był już przebrany Scott i dzieciaki które nie dawały spokoju Jusowi bo
cały czas się w niego wpatrywały. One nie robią tak częsta , to zdarza się gdy
dana osoba im się spodobała albo ma coś
co im się podoba .Weszłam do salonu się śmiejąc chłopaki nie wiedzieli co się
dzieje ze mną i dlaczego się śmieję. Jedynie Max nabrał podejrzeń bo też zaczął się śmiać .Teraz to patrzyli na
nas jak na debili , po około paru minutach już się nie śmiałam. Spytałam się chłopaków gdzie reszta powiedzieli mi że poszły na
miasto. Więc dobrze będę mogła porozmawiać z chłopakami na spokojnie. O tym co
im odbija i w ogóle. Chłopaki chyba wyczuli o co mi chodzi i chcieli pójść ale
zatrzymałam ich ze Scottem , dzieciaki zaniosłam do ich kąciku ,wróciłam do
chłopaków i usiadłam naprzeciw nich . Stwierdziłam że rozmowę trzeba zacząć bo
tak dalej być nie może.
- Posłuchajcie mnie… ja naprawdę nie chcę naskakiwać na was
ale wy nie dajecie mi wyjścia . Mówiąc szczerze mam dość waszego zachowania i
podejścia do życia , jeśli dalej tak będziecie robić to …. Będę musiała podchodzić do was inaczej czego
byście nie chcieli i ja tym bardziej. Jeśli chodzi o ciebie Justin to…. Brak mi
słów naprawdę zmieniłeś się od naszego
pierwszego spotkania na gorsze …. Nie sory po wyjeździe się zmieniłeś a raczej
po piosence której śpiewałam dla twojej mamy przez Skaypa a ty jej
słuchałeś zawsze gdy rozmawiałam z twoją mama ty zawsze stałeś gdzieś z tyłu i
niby cię nie widać ale ja cię widziałam za każdym razem więc nie mnie do mnie
pretensji że nie chciałam z tobą
rozmawiać … ale to ty nie chciałeś ze
mną .I przestań się wreszcie naburmuszać
za prawdę którą mówię. Bo nie jesteś dzieckiem małym , no chyba że o czymś nie wiem.- trochę mnie
bolało gdy mówiłam te wszystkie słowa lecz gdy widziałam miny chłopaków
widziałam że żałują tego co zrobili
wcześniej. Lecz nie tak bardzo gdy
usłyszałam te słowa od Piotrka „Czy ciebie do reszty pojebało dziewczyno mogliśmy się utopić w tym basenie nie wiedziałem że jesteś aż taka pojebana” to bolał bardziej i on chyba sobie
z tego sprawy nie zdaje jak bolał i boli dalej. Chłopaki dalej siedzieli i myśleli ja w tym czasie zamierzałam zrobić
obiad bo nie sądzę by oni cokolwiek
zrobili. Gdy nawet nie zdążyłam wejść dobrze do kuchni
usłyszałam głos za sobą .
-Obiad jest zrobiony ….. więc masz
wolne od gotowania – to był Piotrek przytaknęłam że zrozumiałam i wróciłam się
do salonu gdzie nie było Jusa zapewne poszedł na górę ale nie bo za chwilę
zeszedł z góry z moja gitarą i zeszytem z piosenkami. Kurwa zabiję go jeśli on
czytał jaką kol-wiek z moich piosenek to go zabiję .On nie może usłyszeć
żadnej. Podszedł do mnie i pociągnął w
stronę pianina kazał mi usiąść więc
usiadłam szukał czegoś w moim
zeszycie gdy mi go podał …. Zrozumiałam
że on chce zaśpiewać ze mną piosenkę którą grałam na wakacjach . To …. Trochę
boli i nie wiem czy dam rade . Te wspomnienie
boli mnie cholernie . Niby nic ,niby zwykła piosenka ale…. Coś w niej jest ,
coś co mnie porusza od środka. Tylko nie wiem co. Siedziałam tak chyba z 10
minut i wpatrywałam się to w pianino to w Jusa to w chłopaków którzy siedzieli
w salonie i chcieli posłuchać jak gram . Widziałam jak Scooter patrzał na mnie
i on widział w moich oczach ból że nie
mogę, że to mnie boli. Ale przełamałam się i zaczęłam grać . Gdy Jus usłyszał ż
zaczęłam grałam uśmiechnął się. To mi nie pomogło tylko bardziej przeszkadzało ale nic nie mówiłam.
I'd like to say we gave it a try,
I'd like to blame it all on life.
Maybe we just weren't right,
But that's a lie, that's a lie.
And we can deny it as much as we want,
But in time our feelings will show.
'Cause sooner or later,
We'll wonder why we gave up,
The truth is everyone knows.
Almost, almost is never enough,
So close to being in love.
If I would have known that you wanted me,
The way I wanted you.
Then maybe we wouldn't be two worlds apart,
But right here in each others arms.
Here we almost, we almost knew what love was,
But almost is never enough...
Gdy skończyłam swoje zworotki skierowąłam wzrok na Jusa
zrozumiał że teraz jego kolej .
If I could change the world overnight,
There'd be no such thing as goodbye.
You'll be standing right where you were,
And we'd get the chance we deserve.
Try to deny it as much as you want,
But in time our feelings will show.
Gdy on sam skończył musieliśmy teraz razem zaśpiewać . Skierowałam swój wzrok na zeszyt a zaraz na Jusa ten tylko lunął i zrozumiał że teraz mamy razem zaśpiewać.
'Cause sooner or later,
We'll wonder why we gave up,
The truth is everyone knows.
Almost, almost is never enough, (is never enough, babe)
We were so close to being in love. (so close)
If I would have known that you wanted me the way I wanted you, babe.
Then maybe we wouldn't be two worlds apart,
But right here in each others arms.
Here we almost, we almost knew what love was,
But almost is never enough...
Gdy skończyliśmy śpiewać zabrałam swój zeszyt i gitarę która stała koło piania i szybko
poszłam do swojej sypialni i wszystkie rzeczy położyłam koło drzwi a sama
rzuciłam się na łózko płacząc że nawet nie wiem kiedy ale zanurzył mnie
spokojny sen.
POV
Justin
Gdy skończyliśmy śpiewać ostatnie
słowa Lila zabrała szybko swój zeszyt ,
gitarę i szybko pobiegła na górę do swojej sypialni . Ja skierowałem wzrok w stronę
chłopaków z pytająca mina typu CO TU
KURWA MIAŁO BYĆ albo CO JEJ SIĘ STAŁO
. Odezwał się mój menager.
-Justin to nie twoja wina… to jej
serce które nie może zapomnieć .Ona
czuje ból. A także dalej pamięta te chwile które była z Dawidem i Piotrkiem.–Wiem
że oni byli razem . Skierowałem swój wzrok na brata Lilki on wiedział że chce
wiedzieć więcej więc zaczął mówić.
-Po prostu dalej ją boli to też co zrobiłeś na wakacjach . Wyjechałeś i
zostawiłeś list i kwiaty. To ją zabolało i to cholernie, później była
nie obecna do końca naszego pobytu tam. Jak wróciliśmy do domu było gorzej bo
jeszcze do tego dochodzili rodzice zawsze coś od niej chcieli ale jak im
powiedziała o ciąży było okej ale gdy urodziła….
Było jeszcze gorzej niż było wcześniej. W dniu jej matury chciała zadzwonić do Scotera
ale nie dała rady, nie była w stanie ponieważ….. jak wróciła ze szkoły
dzieciaki w tym czasie były u chłopaków zawsze do nich je przynosiła
nigdy ich nie zostawiła pod opieką rodziców. W tedy gdy przyszła po
dzieciaki … jej rodzice tam byli i się kłócili
raczej matka się kłóciła z nami że jesteśmy pedofilami i w ogóle wtedy Lilka powiedziała że się wyprowadza od
nich i zamieszka z nami . Już od dawana miała gotowe dwa pokoje u nas tylko czekała na odpowiedni moment. W tedy jej matka spoliczkowała ją i powiedziała że ma już nie wracać do domu bo
nie ma tam czego szukać .Później przysłała jeszcze SMS-a że nawet może zapomnieć że w ogóle miała
rodziców i w ogóle. W tedy zaczęła się ciąć … trwało to jakieś 3 albo 5
miesiące ale nie jestem pewien. Później podjęła pracę jako korepetytorka.
I tak trwało aż do telefonu Scotera .Po tym telefonie zrozumiałem że teraz będzie tylko lepiej, ale tak nie jest .Gdy
Lilka znalazła narkotyki które zostawiłeś Jus zaczęło ja ciągnąć do tego ale w porę się
opamiętała . Dalej to chyba znacie– Nie wiedziałem co powiedzieć . Nagle
zabrakło mi słów. Nie widziałem co zrobić. Czy iść do niej i ją pocieszyć czy
siedzieć na dole i zaopiekować się moimi dziećmi by jej nie przeszkadzały. Moje
rozmyślenia przerwało trzaśnięcie drzwiami wejściowymi. Były to dziewczyny które
wróciły ze swoich zakupów. Weszły do salonu śmiejąc się. Musiałem im powiedzieć
by się zamknęły bo zapewne Lilla śpi.
-Zamknijcie się bo zapewne Lilka śpi a jak się ja obudzi to
będzie wściekła jak osa .- ta to prawda raz ją
ktoś obudził to cały dzień chodziła wściekła i nawet nie dało się z nią
porozmawiać na spokojnie.
- Jak to śpi o tej porze ? Nigdy jej się nie zdarzało by
spała do tak późnej godziny . Może ona jest chora… pójdę zobaczyć co z nią.-Już
miała iść ale ją zatrzymałem.
-Nie jest chora spokojnie. Po prostu.... Jakby to
powiedzieć…… zaśpiewaliśmy jedną piosenkę i wpadło na nią za dużo wspomnień.
Tych dobrych i złych .A ja nie miałem zielonego pojęcia że akurat ta piosenka
tak na nią wpłynie.-powiedziałem to wstałem i poszedłem do dzieciaków i
usiadłem koło nich i wpatrywałem się w nie jak się bawią. Wyglądają tak słodko
nawet jeśli mają 2 latka jestem trochę
zły na Lilkę że nie zadzwoniła do mnie i mi nie powiedziała że zostałem ojcem, dowiaduję się o tym gdy moje dzieci maja już
2 latka. Ominęło mnie sporo w ich życiu. Jestem ciekawy jakie było ich pierwsze
słowo . Koło mnie usiadł Max .Też wpatrywał się w dzieciaki. W ręku miał chyba
…. 3 albumy ze zdjęciami ale nie jestem pewien. Po chwili się odezwał.
-Trzymaj-podał mi 3 albumy ze zdjęciami.-Są to albumy ze
zdjęciami w jednym są zdjęcia Lilki jak
była w ciąży. Było w tedy zabawnie bo wymyśliliśmy że każdego dnia będziemy
robić jej zdjęcia i patrzeć jak powiększa jej się brzuch nawet są karteczki od
pierwszego dania w który się dowiedziała że jest w ciąży do jej
zakończenia. Wyszły bardzo fajnie. A tu
masz albumy dzieciaków ,zapewne niektóre
z tych wydarzeń cię zainteresują np. ich pierwsze słowo to TATA . Brakowało jej ciebie w tych niektórych
dniach czasami chciała zadzwonić i powiedzieć ci wszystko ale…. Nie miała
odwagi bała się że ją odrzucisz i powiesz że to nie twoje dzieci i w ogóle.
Nawet nam nie pozwolił tobie mówić. Uwierz mi że gdyby nam tego nie zabroniła
dowiedział byś się ode mnie. A teraz cię
zostawia bo widzę że nie możesz się nacieszyć dziećmi.-wstał i chciał odejść
ale złapałem go za nadgarstek .
*
Hejka kruszynki wy moje dziś daję rozdział wcześniej . Mam nadzieję że wam się podoba bo mi bardzo a w szczególności początek . Stwierdziłam że nie będę dodawać co jest w następnym rozdziale bo to moim zdaniem nie ma sensu. Miłego tygodnia życzę i szkoły co poniektórym ja mam wolne bo jestem chora .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz