Wstał i chciał odejść ale złapałem go z nadgarstek i coś powiedziałem.
-Dzięki stary za te zdjęcia i w ogóle . Ja nie miałem z nią
żadnego kontaktu nie raz chciałem do niej zadzwonić i pogadać ale…. Nie mogłem.
Jej głos słyszałem jedynie gdy rozmawiała z moją mamą,Scooterem,Kenym i
dzieciakami.-Puściłem go a on odszedł bez słowa. Zauważyłem że dzieciaki usypiają na siedzącą więc wzięłam je na ręce
, poszedłem do ich pokoi i usypałem je co nie zajęło mi długo. Chciałem
porozmawiać z Lilką więc podszedłem do niej.
Gdy wszedłem do pokoju nie spała tylko rozmawiała przez telefon ale gdy
mnie zauważyła powiedziała że zadzwoni później.
POV Lilka
Zostałam obudzona przez telefon była już 17:30super ciekawe
co ja będę robić w nocy .Dzwonił do mnie TATA .
-Halo-powiedziałam zaspanym głosem
-Hej skarbie obudziłem cię ? Jeśli
tak to przepraszam nie chciałem .-ta mój tatuś nigdy nie budził mnie
i nie lubi mnie budzić bo jak on to powiedział ŚPIJ TAK DŁUGO JAK MOŻESZ BO PÓŹNIEJ JAK
BĘDZIESZ MIAŁA PRACE BĘDZIESZ SPAŁA BARDZO MAŁO
i to się zgadza mój tato bardzo mało śpi jak chodzi do pracy więc ja
korzystam z jego rady do poniedziałku mogę spać do późna ale później już nie
- Tak obudziłeś mnie i dziękuje
ci za to bo u nas jest 17:30 nie wiem co będę robić w nocy
-Skoro tak to nie ma za co . Ale
powiedz mi co tam u was słychać ?
-No to tak….- i zaczęłam mu
powiadać co się u nas dzieje nawet o tym co zastałam dziś jak przyszliśmy ze
spaceru i w ogóle. Ja się spytałam go co tam u niego i u mamy tan powiedział że
mama dalej jest zła na mnie za to że teraz Max wyjechał i ponoć teraz mnie za to nie na widzi . Tata
powiedział bym się nie martwiła . Nawet on ma dość jej zachowania i nie ma
pojęcia co się dzieje z jego żoną. Naszą
rozmowę przerwał mi Jus który właśnie wszedł do pokoju ja powiedziałam do taty że oddzwonię później
ten za to powiedział że bym nie
dzwoniła bo jak matka zobaczy to będzie źle powiedział mi
że on zadzwoni do mnie za niedługo powiedziałam że okej i się rozłączyłam
.Położyłam telefon na komodzie koło łóżka i pokazałam ręka na łózko by Jus
usiadł, ten zrozumiał o co mi chodzi i usiadł koło mnie. Siedzieliśmy tak w
ciszy i nic nie mówiliśmy , ja nie mogłam już wytrzymać prawie płakałam z niczego chciałam pójść do
łazienki ale Jus mnie pociągnął i usiadłam na jego kolanach on mnie przytulił a
ja się rozpłakałam z …… no właśnie z czego? Z niczego.
-Przepraszam cię za to wcześniej nie miałem pojęcia co się działo przez ten czas teraz się dowiedziałem. Naprawdę cię
przepraszam , Lilli kocham cię rozumiesz zawsze cię kochałem i będę kochać
choćby nie wiem co .-Nie wierzę że on mnie
dalej kocha… a ja głupia miałam wątpliwości co do tego . Boże też go kocham .
-Jus ja …. Też cię kocham i
przepraszam cię że niedawno się dowiedziałeś że zostałeś ojcem nie raz chciałem
zadzwonić jak się urodziły dzieci ale .. bałam się.
-Wiem twój brat mi wszystko
opowiedział … a tak w ogóle to pięknie wyglądałaś w tym brzuchu – skąd on
wiedział jak ja .. Max i zdjęcia w albumie zabije go kiedyś.
-Ty widziałeś moje zdjęcie …. To
był ich pomysł by robić mi zdjęcia chcieli je później tobie pokazać co cię
ominęło i w ogóle . I zapewne też
widziałeś albumy dzieciaków i jakie było
ich pierwsze słowo.-ten przytaknął na TAK .
-Lilli zostaniesz moją
dziewczyną?!- Ja chyba się przesłyszałam czy on się mnie spytał czy zostanę
jego dziewczyną? Oj dobrze wiem że on
mnie o to spytał ale … Aaaaaaaaaaaaaaaaa
!!!!!! Nie mogę w to uwierzyć, doba opanuj się muszę mu odpowiedzieć.
-Tak zostanę – i rzuciłam mu się w ramiona i on
zaczął mnie namiętnie całować . nie chcieliśmy przerywać ale zabrakło nam
powietrza. Nie wierzę że jesteśmy znowu razem , chyba dziś nie zasnę.
-Ja idę zjeść obiad z kolacją
strasznie zgłodniałam idziesz?-spytałam go i wstałam łózka zakładając
kapciuszki czyli turkusowe japonki.
Zeszliśmy na dół z raczej z
zostałam zniesiona bo Jus nie pozwolił mi zejść więc zniósł mnie na dół na
baranach wszyscy w salonie się na nas dziwnie patrzyli i nie wiedzieli co
powiedzieć. Kurczę nie wiem jak Dawid zareaguje
lecz on mi kiedyś powiedział
że BĘDĘ SIĘ CIESZYĆ TWOIM SZCZĘŚCIEM , NAM
NIE WYSZŁO ALE MOŻE ZNAJDZIESZ KOGOŚ
INNEGO , ALE MAM NADZIEJE ŻE BĘDZIEMY PRZYJACIÓŁMI.
Tak kochamy się ale zawsze mieliśmy kutnie raz prawie wpadłam pod samochód.
-Czy my o czymś nie wiemy
, a powinniśmy wiedzieć co ?!-odezwali się wszyscy na raz w salonie ja
zeszłam z Jusa i skierowałam swój wzrok w niego on już
wiedział o co mi chodzi i co ma im powiedzieć. . Wiem ze zwaliłam to na niego
ale .. .on się zgodził.
-No to ten … tego no … jesteśmy
razem no –wiedziałam że da rade mina Dawida była szczęśliwa bo jemu zależy na
moim szczęściu tak samo jak i Piotrkowi
obydwoje do mnie odeszli i mnie przytulili. Wiem że Jus jest zazdrosny o
nich i się boi że jednak wrócę do któregoś z nich ale …. Gdybym wróciła to by
były kłótnie i w ogóle. A tego to my nie chcemy.
-Cieszymy się twoim szczęściem
Lilli naprawdę nie wiem jak długo czekałem byście znowu byli
razem.-odpowiedział Dawid i Piotrek.
-Tez się cieszę a teraz was
przepraszam ale muszę iść zjeść obiad ,albo kolacje razem , jestem strasznie
głodna . Aha i Max tato dzwonił już drugi raz. Zapewne byś chciał wiedzieć więc
ci mówię ….a i się z nim pogodziłam a z
matka… jest gorzej nie na widzi mnie że przyjechałeś do mnie.- Widać było po
Max że jest ucieszony bo Ojciec się do mnie odezwał i przeprosił ale zapewne
jest zły na matkę . Tak samo jak ja. Poszłam do kuchni wzięłam se
obiado-kolacje i zaczęłam jeść. Później
obudziły się dzieci i przyszły do nas na dół. Koło schodów mam ślizgawkę dla
dzieci by zjeżdżały sobie zamiast schodzić . Dzieciaki oglądały bajki a do mnie
zadzwonili wcześniej Ray-an i Christian
że przyjdą bo chcieli by zobaczyć dzieciaki. Oni nie wiedzą że Jus mieszka ze
mną więc to będzie dla nich zdziwienie gdy go tu zobaczą . Usłyszałam dzwonek do
drzwi więc zapewne przyszli ,otworzyłam im drzwi i się z nimi przywitałam
wpuściłam ich do domu i poszliśmy do salonu gdzie cała ekipa siedziała i oglądała bajki z dzieciakami. Chłopaki gdy
to widzieli nie mogli się przestać śmiać bo to wyglądało jakby dzieciaki miały
nad nimi kontrolę. Po około 3 minutach już przestali się śmiać. Poszłam z
chłopakami na taras a za nami zaraz dzieci chłopaki nie mogli się nacieszyć
nimi. Opowiedziałam im wszystko dlaczego nikt
nie wiedział o ciąży i w ogóle. Później doszła reszta chłopaki się zdziwili na widok Jusa i w ogóle pytali się
mnie co on tu robi i w ogóle ,opowiedziałam im o wszystkim i powiedzieli że
będą trzymać kciuki z Jusa by mu się udało. Dowiedzieli się nawet że jesteśmy
razem. Rozmawialiśmy tak jeszcze z dobre 5 godziny . Była Już prawie 1 nad
ranem więc chłopaki poszli do domu i
powiedzieli że jutro wpadną do nas. Ja zaniosłam dzieciaki na górę do ich
pokoi i poszłam do swojej sypialni i
wzięłam piżamę czarne spodenki w serduszka czerwone i do tego bokserkę
czerwoną. Weszłam do łazienki i wzięłam orzeźwiającą kąpiel . Po 30 minutach wyszłam z wanny bo woda
zaczynała się robić zimna . Ubrałam na siebie
wcześniej przyszykowana piżamkę podeszłam do umywalki i zaczęłam zmywać
swój makijaż, po zmyciu go wyszłam z łazienki i położyłam się do łóżka i
włączyłam telewizor by pooglądać sobie
jakiś film. Akurat leciał Harry Potter i Kamień Filozoficzny więc zaczęłam
oglądać. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Śni mi się znowu
to samo , że pogodzę się z Justinem i że będziemy rodziną .
Że będziemy mieli jeszcze jedno dziecko . Śnił mi się ślub ,dziecko, zdrada,narkotyki,policja,więzienie
, moja zdrada,impreza,kolejne dziecko, wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście
Jusa z więzienia, wiele kłótni.
Obudziłam
się bo ktoś wskoczył na moje łózko była to Bella i płakał do tego . Zapewne się
jej przyśnił zły sen.
-Co się
stało skarbie, czemu płaczesz?-spytałam córki a ta się bardziej we mnie
przytuliła prawie zabrakło mi powietrza
więc poluźniłam jej ręce które są owinięte na mojej szyi.
-Miałam źły śeń i ktoś był w moim pokoiku mamo- zły sen
rozumiem ale kto mógł być w pokoi mojej
córki? Natychmiast wstałam wzięłam małą
i poszłam do pokoju Tomka który prawie by mnie zwalił na podłogę bo na mnie wpadł.
-Mamo
mamo ktoś u mnie jeśt w pokoju jatuj
mine - wzięłam małego na ręce tak jak
Bellę i poszłam obudzić Jusa, Dawida,Piotrka , Maxa i Kenego wszyscy zerwali
się na nogi nawet dziewczyny powiedziałam im że dzieciaki kogoś widziały w
pokoju oni powiedzieli że mają niezłą
wyobraźnie i chcieli iść do pokoi ale ja im na to nie pozwoliłam.
-Okej rozumiem was że dzieciakom
mogła się to wszystko przyśnić ale nie mnie okej , ja tak ma już trzecią noc z rzędu że się
budzę bo mam wrażenie że ktoś na mnie patrzy i mnie dotyka i tak się dzieje bo
raz widziałam kogoś jeśli dalej uważacie mnie za idiotkę to proszę bardzo ale jak coś się stanie to
nie mówicie że nie mówiłam .-wzięłam dzieci i poszłam do siebie do sypialni z
nimi reszta też poszła . Dzieciaki cały czas płakały ale po godzinie zasnęły ,ja nie mogłam zasnąć w
ogóle . Chciałam zadzwonić do Scotera ale nie chciałam go obudzić. Wzięłam swojego laptopa i stwierdzam że poszukam jakiś kamer do domu i
je zamontuje jak nikogo nie będzie by mieć dowód i pewność jakby co . Zamówiłam
30 kamer będą na podwórku i w domu . Nawet im nie powiem że są w moim domu
kamery bo stwierdzą że jestem chora
psychicznie. Była już godzina 6 nad
ranem a ja zasypiałam powoli , nawet nie
wiem kiedy zasnęłam.
Śni mi się znowu to samo nawet nie wiem który raz z
kolei , że pogodzę się z Justinem
i że będziemy rodziną .
Że będziemy mieli jeszcze jedno dziecko. Cały czas śniło mi się jedno i
to samo . Śnił mi się ślub ,dziecko,
zdrada,narkotyki,policja,więzienie ,moja zdrada,impreza,kolejne dziecko,
wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa
z więzienia, wiele kłótni.
Obudziłam
się bo poczułam że ktoś usiadł na łóżku , otworzyłam powoli oczy i był to
Scooter. Ciekawe co on tu robi. Usiadłam na łóżku zauważyłam że nie było
dzieciaków czyli już nie spały ,jestem ciekawa która godzina . Wzięłam telefon
z komody koło łózka i była 13:50 o kurwa no ale coś po szóstej rano zasnęłam .
-Hej co
ty tu robisz?-spytałam go ale jestem ciekawa co on naprawdę tu robi.
-Dzwonili
do mnie i kazali jak najszybciej przyjechać
bym pogadał z tobą byś im więcej nie robiła pobudki o trzeciej nad ranem .Nawet mi nie powiedzieli
o co chodzi więc mam nadzieję że ty mi powiesz co to było za zamieszanie.
-Wczoraj
około trzeciej przyleciała do mnie Bella i powiedziała e miała zły sen i że
ktoś był u niej w pokoi późnij przyszedł
Tomek i powiedział że też ktoś był u niego poszłam sprawdzić i okna były
otwarte a ja je zamykałam nigdy nie zostawiam otwartych okej a jak
u dzieciaków chcę otworzyć okno to jest
uchylone ale tam gdzie jest jedno
okno i to na dodatek to małe że nawet
człowiek się nie przeciśnie , więc przestraszyłam się i poszłam ich
obudzić a oni na mnie się wydarli że
jestem hora psychicznie. Ja już trzy noce pod rząd tak miałam czułam że ktoś mnie dotyka
i w ogóle raz w nocy się obudziłam i kogoś zobaczyłam . Rozumiesz ktoś tu był
jak ja spałam a oni twierdzą że jestem
chora psychicznie fajnie nie? Jeśli mi nie wierzysz … nie wiem jak ma to
udowodnić . Ale wczoraj zamówiłam sobie
kamery do domu i w koło domu oraz alarm do drzwi i okien . Jeśli ktoś tu będzie zobaczę to i usłyszę
później będą mnie przepraszać na kolanach że mi nie wierzyli.
-Lilli
wierzę ci ale czemu wcześniej mi tego nie powiedziałaś co ?!-gdy on to mówił
poszłam do garderoby i wzięłam czarne leginsy bluzkę z rękawami ¾ szarą z napisem „Maybe I am weak but I can punch well” i czystą bieliznę i skierowałam się do łazienki, lecz za nim
weszłam odpowiedziałam .
-Bo byś
uważał tak samo jak reszta .-i weszłam do łazienki wzięłam zimny prysznic przebrałam się wcześniej przygotowane ubrania
i czesałam się ale nie malowałam bo nie było po co .
Wychodziłam
z pokoju i skierowałam się na dół gdzie zapewne zaraz mnie wyśmieją. Weszłam do
salonu gdzie oglądali telewizor razem z dzieciakami. Ja poszłam do kuchni gdzie
postawiłam wodę na kawę a z lodówki wyciągnęłam jogurt. Gdy go zjadłam to zalałam sobie kawę w kubku termicznym i dolałam trochę mleka. Wzięłam ten kubek i poszłam do studio
gdzie był mój zeszyt i gitara. Zastałam tam tylko mój zeszyt a gitary nigdzie
nie mogłam znaleźć. Trochę się tym zmartwiłam bo pamiętałam bardzo dobrze że tu
została. Przeszukałam cały dom i nigdzie jej nie był więc poszłam do salonu się
spytać czy ktoś jej nie brał.
-Ej nie
widzieliście może mojej gitary nigdzie nie mogę jej znaleźć-spytałam a reszta
wpadła w śmiech. Nie wiem co w tym takiego śmiesznego. Już zaczynają mnie denerwować . Od ran…. Nie sory południa.
-Nie dość
że inni z was uważają że jestem pojebana
, ponoć potrzebuję psychiatry i jestem
głupia i itd. to co jeszcze dołożycie do
tego co ?!!! Mam dość że uważacie mię za
jakąś nie normalną. Nie wiem czy pamiętasz Piotrek ja w nocy raz ktoś się
włamał nam do domu w tedy nie było Dawida bo wyjechał na dwa tygodnie też
uważałeś że tylko mi się zdaje ale jednak mi się nie zdawało, dzieciaków w tedy
nie dało się uspokoić . W tedy się darłeś na mnie jak na jakąś idiotkę .
Jesteście naprawdę fajnymi najlepszymi przyjaciółmi, bratem i chłopakiem nie
spodziewałam się tego po was naprawdę .Jutro rano nie chcę was tu widzieć
będziecie mogli dopiero wrócić wieczorem
.- na moje ostatnie zdanie wszyscy zrobili wielkie oczy . Nawet nie
powiedzieli ani słowa. Chciałam iść do
studio i sobie pośpiewać ale odezwał się Piotrek.
-Niby
dlaczego musimy wyjść rano i możemy wrócić dopiero wieczorem co ?-te jego
głupie pytania.
-Im mniej
wiesz tym lepiej dla ciebie , i tak w ogóle ciekawość to pierwszy stopień do
piekła złotko.- i poszłam do Studio by odreagować gdy wchodziłam zauważyłam
moją gitarę że leżała na sofie. Kurwa
wcześniej jej tam nie było. To przestało
być śmieszne dla mnie nawet boję się być w domu teraz z kimś a co dopiero sama
. Moi znajomi uważają że mam jakieś zwidy. Wzięłam tą gitarę , zeszyt, moją
kawę i poszłam na górę . Po drodze wypiłam kilka łyków kawy ,
była dziwna i to bardzo jakby w niej coś było ale nie wiem co . Znałam ten smak
, ktoś musiał mi tu czegoś dosypać kurwa no nawet nie można się w spokoju kawy
napić bo zaraz dostaniesz narkotyki nawet swoim domu czegoś ci dosypią. Weszłam
do kuchni i położyłam kubek koło zlewu .Kurwa
to mogła być amfetamina albo nie
wiadomo co .
*
Hej sory że wczoraj nie dałam rozdziału ale ...... zasnęłam . Jestem chora i mam leki usypiające poczwórną dawkę i zasnęłam przed laptopem. Ta... bardzo śmieszne i nie prawdziwe. Ale taka prawda. Mam nadzieję że rozdział się podoba .
P.S. Niedługo zajdą zmiany będą dopisywane do bohaterów pewne cechy .
P.S. Niedługo zajdą zmiany będą dopisywane do bohaterów pewne cechy .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz