Łączna liczba wyświetleń

środa, 18 listopada 2015

26.Kurwa debilu wracaj do ….. ?!



Gdy się przebrałem  wyszedłem z pokoju i zszedłem na dół gdzie nigdzie nie było mojej dziewczyny może jest w studio? Więc tam poszedłem lecz też jej tam nie było . Kurwa gdzie ona może  być. Biegać raczej to ona nie biega więc nie wiem. Usłyszałem że ktoś schodzi na dół pomyślałem ż eto moja księżniczka ale to nie była ona tylko Dawid  więc spytałem się go czy nigdzie nie widział Lilki.
-Hej stary nie wesz gdzie jest Lilka . Nigdzie  nie mogę jej znaleźć.-spytałem się go ten jedynie pokiwał przecząco głową i zaczął jeść swoje śniadanie.  Stwierdziłem że przyjdzie więc sam wziąłem się za robienie śniadania . Zrobiłem sobie tosty  i szybko je zjadłem. Poczułem że w mojej kieszeni wibruje telefon  Kurwa kto może dzwonić i tak wczesnej porze na wyświetlaczu pokazało mi się zdjęcie Lilli . Odebrałem natychmiast, a ona się na m nie wydarła.
-Kurwa debilu wracaj do sypialni i otwieraj te pieprzone drzwi balkonowe bo ja nie to nie wiem co ci zrobię masz niecałą minutę od teraz.-wszystko słyszał Dawid i zaczął się śmiać ja szybko poleciałem na górę do sypialni  i …..
POV Lilka
Gdy się obudziłam była 9:30 było mi trochę zimno więc chciałam wyjść ale drzwi były zamknięte . Zapewne komuś myło zimno i mi je zamknął nie sprawdzając czy nikogo nie ma na balkonie. Wyciągałam  telefon i zadzwoniłam do Jusa i o dziwo odebrał natychmiastowo. A gdy odebrał zaczęłam swoją gadkę.
--Kurwa debilu wracaj do sypialni i otwieraj te pieprzone drzwi balkonowe bo ja nie to nie wiem co ci zrobię masz niecałą minutę od teraz.-słyszałam  jak z oddali śmieje się Dawid . Zaraz do pokoju wpadł Jus i otworzył mi drzwi ja jedynie spiorunowałam go moim wzrokiem podeszłam do łazienki i wyciągałam z  niej  czarne spodnie dresowe  do tego szarą koszulkę gdzie widać mój pępek i do tego koszulę w kratkę ,czystą bieliznę, czarne skarpetki i jakieś wysokie adidasy .Ze wszystkim poszłam do łazienki tam się rozebrałam i wzięłam ciepły prysznic bo spałam całą noc na podwórku jedynie owinięta ciepłym grubym kocem ale i tak zmarzłam. Gdy skończyłam prysznic ubrałam się we wcześniej przyszykowane ciuchy  i zaczęłam rozczesywać swoje długie włosy i je związałam w warkocza ,makijażu nie robiłam . Gdy byłam gotowa wyszłam z łazienki   i akurat moje dzieci się obudziły więc poszłam z nimi do pokoju i ubrałam je. Małej założyłam czystego pampersa i leginsy czarne i do ego szarą bluzeczkę z jakąś buźką  i skarpetki czarne i jakieś tanisówki  a małemu założyłam bluzkę szarą z autkiem i do tego spodnie jeansów jasne i też tanisówki. Gdy byliśmy gotowi zeszliśmy na dół gdzie zaraz Jus podał dzieciakom śniadanie składające się z płatków a mi podał tosty z sokiem pomarańczowym. Jeśli to ma być jako przeprosiny za to że mnie zamknął na balkonie to nic z tego . Gdy zjadłam puściłam dzieciaki na podwórko bo chciały się pobawić. Dziś jest niedziela czyli jutro do studia . Dzieciaki przez ten czas będą z Jusem , Dawidem i resztą. Boję się je zostawiać je pod opieką ich bo nie wiem co może się stać. A co jeśli w tym czasie przyjdzie Zyga i wszystko wypapla Jusowi i reszcie.  Z tego grona tylko Dawid i Piotrek znają Zygę reszta nie. Oni nawet nie wiedzą że ja jestem w takim czymś. I mam nadzieje że się nie dowiedzą.  Gady chciałam pójść na górę usłyszałam jak mały mnie woła zerkałam za okno i przed bramą stał Zyga. Jezu czego on chce . Jus nie może go zobaczyć.  Szybko zeszłam na dół i w salonie był Jus  i  Dawid  . Ja szybko wyszłam na podwórko  i podeszłam do bramy za którą stał mój Przyjaciel.
-Co ty tu robisz ? Miałeś nie przychodzić , nie wypowiedziałam się jasno?-spytałam go . On zaczyna mnie naprawdę denerwować . Zauważyłam że na podwórko wyszedł Dawid i Jus  którzy jak mię zauważyli to się przyglądali a zwłaszcza Jus bo Dawid  już go znał.
-Widzę że twój chłopak i Mr. Davester (taką ma ksywkę  w gangu Dawid ) się patrzą na nas.
-Tak i przez ciebie będę musiałam mu wyjaśnić kim ty jesteś i czego chciałeś ode mnie. Stwarzasz same problemy Zyga wiesz o tym  ?!-spytałam się  go ironicznie
-Wiem o tym ale mam  sprawę która nie może czekać do twojego powrotu .
-Jaką .
-Dobrze wiesz że tylko ty strzelasz idealnie.  Trzeba kogoś odbić. A nie mam tu nikogo tak dobrego jak ty. Błagam cię pomóż mi  później dam ci spokój.
-Spokoju ty to mi nie dasz do końca życia. Okej zrobię to ale …. Oni-wskazałam na chłopaków-nie mogą się o tym dowiedzieć. I jeśli nagrywam jakąś piosenkę lub będę w trasie lub cokolwiek… nie pisz tylko dzwoń bo ktoś może odebrać mój telefon i mogą być tylko problemy. Dobra a teraz więcej szczegółów proszę.
-Dobra dziś w godzinach 21:00 a 22:00 musi  być odbity  ten człowiek-podał mi zdjęcie mężczyzny około 40 ścięty na łyso. Typowy facet-jest bardzo nam potrzebny  , mam nam zrobić bombę ,broń to……  dostaniesz później jak ich nie będzie . Masz być ubrana w swój strój ten co zawsze. Dziś przyjadę po ciebie o 20:00 masz być gotowa i jak zadzwonię masz zaraz wyjść. Tylko nic nie mów im. To do wieczora –i odszedł . Ja stałam tam jeszcze chwile i poszłam do domu. Wbiegłam do swojej sypialni schowałam kartkę do kieszeni spodni szukałam w szafie Mojego Stroju czyli czarnych butów na obcasie  ,skórzane leginsy też czarne, czarną bokserkę i sweterek do tego też czarny, znalazłam nawet kominiarkę która leżała w szafie. Była godzina 13:00 więc do  20:00 miałam sporo czasu. Ciuchy wyciągałam  z szafy i położyłam na fotelu i przykryłam je kocem . Później zeszłam na dół gdzie siedzieli chłopaki i zapewne czekali  na mnie i na moje wyjaśnienia czego on tu chce. Weszłam do kuchni podgrzać obiad który zrobili chłopaki była to zupa ogórkowa. Podgrzałam ją i zawołałam dzieci na obiad gdy im podałam sama wyszłam na podwórko i usiadłam na trawie. Zaraz do mnie przyszli chłopaki.
-Skarbie …powiesz mi kto to był?!-no tak pan ciekawski zawsze musi wszystko wiedzieć. Szkoda tylko że gdy ja coś chcę wiedzieć od niego to nigdy tego nie dostaję.
-Nie musisz  być zazdrosny o niego… to tylko kolega.
-Coś ci nie wierzę.
-Wiem …. Ale czemu jak ja coś chce się dowiedzieć od ciebie ty milczysz jak grób i okłamujesz mnie…a gdy ty chcesz wiedzieć coś ode mnie to mam ci śpiewać jak  na spowiedzi u księdza.
-Lilli …ja-nie dałam mu dokończyć bo się wtrąciłam.
-Dziś o 20:00 wychodzę będę około 23:00 w nocy więc nie czekajcie na mnie.-odpowiedziałam mu  wstałam i poszłam do domu. Widziałam jak Jus rozmawia z Dawidem . Mam nadzieję że ten nic mu nie powie. Jeśli tak to …będę musiała zabić ich obydwu, a tego nie chcę. Poszłam do kuchni i zebrałam naczynia po dzieciach i wstawiłam je do zmywarki. Później weszłam na laptopa posiedziałam chwilę i go wyłączyłam i oglądałam muzykę.
Gdy była już 20:00 byłam gotowa. Założyłam nawet bransoletki   które zazwyczaj noszę na rękach gdy
Jestem  w Pracy. Usłyszałam że mój telefon dzwoni był to Zyga odebrałam i powiedziałam że idę . Gotowa zeszłam na dół gdzie w salonie chłopaki oglądali mecz gdy usłyszeli że ktoś chodzi po schodach skierowali swój wzrok na mnie. Zaraz wstali i Dawid się odezwał robić mi awanturę.
-Lilli nigdzie nie pójdziesz. Zostajesz w domu.  Pamiętasz co się stało ostatnim razem gdy poszłaś , prawie… -nie skończył bo się mu wtrąciłam.
-Tak pamiętam co się stało. Ale w tedy byłam sama teraz nie jestem.  Dzieciaki oglądają bajkę w mojej sypialni możecie je wykąpać  i położyć spać. Ja będę przed północą TATO.- ta te ostatnie zdanie powiedziałam specjalnie. I wyszłam z domu kierując się do samochodu szybko weszłam i kazałam mu odjechać jak najszybciej. Zyga mi wszystko wytłumaczył co i jak dał mi moją broń  a  ja ją schowałam .
Pokazał mi plany tego budynku  . Gdy byliśmy na miejscu było też kilku moich znajomych . Powiedziałam im wszystko i oni mi . Gdy byliśmy gotowi poszliśmy odbić tego gościa. Szliśmy w parach  . Gdy wchodziliśmy do budynku  było 5  gostków których zabiłam . Bo zanim oni się ruszą to bylibyśmy już dawno martwi.  Przeszukiwaliśmy wszystkie pomieszczenia a gdy zostało tylko jedno kazałam komuś by wyważył drzwi. Gdy to zrobił moim oczom ukazał się ten gościu którego miałam odbić. Nie było nikogo w pobliży więc podeszłam i odwiązałam go chłopaki go wzięli i szliśmy do samochodu. Po drodze natknęliśmy się jeszcze na sporo ludzi tego gangu.  Więc starałam się ich pozabijać by później nie musieć się znowu użerać z nimi. Gdy chciałam wycelować w ostatniego, poczułam pieczenie na moim ramieniu ten gościu chciał mnie strzelić w ramię ……, ale nie trafił na szczęście zostałam tylko draśnięta ale i tak zabiłam tego drania. Gdy droga była czysta pobiegliśmy do samochodu  i szybko odjechaliśmy. Gdy Zyga zauważył że mam krew na rękach wyciągnął apteczkę i opatrzył mi ranę. Wiem że później w domu będę musiała to zrobić jeszcze raz bo on na pielęgniarza się nie nadaje. Chłopaki odwieźli mnie do domu , chciałam oddać broń ale kazali mi ja zatrzymać  podali mi pokrowiec wraz z walizką na niego ,dali mi jeszcze kasę za zrobienie zadania  i poszłam w stronę domu. Widziałam że ktoś ogląda telewizor. KURWA  JEST PO MNIE.  Schowałam broń do walizki ,kasę też tam schowałam by nie wyglądał to podejrzanie. Weszłam po cichu do domu i od razu w progu stanęli chłopaki. Jest po mnie . Już nie żyje.  Ściągałam buty  i szybko poszłam do swojej łazienki  gdzie rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic. Wysuszyłam się dokładnie i chciałam się ubrać ale nie wzięłam ciuchów. Więc owinęłam się ręcznikiem  i wyszłam w pokoju nie było nikogo więc podeszłam do garderoby wyciągałam czystą bieliznę ,szare spodenki krótkie i koszulkę . Wróciłam się do łazienki i ubrałam i moje włosy związałam w warkocza. Wyszłam z niej a walizkę która była na łóżku schowałam do garderoby.  Poszłam jeszcze do łazienki opatrzyć moje ramię  ale zauważyłam że na nodze też ma draśnięcie i to nawet dwa. Wyciąg łam  wszystkie potrzebne rzeczy czyli: wodę utleniona, gaziki  i bandaż. Rany przemyłam wodą i na gazik też nalałam wodę i owinęłam to bandażem. Gdy się opatrzyłam poszłam spać bo jutro muszę wstać i jechać do studia. Myślałam jak to dalej będzie z moim życiem i w ogóle nawet nie wiem kiedy poszłam w krainę snu.
Obudził mnie budzik czyli muszę wstać .Szybko się zebrałam i poszłam do garderoby wybrać ciuchy na dziś. Padło na Spódniczkę  czarną z brązowym paskiem która sięgała mi nad kolano i do tego koszule dżinsową  z rękawami ¾ do tego wzięłam brązowe botki na szpilce. Poszłam do łazienki i ubrałam na siebie ten zestaw uczesałam się w koka i do tego warkocz który oplatał go w około  i zrobiłam makijaż tzw. Kocie oko. Gotowa wzięłam jeszcze moją torebkę czarną z ćwiekami i spakowałam do niej telefon, słuchawki, portfel,klucze, mój zeszyt z piosenkami. Przypomniało mi się że muszę zmienić opatrunek na ramieniu i na nodze , zrobiłam to szybko i wyszłam z pokoju . Ze schodów schodziłam cicho lecz na marne bo w kuchni byli Dawid i Jus . Kurwa oni muszą wiedzcie gdzie ja byłam? Nie dadzą mi spokoju. A no tak  dzisiaj wracają do domu dziewczyny zostaje Dawid ,Piotrek i Max . Dziewczyny niestety dziś wylatują bo kończy im się urlop który wzięły . Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam sobie Jogurt ,zjadłam go szybko i zrobiłam sobie kawę w kubku termicznym. W tym czasie chłopaki chcieli ze mną porozmawiać.
-Powiesz nam gdzie byłaś w wczoraj czy nie?-spytali jednocześnie. No przecież nie mogę im powiedzieć że poszłam odbić kumpla i  zostałam postrzelona nie? Musze coś wymyślić.
-Co chcecie wiedzieć?-od razu się ich spytałam a oni odpowiedzieli bez zawahania.
-Gdzie byłaś. I czemu  miałaś ręce z krwi i co miałaś w tej walizce. ? Nic więcej nie chcę wiedzieć tylko to .-nie mogę mu tego powiedzieć.
-Na to pytania nie odpowiem. Przykro mi .  Ja też coś nie raz chciałam byście mi powiedzieli a wy nic. Więc i teraz wy się zastanawiajcie i odchodźcie od zmysłów . –Odpowiedziałam im prawdę ja nigdy nie mogę się dowiedzieć od nich niczego. A oni chcą wiedzieć gdzie ja byłam. Podeszli do mię Jus i i chciał mnie przytulić ale otarł się o moja ranę ja jedynie sykałam a on zaraz z  podwinął mi rękaw i nic nie powiedział , ale zaraz  znowu otarł się o moją ranę na nodze i z znowu syknęłam. Wszystkiemu  przyglądał się Dawid. Widziałam że był zły na mnie ale nie miałam wyjścia.  Zaraz też zauważył bandaż który jest ma mojej nodze tak wysoko że nie powinien go zauważyć ale go zauważył Ja szybko poprawiłam rękaw  koszuli i poszłam zalać kawę bo woda się zagotowała.  Gdy była gotowa pożegnałam się z nimi i wyszłam z domu wsiadłam do mojego samochodu który kupił mi Scooter i odjechałam. 



                                                                                   
Hej wszystkim dziś mam  zajebisty humor ponieważ mam urodziny. Skaczę z radości dziś . Ale i niestety zostało mi podniesione ciśnienia bo przez 3 godziny kłócili się kto myje podłogę? To jest kurwa chore. A le cóż takie praktyki. Mam nadzieję że rozdział wam się  podoba. Moim zdaniem jest bardzo fajny. To tyle  jeśli macie jakieś pytania to pisać. To do usłyszenia w niedzielę. Buziaki dla wszystkich .   :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz