Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 28 lutego 2016

42.Mały wypadek.



POV Lilla
Gdy pocałowałam się z Chazem szybko się opamiętaliśmy i przestaliśmy się całować. Popatrzeliśmy sobie w oczy
-Udajmy że tego nie było okej-odezwał się Chaz
-Jasne ale… -nie dokończyłam bo do nas przyszły dzieci i od razu wskoczyły Ch-azowi na kolana. 
     Siedzieliśmy tak dość długo  bo nawet zrobiło się ciemno i trochę chłodno więc przenieśliśmy się do pokoju  dzieci oglądały baję a ja dalej rozmawiałam z Chazem.  Opowiadał mi co się działo z Jusem po naszym rozstaniu  w Polsce i w ogóle.  O tym że chciał popełnić samobójstwo  ,i co było dla mnie dziwne to ponoć chciał do mnie zadzwonić ale bał się że nie odbiorę.
-Dobra Lilli ja będę się zbierał bo jest dość późno
-Nie wujek zostań jeszcze chwilkę proszę –dzieci zaraz go potoczyły więc nie miał wyjścia . On nie ale ja tak.
-A może wujek was wykąpie i położy spać co wy na to ?-dzieciaki pokiwały na tak  a Chaz odetchnął . Dzieciaki wybiegły z pokoju do swoich po piżamki a ja poszłam nalać wody do wanny by mogły się wykapać. Gdy woda była nalana zawołałam dzieciaki i gdy wbiegły do łazienki Tomek wylądował na podłodze bo podłoga była śliska. Podbiegłam do niego i zauważyłam że ma rozciętą głowę . Mały płakał więc zaraz do łazienki wpadł Chaz bo nie wiedział co się dzieję ,kazałam mu podać mi apteczkę  bo chciałam zobaczyć czy nadaje się do szycia czy nie . Gdy mi ja podał wyciągnął gaziki i wodę utlenioną. Polałam gazik wodą i przemyłam ranę, nie była głęboka więc nie trzeba będzie szyć z czego się niezmiernie cieszę . Bella przepraszała swojego brata za to co się stało ,a ja jej tłumaczyłam że to nie jej wina ponieważ podłoga była śliska. Gdy opatrzyłam mu ranę  wszedł do wanny i umył się szybko tak  samo moja córka co mnie bardzo zdziwiło bo oni nigdy nie chcą wychodzić z wanny więc stwierdziłam że są bardzo zmęczone i pełne wrażeń z wypadku Tomka . Gdy się umyły wytarłam je a Chaz ubierał .Mojemu synowi opatrzyłam jeszcze raz ranę na głowie  i  zanieśliśmy je do ich łóżeczek i opowiedzieliśmy bajkę   co nawet nie doszliśmy do połowy a zasnęły. Poszłam jeszcze do sypialni po naczynia i zeszliśmy na dół o dziwo nigdzie nie było Jusa co znaczy że musiał wyjść gdzieś nie informując mnie.  Wstawiłam naczynia do zmywarki i usiadłam przy stole.
-Lilli jeśli chcesz mogę zostać na noc .
-Pewnie ,czemu nie. Zapewne  Jus nie wróci na noc do domu  po raz kolejny.-ten  chyba nie mógł uwierzyć  w to co mówię.
-Jak to po raz kolejny ? To wcześniej też  były takie akcje ?
-Tak też były . Choć pokaż ci pokój i dam ci jakieś ciuchy Jusa może będą dobre.-poszliśmy razem do pokoju ,podeszłam do szafy Jusa i szukałam jakiś ciuchów dla  Chaza  znalazłam czarne dresy więc podałam mu je  i spytałam czy chce koszulkę on powiedział że nie . Pokazałam mu pokój i łazienkę  , dałam ręcznik i on poszedł się wykąpać więc i ja też pójdę. Wyciągałam z szafy czarne leginsy i luźną koszulkę z serduszkiem na przodzie oraz czystą bieliznę . Weszłam do łazienki  rozebrałam się i weszłam pod prysznic namydliłam całe ciało  nawet włosy szamponem cytrynowym i później spłukałam to dokładnie  gdy skończyłam włosy owinęłam ręcznikiem   i zaczęłam suszyć swoje ciało . Gdy było suche wtarłam w ciało balsam nawilżający  i nie musiałam czekać długo aż się wchłonie  więc mogłam się ubierać od razu. Gdy byłam ubrana   ściągnęłam ręcznik z głowy i zaczęłam rozczesywać włosy i związałam je w warkocza. Zmyłam jeszcze resztki makijażu  i wyszłam z łazienki do sypialni . Podeszłam do łózka i z szafki nocnej wyciąg łam fajki i zapalniczkę i wyszłam na balkon.  Gdy chciałam odpalić papierosa usłyszałam Chaza.
-Nie wiedziałem że palisz. W sumie to ja jeszcze chyba wielu rzeczy o tobie nie wiem. –zaśmiałam się na jego słowa , ale w sumie to prawda.
-To samo mogę powiedzieć o tobie nie sądzisz?-on tez się zaśmiał  i też wyciągnął paczkę papierosów  z kieszeni spodni  i usiadł koło mnie  i wyciągnął zapalniczkę  odpalił mi papierosa i później sobie. Siedzieliśmy w ciszy i paliliśmy , w pewnym monecie  coś nas tknęło spróbować czegoś innego . Usiadłam mu na kolanach on się zaciągnął mocno i pocałował mnie ale wpuszczając dym z papierosa w moje usta. Gdy skończył zaczęłam się śmiać tak samo jak on . Zrobiliśmy tak jeszcze z 4 razy i poszliśmy do  domu bo zrobiło się  zimno. Położyliśmy się na łóżku i włączyliśmy film padło na CIRCLE bo akurat leciał . Więc zaczęliśmy oglądać ja się wtuliłam w Chaza i tak oglądaliśmy film do puki nie zasnęłam.
POV Chaz Sommers
   Gdy oglądaliśmy film Lilla wtuliła się  we mnie  i tak oglądała film. Mnie to nie przeszkadzało  jej zapewne też ale jestem  ciekaw co będzie jak dowie się o tym jej mąż a mój najlepszy kumpel ?Lepiej by się nie dowiedział bo w tedy będzie źle dla niej i dla mnie. Ale jestem  ciekaw  jednego . Dokąd on wychodzi że nie wraca na noc do domu i z tego co mi powiedziała Lilla to już jest nie pierwszy raz. Gdybym nie zastał go dziś z panną Gomez to by się nie wydawało podejrzane ale jak ich zastaliśmy razem to mogą być z tego wielkie kłopoty.
       Gdy się obudziłem rano była prawie dziewiąta Lilli dalej spała więc nie chcąc ją obudzić wstałem po cichutku jak mogłem i wyszedłem z jej sypialni kierując się do tej w której miałem spać. Wziąłem  ciuchy  z wczoraj  i wszedłem do łazienki wziąłem szybki prysznic i przebrałem się w ciuchy .Gotowy wyszedłem z pokoju i chciałem zejść na dół ale zatrzymały mnie dzieciaki które się obudziły więc wziąłem je ze sobą na dół .Posadziłem je na sofie w salonie włączyłem im bajki i spytałem się co chcą na śniadanie.
-To co chcecie dzieciaki na śniadanko co ?
-Tosty  wujek  Tosty !!-pokiwałem głową i poszedłem do kuchni wyciągnąłem  z lodówki potrzebne składniki na te tosty i zacząłem  robić tosty . Nawet sobie zrobiłem bo zachciało mi się przez to szykowanie.  Zrobiłem jeszcze herbatkę ale nie gorącą  tylko letnią a sobie kawę  .Gdy tosty były gotowe wszystko poukładałem na tacę i zaniosłem dzieciakom , rzuciły się na nie jak by nie jadły przez tydzień. W telewizorze leciała bajka Scooby-Doo    więc oglądaliśmy i jedliśmy śniadanie.  Po zjedzonym śniadaniu posprzątałem i wróciłem do dzieci i dalej oglądaliśmy bajki. Ja byłem zmuszony do tego samego .Po  niecałej godzinie do domu wrócił Jus i gdy mnie zobaczył stał jak wryty i nie mógł uwierzyć że ja tu jestem.
-Cześć a gdzie Lilli?-jak miło że o nią zapytał ,a już myślałem że tego nie zrobi.
-Jeszcze śpi . A ty gdzie byłeś ?-ten spuścił głowę  poszedł do kuchni więc ja z nim . Jemu się to chyba nie spodobało . Ale to już nie mój problem.
-W studio siedzieliśmy z Seleną dość długo bo nagrywaliśmy nowy kawałek . Chciałem  zadzwonić do Lilli wieczorem a zapewne już spała więc nie dzwoniłem ale wysłałem jej SMS-A ale go chyba nie odczytała.
-Ta nie odczytała w ogóle nawet nie naładowała telefonu .Nawet nie wie ona gdzie go dała zapewne . Wczoraj też dość długo śpiewaliśmy i mieliśmy mały wypadek.-ten otworzył oczy szeroko  i zadławił się sokiem który akurat pił.
-Jaki wypadek kurwa ? Wszystko w porządku ?Nic jej nie jest?!- Łał nie wiedziałem że on tak się martwi o swoja żonę. Kto by pomyślał.
-Spokojnie nic jej nie jest i to nie ona miała wypadek a twój syn. Wczoraj wieczorem jak kąpaliśmy dzieciaki Lilli zawołała je i mały się pośliznął na kafelkach w łazience bo były śliskie. Nabił se małego guza i ma rozciętą głowę ,  i na szczęście nie trzeba było jechać do szpitala.-ten szybko odłożył kubek i poszedł do małego. Kto by pomyślał że z niego taki dobry ojciec.
Podszedł do małego który leżał wtulony do swojego misia którego zapewne dostał od brata Lilli  wziął go na ręce ucałował główkę i ranę .Poszedłem więc  do nich i usiadłem na fotelu. Ale nie na długo sam bo zaraz przyszła do mnie Bella ze swoim misiem którego dostała ode mnie na urodziny . Jus popatrzał z niedowierzaniem że mała przyszła do mnie nie do niego budziło w nim wielkie podejrzenie . Ale to nie moja wina że  mała woli mnie od niego. Jus jest z nimi 24 h no prawie a mnie widzą gdy przyjdę  albo one do nas z Lillą .To za mną tęsknią bardziej niż za nim.
-A czemu nie pojechaliście do szpitala przecież on może  mieć wstrząśnienie mózgu .
-Spokojnie , tylko uderzył lekko głową o kafelki  nawet nie stracił przytomności. Co innego gdyby ją stracił . Tylko jestem ciekaw czy byś przyjechał do  tego cholernego szpitala gdyby twój syn leżał czy wolał byś siedzieć w studio z panną Gomez .
-Co ty mi sugerujesz co ?!  Że zdradzam swoja żonę !!-ten wpadł w szał jak mu powiedziałem o Gomez. I nie wiem co on robili tak długo w tym studio bo na pewno nie nagrywali tyle.
-Nie ja tylko stwierdzam fakty a to że  ją zdradzasz to ty powiedziałeś nie ja . I mówiąc szczerze ona odnosi takie wrażenie . Bo wczoraj jak przyjechaliśmy to nie wyglądaliście jakbyście pracowali ale co najmniej  romansowali ze sobą. Stary ty ją stracisz jak tak będzie dalej. –ten zrobił smutną minę  .
-Wiem ale co ja mam na to poradzić, obydwoje mamy tą samą pracę  obydwoje dobrze wiemy na czym to polega  i jakie są tego konsekwencje. –tu mu przyznam rację  .Pamiętam jak  on zaczynał swoja karierę  i w ogóle nie miał czasu dla nas.
- Moim zdaniem każdą wolną chwile spędzaj z Lilli  i dziećmi .  W tedy będzie widziała że zależy jej na tobie i dzieciach. –Zastanawiam się tylko dlaczego ja mu daję takie dobre rady . Skoro Lilli mi się strasznie podoba to może w tedy gdy on ją zaniedba znajdzie się w moich ramionach !! Więcej nie podrzucam mu pomysłów.
POV Justin

Gdy usłyszałem od mojego kumpla  że  jest on  ciekaw czy bym  przyjechał do  tego cholernego szpitala gdyby  mój syn leżał czy wolał bym siedzieć w studio z panną Gomez zamurowało mnie . Owszem doszło do pewnego momentu do którego nie powinno dojść i żałuję tego. I owszem jest to zdrada ale to się nigdy nie powtórzy …. Co ja gadam to już się powtórzyło i to nie raz. Jak ona się o tym dowie to zechce rozwodu albo mnie zabiję . Ale mam nadzieję że się nie wyda tak jak tamte zdrady z Gomez .  Ale skąd on wiedział że jestem z Gomez wczoraj wieczorem? No tak moja kochana żonka mu powiedziała  bo widziała nas wczoraj w dwuznacznej sytuacji. Widziałem w jej oczach że zawiodła się na mnie i że jest jej przykro.   Mały leżał na mnie i oglądał bajki .Miał rozcięte czoło bo wczoraj wywrócił się a kafelkach które były mokre. Żałuję że zgodziłem się na jej wczorajsze nagrywanie wieczorem. Nie było mnie przy moim synu gdy mnie potrzebował. Przy żonie która zapewne nie wiedziała co zrobić … nie to na pewno wiedziała bo nie raz miała gorsze rany od tej której ma mój syn.  W salonie siedzieliśmy  jakieś 10minut jeszcze a później na dół zeszła moja żona.  Była ubrana w czarną bluzę z szarym serduszkiem  na środku , czarne leginsy i do tego buty na obcasie co najmniej mają one 20 cm  wysokości  brązowe i są to zapewne botki .Zeszłam na sam dół i gdy przechodziła prze salon zauważyła mnie siedzącego na sofie z naszym synem. Jej oczy były czerwone od płaczu a twarz lekko napuchnięta. Teraz wiem jaki popełniłem błąd zamiast siedzieć z  żoną i dziećmi w domu wybrałam Gomez  i nasz nowy utwór.  Weszła do kuchni zapewne po to by zrobić se herbatę i coś zjeść . Chciałem iść do niej ale zauważyłem że Cham kręci głową na nie bym nie szedł więc nie poszedłem bo może być jeszcze gorzej zamiast lepiej.  Siedziałem tak zdenerwowany że myślałem że zaraz wyjdę z siebie.    Po niecałych 10 minutach Lilli weszła do salonu z herbatą i kanapkami i usiadła koło Chaza . Zdziwiłem się  na to bardzo . Ale może chce mnie omijać z daleka  i nie być blisko mnie za to co zrobiłem.  Siedzieliśmy tak w ciszy i oglądaliśmy bajki . Nikt nie przełączał na inny program cały czas leciały bajki ,atmosfera robiła się dość dziwna. Nagle mały zerwał się na nogi co aż podskoczyłem bo nigdy tego nie robił. Pobiegł do mojej żony i się do niej przytulił .Teraz to się zdziwiłem jeszcze bardziej bo wzięła go i poszła z nim do kuchni.  Nie wiem po co i co będą tam robić ale to mi się  nie podoba. Wziąłem swój telefon i wyszedłem na podwórko trzaskając drzwiami.  Wybrałem numer Ushera i zadzwoniłem do niego , odebrał po 3 sygnałach.
-Co jest młody ?! Już się stęskniłeś .-Czemu on zawsze ma poczucie humoru jak ja nie mam? To jest chore.
-Mógł byś przyjechać ,chciałbym pogadać. Narobiłem sobie problemów i nie wiem jak z tego wybrnąć.-ten tylko ciężko westchnął  i zapewne wie o co mi chodzi.
-Dobrze wiedziałeś że to się tak skończy . Odmawiałem ci nagrywanie piosenki z Gomez a ty nie . Dobra będę  za godzinę. Cześć- i się rozłączył . Ja nie chciałem wchodzić do domu lecz było trochę chłodno  bo mamy prawie jesień . Stwierdziłem że przejdę się po ogrodzie   . Przeszedłem się po ogrodzie gdy natrafiłem na basen . Nawet nie wiedziałem że mamy basen w ogrodzie. Była w nim woda zapewne lodowata ale co tam. Rozebrałem się do bokserek i wskoczyłem do wody.

                                                                       
Hej kochani oto 41 rozdział !! Łał nie wieże że tyle wytrzymałam . Trochę się będzie działo teraz zaprazsam do czytania i mile widziane komentarze :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz