Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 5 listopada 2015

22.Jesteście naprawdę fajnymi najlepszymi przyjaciółmi, bratem i chłopakiem …..



Wstał i chciał odejść ale złapałem go z nadgarstek i coś powiedziałem.
-Dzięki stary za te zdjęcia i w ogóle . Ja nie miałem z nią żadnego kontaktu nie raz chciałem do niej zadzwonić i pogadać ale…. Nie mogłem. Jej głos słyszałem jedynie gdy rozmawiała z moją mamą,Scooterem,Kenym i dzieciakami.-Puściłem go a on odszedł bez słowa. Zauważyłem że dzieciaki  usypiają na siedzącą więc wzięłam je na ręce , poszedłem do ich pokoi i usypałem je co nie zajęło mi długo. Chciałem porozmawiać z Lilką więc podszedłem do niej.  Gdy wszedłem do pokoju nie spała tylko rozmawiała przez telefon ale gdy mnie zauważyła powiedziała że zadzwoni później.
POV Lilka
Zostałam obudzona przez telefon była już 17:30super ciekawe co ja będę robić w nocy .Dzwonił do mnie TATA .
-Halo-powiedziałam zaspanym głosem
-Hej skarbie obudziłem cię ? Jeśli tak to przepraszam nie chciałem .-ta mój tatuś nigdy nie  budził mnie   i nie lubi mnie budzić bo jak on to powiedział  ŚPIJ TAK DŁUGO JAK MOŻESZ BO PÓŹNIEJ JAK BĘDZIESZ MIAŁA PRACE BĘDZIESZ SPAŁA BARDZO MAŁO  i to się zgadza mój tato bardzo mało śpi jak chodzi do pracy więc ja korzystam z jego rady do poniedziałku mogę spać do późna  ale później już nie
- Tak obudziłeś mnie i dziękuje ci za to bo u nas jest 17:30 nie wiem co będę robić w nocy
-Skoro tak to nie ma za co . Ale powiedz mi co tam u was słychać ?
-No to tak….- i zaczęłam mu powiadać co się u nas dzieje nawet o tym co zastałam dziś jak przyszliśmy ze spaceru i w ogóle. Ja się spytałam go co tam u niego i u mamy tan powiedział że mama dalej jest zła na mnie za to że teraz Max wyjechał  i ponoć teraz mnie za to nie na widzi . Tata powiedział bym się nie martwiła . Nawet on ma dość jej zachowania i nie ma pojęcia co się dzieje z jego  żoną. Naszą rozmowę przerwał mi Jus który właśnie wszedł do pokoju  ja powiedziałam do taty że oddzwonię później ten  za to powiedział że bym nie dzwoniła  bo  jak matka zobaczy to będzie źle powiedział mi że on zadzwoni do mnie za niedługo powiedziałam że okej i się rozłączyłam .Położyłam telefon na komodzie koło łóżka i pokazałam ręka na łózko by Jus usiadł, ten zrozumiał o co mi chodzi i usiadł koło mnie. Siedzieliśmy tak w ciszy  i nic nie mówiliśmy , ja  nie mogłam już wytrzymać  prawie płakałam z niczego chciałam pójść do łazienki ale Jus mnie pociągnął i usiadłam na jego kolanach on mnie przytulił a ja się rozpłakałam z …… no właśnie z czego? Z niczego.
-Przepraszam cię  za to wcześniej nie miałem pojęcia  co się działo przez ten czas  teraz się dowiedziałem. Naprawdę cię przepraszam , Lilli kocham cię rozumiesz zawsze cię kochałem i będę kochać choćby nie wiem  co .-Nie wierzę że on mnie dalej kocha… a ja głupia miałam wątpliwości co do tego . Boże też go kocham .
-Jus ja …. Też cię kocham i przepraszam cię że niedawno się dowiedziałeś że zostałeś ojcem nie raz chciałem zadzwonić jak się urodziły dzieci ale .. bałam się.
-Wiem twój brat mi wszystko opowiedział … a tak w ogóle to pięknie wyglądałaś w tym brzuchu – skąd on wiedział jak ja .. Max i zdjęcia w albumie zabije go kiedyś.
-Ty widziałeś moje zdjęcie …. To był ich pomysł by robić mi zdjęcia chcieli je później tobie pokazać co cię ominęło i w ogóle . I zapewne  też widziałeś albumy dzieciaków i  jakie było ich pierwsze słowo.-ten przytaknął na TAK .
-Lilli zostaniesz moją dziewczyną?!- Ja chyba się przesłyszałam czy on się mnie spytał czy zostanę jego dziewczyną?  Oj dobrze wiem że on mnie o to spytał ale …  Aaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!! Nie mogę w to uwierzyć, doba opanuj się muszę mu odpowiedzieć.
-Tak  zostanę – i rzuciłam mu się w ramiona i on zaczął mnie namiętnie całować . nie chcieliśmy przerywać ale zabrakło nam powietrza. Nie wierzę że jesteśmy znowu razem , chyba dziś nie zasnę.
-Ja idę zjeść obiad z kolacją strasznie zgłodniałam idziesz?-spytałam go i wstałam łózka zakładając kapciuszki  czyli turkusowe japonki.
Zeszliśmy na dół z raczej z zostałam zniesiona bo Jus nie pozwolił mi zejść więc zniósł mnie na dół na baranach wszyscy w salonie się na nas dziwnie patrzyli i nie wiedzieli co powiedzieć. Kurczę nie wiem jak Dawid zareaguje  lecz on mi kiedyś powiedział  że  BĘDĘ SIĘ CIESZYĆ TWOIM SZCZĘŚCIEM , NAM NIE WYSZŁO ALE  MOŻE ZNAJDZIESZ KOGOŚ INNEGO , ALE MAM NADZIEJE ŻE BĘDZIEMY PRZYJACIÓŁMI.
Tak  kochamy się ale zawsze mieliśmy kutnie  raz prawie wpadłam pod samochód.
-Czy my o czymś  nie wiemy  , a powinniśmy wiedzieć co ?!-odezwali się wszyscy na raz w salonie ja zeszłam z  Jusa  i skierowałam swój wzrok w niego on już wiedział o co mi chodzi i co ma im powiedzieć. . Wiem ze zwaliłam to na niego ale .. .on się zgodził.
-No to ten … tego no … jesteśmy razem no –wiedziałam że da rade mina Dawida była szczęśliwa bo jemu zależy na moim szczęściu tak samo jak i Piotrkowi  obydwoje do mnie odeszli i mnie przytulili. Wiem że Jus jest zazdrosny o nich i się boi że jednak wrócę do któregoś z nich ale …. Gdybym wróciła to by były kłótnie i w ogóle. A tego to my nie chcemy.
-Cieszymy się twoim szczęściem Lilli naprawdę nie wiem jak długo czekałem byście znowu byli razem.-odpowiedział Dawid i Piotrek.
-Tez się cieszę a teraz was przepraszam ale muszę iść zjeść obiad ,albo kolacje razem , jestem strasznie głodna . Aha i Max tato dzwonił już drugi raz. Zapewne byś chciał wiedzieć więc ci mówię  ….a i się z nim pogodziłam a z matka… jest gorzej nie na widzi mnie że przyjechałeś do mnie.- Widać było po Max że jest ucieszony bo Ojciec się do mnie odezwał i przeprosił ale zapewne jest zły na matkę . Tak samo jak ja. Poszłam do kuchni wzięłam se obiado-kolacje  i zaczęłam jeść. Później obudziły się dzieci i przyszły do nas na dół. Koło schodów mam ślizgawkę dla dzieci by zjeżdżały sobie zamiast schodzić . Dzieciaki oglądały bajki a do mnie zadzwonili wcześniej  Ray-an i Christian że przyjdą bo chcieli by zobaczyć dzieciaki. Oni nie wiedzą że Jus mieszka ze mną więc to będzie dla nich zdziwienie gdy go tu zobaczą . Usłyszałam dzwonek do drzwi więc zapewne przyszli ,otworzyłam im drzwi i się z nimi przywitałam wpuściłam ich do domu i poszliśmy do salonu gdzie cała ekipa siedziała  i oglądała bajki z dzieciakami. Chłopaki gdy to widzieli nie mogli się przestać śmiać bo to wyglądało jakby dzieciaki miały nad nimi kontrolę. Po około 3 minutach już przestali się śmiać. Poszłam z chłopakami na taras a za nami zaraz dzieci chłopaki nie mogli się nacieszyć nimi. Opowiedziałam im wszystko dlaczego nikt  nie wiedział o ciąży  i w ogóle. Później doszła reszta chłopaki się zdziwili na widok Jusa i w ogóle pytali się mnie co on tu robi i w ogóle ,opowiedziałam im o wszystkim i powiedzieli że będą trzymać kciuki z Jusa by mu się udało. Dowiedzieli się nawet że jesteśmy razem. Rozmawialiśmy tak jeszcze z dobre 5 godziny . Była Już prawie 1 nad ranem  więc chłopaki poszli do domu i powiedzieli że jutro wpadną do nas. Ja zaniosłam dzieciaki na górę do ich pokoi  i poszłam do swojej sypialni i wzięłam piżamę czarne spodenki w serduszka czerwone i do tego bokserkę czerwoną. Weszłam do łazienki i wzięłam orzeźwiającą kąpiel  . Po 30 minutach wyszłam z wanny bo woda zaczynała się robić zimna . Ubrałam na siebie   wcześniej przyszykowana piżamkę podeszłam do umywalki i zaczęłam zmywać swój makijaż, po zmyciu go wyszłam z łazienki i położyłam się  do łóżka   i włączyłam telewizor  by pooglądać sobie jakiś film. Akurat leciał Harry Potter i Kamień Filozoficzny więc zaczęłam oglądać. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Śni mi się  znowu to samo , że pogodzę się z Justinem i  że będziemy rodziną  .  Że  będziemy mieli jeszcze  jedno dziecko  . Śnił mi się ślub  ,dziecko, zdrada,narkotyki,policja,więzienie , moja zdrada,impreza,kolejne dziecko, wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa  z więzienia, wiele kłótni.
Obudziłam się bo ktoś wskoczył na moje łózko była to Bella i płakał do tego . Zapewne się jej przyśnił zły sen.
-Co się stało skarbie, czemu płaczesz?-spytałam córki a ta się bardziej we mnie przytuliła  prawie zabrakło mi powietrza więc poluźniłam jej ręce które są owinięte na mojej szyi.
-Miałam źły śeń  i ktoś był w moim pokoiku mamo- zły sen rozumiem ale kto mógł  być w pokoi mojej córki?  Natychmiast wstałam wzięłam małą i poszłam do pokoju Tomka który prawie by mnie zwalił na podłogę bo na mnie wpadł.
-Mamo mamo ktoś u mnie jeśt w pokoju  jatuj mine  - wzięłam małego na ręce tak jak Bellę i poszłam obudzić Jusa, Dawida,Piotrka , Maxa i Kenego wszyscy zerwali się na nogi nawet dziewczyny powiedziałam im że dzieciaki kogoś widziały w pokoju  oni powiedzieli że mają niezłą wyobraźnie i chcieli iść do pokoi ale ja im na to nie pozwoliłam.
-Okej rozumiem was że dzieciakom mogła się to wszystko przyśnić ale nie mnie okej ,  ja tak ma już trzecią noc z rzędu że się budzę bo mam wrażenie że ktoś na mnie patrzy i mnie dotyka i tak się dzieje bo raz widziałam kogoś jeśli dalej uważacie mnie za idiotkę  to proszę bardzo ale jak coś się stanie to nie mówicie że nie mówiłam .-wzięłam dzieci i poszłam do siebie do sypialni z nimi reszta też poszła . Dzieciaki cały czas płakały ale po  godzinie zasnęły ,ja nie mogłam zasnąć w ogóle . Chciałam zadzwonić do Scotera ale nie chciałam go obudzić.  Wzięłam swojego laptopa i  stwierdzam że poszukam jakiś kamer do domu i je zamontuje jak nikogo nie będzie by mieć dowód i pewność jakby co . Zamówiłam 30 kamer będą na podwórku i w domu . Nawet im nie powiem że są w moim domu kamery  bo stwierdzą że jestem chora psychicznie.  Była już godzina 6 nad ranem a ja zasypiałam powoli  , nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Śni mi się  znowu to samo nawet nie wiem który raz z kolei  , że pogodzę się z Justinem i  że będziemy rodziną  .  Że  będziemy mieli jeszcze  jedno dziecko. Cały czas śniło mi się jedno i to samo . Śnił mi się ślub  ,dziecko, zdrada,narkotyki,policja,więzienie ,moja zdrada,impreza,kolejne dziecko, wyścigi, gwałt , depresja ,wyjście Jusa  z więzienia, wiele kłótni.
Obudziłam się bo poczułam że ktoś usiadł na łóżku , otworzyłam powoli oczy i był to Scooter. Ciekawe co on tu robi. Usiadłam na łóżku zauważyłam że nie było dzieciaków czyli już nie spały ,jestem ciekawa która godzina . Wzięłam telefon z komody koło łózka i była 13:50 o kurwa no ale coś po szóstej rano zasnęłam .
-Hej co ty tu robisz?-spytałam go ale jestem ciekawa co on naprawdę tu robi.
-Dzwonili do mnie i kazali jak najszybciej przyjechać  bym pogadał z tobą byś im więcej nie robiła pobudki o  trzeciej nad ranem .Nawet mi nie powiedzieli o co chodzi więc mam nadzieję że ty mi powiesz co to było za zamieszanie.
-Wczoraj około trzeciej przyleciała do mnie Bella i powiedziała e miała zły sen i że ktoś był u niej w pokoi  późnij przyszedł Tomek i powiedział że też ktoś był u niego poszłam sprawdzić i okna były otwarte a ja je zamykałam nigdy nie zostawiam otwartych okej  a  jak u  dzieciaków chcę otworzyć okno to  jest  uchylone  ale tam gdzie jest jedno okno i to na dodatek to małe że nawet  człowiek się nie przeciśnie , więc przestraszyłam się i poszłam ich obudzić  a oni na mnie się wydarli że jestem hora psychicznie. Ja już trzy noce  pod rząd tak miałam czułam że ktoś mnie dotyka i w ogóle raz w nocy się obudziłam i kogoś zobaczyłam . Rozumiesz ktoś tu był jak ja spałam  a oni twierdzą że jestem chora psychicznie fajnie nie? Jeśli mi nie wierzysz … nie wiem jak ma to udowodnić . Ale  wczoraj zamówiłam sobie kamery do domu i w koło domu oraz alarm do drzwi i okien  . Jeśli ktoś tu będzie zobaczę to i usłyszę później będą mnie przepraszać na kolanach że mi nie wierzyli.
-Lilli wierzę ci ale czemu wcześniej mi tego nie powiedziałaś co ?!-gdy on to mówił poszłam do garderoby i wzięłam czarne leginsy bluzkę z rękawami ¾  szarą z napisem „Maybe I am weak but I can punch well” i czystą bieliznę i skierowałam się do łazienki, lecz za nim weszłam odpowiedziałam .
-Bo byś uważał tak samo jak reszta .-i weszłam do łazienki wzięłam zimny prysznic  przebrałam się wcześniej przygotowane ubrania i czesałam się ale nie malowałam bo nie było po co .
Wychodziłam z pokoju i skierowałam się na dół gdzie zapewne zaraz mnie wyśmieją. Weszłam do salonu gdzie oglądali telewizor razem z dzieciakami. Ja poszłam do kuchni gdzie postawiłam wodę na kawę a z lodówki wyciągnęłam jogurt. Gdy go zjadłam  to zalałam sobie kawę  w kubku termicznym i dolałam trochę  mleka. Wzięłam ten kubek i poszłam do studio gdzie był mój zeszyt i gitara. Zastałam tam tylko mój zeszyt a gitary nigdzie nie mogłam znaleźć. Trochę się tym zmartwiłam bo pamiętałam bardzo dobrze że tu została. Przeszukałam cały dom i nigdzie jej nie był więc poszłam do salonu się spytać czy ktoś jej nie brał.
-Ej nie widzieliście może mojej gitary nigdzie nie mogę jej znaleźć-spytałam a reszta wpadła w śmiech. Nie wiem co w tym takiego śmiesznego. Już zaczynają mnie  denerwować . Od ran…. Nie sory południa.
-Nie dość że  inni z was uważają że jestem pojebana , ponoć potrzebuję psychiatry  i jestem głupia  i itd. to co jeszcze dołożycie do tego co ?!!!  Mam dość że uważacie mię za jakąś nie normalną. Nie wiem czy pamiętasz Piotrek ja w nocy raz ktoś się włamał nam do domu w tedy nie było Dawida bo wyjechał na dwa tygodnie też uważałeś że tylko mi się zdaje ale jednak mi się nie zdawało, dzieciaków w tedy nie dało się uspokoić . W tedy się darłeś na mnie jak na jakąś idiotkę . Jesteście naprawdę fajnymi najlepszymi przyjaciółmi, bratem i chłopakiem nie spodziewałam się tego po was naprawdę .Jutro rano nie chcę was tu widzieć będziecie mogli dopiero wrócić wieczorem  .- na moje ostatnie zdanie wszyscy zrobili wielkie oczy . Nawet nie powiedzieli ani słowa.  Chciałam iść do studio i sobie pośpiewać ale odezwał się Piotrek.
-Niby dlaczego musimy wyjść rano i możemy wrócić dopiero wieczorem co ?-te jego głupie pytania.
-Im mniej wiesz tym lepiej dla ciebie , i tak w ogóle ciekawość to pierwszy stopień do piekła złotko.- i poszłam do Studio by odreagować gdy wchodziłam zauważyłam moją gitarę   że leżała na sofie. Kurwa wcześniej jej tam nie było.  To przestało być śmieszne dla mnie nawet boję się być w domu teraz z kimś a co dopiero sama . Moi znajomi uważają że mam jakieś zwidy. Wzięłam tą gitarę , zeszyt, moją kawę   i poszłam na górę .          Po drodze wypiłam kilka łyków kawy , była dziwna i to bardzo jakby w niej coś było ale nie wiem co . Znałam ten smak , ktoś musiał mi tu czegoś dosypać kurwa no nawet nie można się w spokoju kawy napić bo zaraz dostaniesz narkotyki nawet swoim domu czegoś ci dosypią. Weszłam do kuchni i położyłam kubek koło zlewu .Kurwa  to mogła być amfetamina  albo nie wiadomo co .



                                                                     
Hej  sory że  wczoraj  nie dałam rozdziału  ale ...... zasnęłam . Jestem chora i mam leki usypiające poczwórną dawkę  i zasnęłam przed laptopem.  Ta... bardzo  śmieszne i nie prawdziwe.  Ale taka prawda.  Mam nadzieję że rozdział się podoba .  
P.S. Niedługo zajdą zmiany  będą dopisywane  do bohaterów pewne cechy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz