POV Lilla
Gdy pocałowałam się z Chazem szybko się opamiętaliśmy i
przestaliśmy się całować. Popatrzeliśmy sobie w oczy
-Udajmy że tego nie było okej-odezwał się Chaz
-Jasne ale… -nie dokończyłam bo do nas przyszły dzieci i od
razu wskoczyły Ch-azowi na kolana.
Siedzieliśmy tak
dość długo bo nawet zrobiło się ciemno i
trochę chłodno więc przenieśliśmy się do pokoju dzieci oglądały baję a ja dalej rozmawiałam z
Chazem. Opowiadał mi co się działo z
Jusem po naszym rozstaniu w Polsce i w
ogóle. O tym że chciał popełnić
samobójstwo ,i co było dla mnie dziwne
to ponoć chciał do mnie zadzwonić ale bał się że nie odbiorę.
-Dobra Lilli ja będę się zbierał bo jest dość późno
-Nie wujek zostań jeszcze chwilkę proszę –dzieci zaraz go
potoczyły więc nie miał wyjścia . On nie ale ja tak.
-A może wujek was wykąpie i położy spać co wy na to
?-dzieciaki pokiwały na tak a Chaz
odetchnął . Dzieciaki wybiegły z pokoju do swoich po piżamki a ja poszłam nalać
wody do wanny by mogły się wykapać. Gdy woda była nalana zawołałam dzieciaki i
gdy wbiegły do łazienki Tomek wylądował na podłodze bo podłoga była śliska.
Podbiegłam do niego i zauważyłam że ma rozciętą głowę . Mały płakał więc zaraz
do łazienki wpadł Chaz bo nie wiedział co się dzieję ,kazałam mu podać mi
apteczkę bo chciałam zobaczyć czy nadaje
się do szycia czy nie . Gdy mi ja podał wyciągnął gaziki i wodę utlenioną.
Polałam gazik wodą i przemyłam ranę, nie była głęboka więc nie trzeba będzie
szyć z czego się niezmiernie cieszę . Bella przepraszała swojego brata za to co
się stało ,a ja jej tłumaczyłam że to nie jej wina ponieważ podłoga była
śliska. Gdy opatrzyłam mu ranę wszedł do
wanny i umył się szybko tak samo moja
córka co mnie bardzo zdziwiło bo oni nigdy nie chcą wychodzić z wanny więc
stwierdziłam że są bardzo zmęczone i pełne wrażeń z wypadku Tomka . Gdy się
umyły wytarłam je a Chaz ubierał .Mojemu synowi opatrzyłam jeszcze raz ranę na
głowie i
zanieśliśmy je do ich łóżeczek i opowiedzieliśmy bajkę co nawet nie doszliśmy do połowy a zasnęły.
Poszłam jeszcze do sypialni po naczynia i zeszliśmy na dół o dziwo nigdzie nie
było Jusa co znaczy że musiał wyjść gdzieś nie informując mnie. Wstawiłam naczynia do zmywarki i usiadłam
przy stole.
-Lilli jeśli chcesz mogę zostać na noc .
-Pewnie ,czemu nie. Zapewne
Jus nie wróci na noc do domu po
raz kolejny.-ten chyba nie mógł
uwierzyć w to co mówię.
-Jak to po raz kolejny ? To wcześniej też były takie akcje ?
-Tak też były . Choć pokaż ci pokój i dam ci jakieś ciuchy
Jusa może będą dobre.-poszliśmy razem do pokoju ,podeszłam do szafy Jusa i
szukałam jakiś ciuchów dla Chaza znalazłam czarne dresy więc podałam mu je i spytałam czy chce koszulkę on powiedział że
nie . Pokazałam mu pokój i łazienkę ,
dałam ręcznik i on poszedł się wykąpać więc i ja też pójdę. Wyciągałam z szafy
czarne leginsy i luźną koszulkę z serduszkiem na przodzie oraz czystą bieliznę
. Weszłam do łazienki rozebrałam się i
weszłam pod prysznic namydliłam całe ciało
nawet włosy szamponem cytrynowym i później spłukałam to dokładnie gdy skończyłam włosy owinęłam ręcznikiem i zaczęłam suszyć swoje ciało . Gdy było
suche wtarłam w ciało balsam nawilżający
i nie musiałam czekać długo aż się wchłonie więc mogłam się ubierać od razu. Gdy byłam ubrana ściągnęłam ręcznik z głowy i zaczęłam
rozczesywać włosy i związałam je w warkocza. Zmyłam jeszcze resztki
makijażu i wyszłam z łazienki do
sypialni . Podeszłam do łózka i z szafki nocnej wyciąg łam fajki i zapalniczkę i
wyszłam na balkon. Gdy chciałam odpalić
papierosa usłyszałam Chaza.
-Nie wiedziałem że palisz. W sumie to ja jeszcze chyba wielu
rzeczy o tobie nie wiem. –zaśmiałam się na jego słowa , ale w sumie to prawda.
-To samo mogę powiedzieć o tobie nie sądzisz?-on tez się
zaśmiał i też wyciągnął paczkę
papierosów z kieszeni spodni i usiadł koło mnie i wyciągnął zapalniczkę odpalił mi papierosa i później sobie. Siedzieliśmy
w ciszy i paliliśmy , w pewnym monecie coś
nas tknęło spróbować czegoś innego . Usiadłam mu na kolanach on się zaciągnął
mocno i pocałował mnie ale wpuszczając dym z papierosa w moje usta. Gdy
skończył zaczęłam się śmiać tak samo jak on . Zrobiliśmy tak jeszcze z 4 razy i
poszliśmy do domu bo zrobiło się zimno. Położyliśmy się na łóżku i włączyliśmy
film padło na CIRCLE bo akurat leciał . Więc zaczęliśmy oglądać ja się
wtuliłam w Chaza i tak oglądaliśmy film do puki nie zasnęłam.
POV Chaz Sommers
Gdy oglądaliśmy
film Lilla wtuliła się we mnie i tak oglądała film. Mnie to nie
przeszkadzało jej zapewne też ale
jestem ciekaw co będzie jak dowie się o
tym jej mąż a mój najlepszy kumpel ?Lepiej by się nie dowiedział bo w tedy
będzie źle dla niej i dla mnie. Ale jestem
ciekaw jednego . Dokąd on
wychodzi że nie wraca na noc do domu i z tego co mi powiedziała Lilla to już
jest nie pierwszy raz. Gdybym nie zastał go dziś z panną Gomez to by się nie
wydawało podejrzane ale jak ich zastaliśmy razem to mogą być z tego wielkie
kłopoty.
Gdy się
obudziłem rano była prawie dziewiąta Lilli dalej spała więc nie chcąc ją
obudzić wstałem po cichutku jak mogłem i wyszedłem z jej sypialni kierując się
do tej w której miałem spać. Wziąłem
ciuchy z wczoraj i wszedłem do łazienki wziąłem szybki prysznic
i przebrałem się w ciuchy .Gotowy wyszedłem z pokoju i chciałem zejść na dół
ale zatrzymały mnie dzieciaki które się obudziły więc wziąłem je ze sobą na dół
.Posadziłem je na sofie w salonie włączyłem im bajki i spytałem się co chcą na
śniadanie.
-To co chcecie dzieciaki na śniadanko co ?
-Tosty wujek Tosty !!-pokiwałem głową i poszedłem do
kuchni wyciągnąłem z lodówki potrzebne
składniki na te tosty i zacząłem robić
tosty . Nawet sobie zrobiłem bo zachciało mi się przez to szykowanie. Zrobiłem jeszcze herbatkę ale nie gorącą tylko letnią a sobie kawę .Gdy tosty były gotowe wszystko poukładałem
na tacę i zaniosłem dzieciakom , rzuciły się na nie jak by nie jadły przez tydzień.
W telewizorze leciała bajka Scooby-Doo więc oglądaliśmy i jedliśmy śniadanie. Po zjedzonym śniadaniu posprzątałem i wróciłem
do dzieci i dalej oglądaliśmy bajki. Ja byłem zmuszony do tego samego .Po niecałej godzinie do domu wrócił Jus i gdy
mnie zobaczył stał jak wryty i nie mógł uwierzyć że ja tu jestem.
-Cześć a gdzie Lilli?-jak miło że o nią zapytał ,a już
myślałem że tego nie zrobi.
-Jeszcze śpi . A ty gdzie byłeś ?-ten spuścił głowę poszedł do kuchni więc ja z nim . Jemu się to
chyba nie spodobało . Ale to już nie mój problem.
-W studio siedzieliśmy z Seleną dość długo bo nagrywaliśmy
nowy kawałek . Chciałem zadzwonić do
Lilli wieczorem a zapewne już spała więc nie dzwoniłem ale wysłałem jej SMS-A
ale go chyba nie odczytała.
-Ta nie odczytała w ogóle nawet nie naładowała telefonu .Nawet
nie wie ona gdzie go dała zapewne . Wczoraj też dość długo śpiewaliśmy i
mieliśmy mały wypadek.-ten otworzył oczy szeroko i zadławił się sokiem który akurat pił.
-Jaki wypadek kurwa ? Wszystko w porządku ?Nic jej nie
jest?!- Łał nie wiedziałem że on tak się martwi o swoja żonę. Kto by pomyślał.
-Spokojnie nic jej nie jest i to nie ona miała wypadek a
twój syn. Wczoraj wieczorem jak kąpaliśmy dzieciaki Lilli zawołała je i mały
się pośliznął na kafelkach w łazience bo były śliskie. Nabił se małego guza i
ma rozciętą głowę , i na szczęście nie
trzeba było jechać do szpitala.-ten szybko odłożył kubek i poszedł do małego.
Kto by pomyślał że z niego taki dobry ojciec.
Podszedł do małego który leżał wtulony do swojego misia
którego zapewne dostał od brata Lilli
wziął go na ręce ucałował główkę i ranę .Poszedłem więc do nich i usiadłem na fotelu. Ale nie na
długo sam bo zaraz przyszła do mnie Bella ze swoim misiem którego dostała ode
mnie na urodziny . Jus popatrzał z niedowierzaniem że mała przyszła do mnie nie
do niego budziło w nim wielkie podejrzenie . Ale to nie moja wina że mała woli mnie od niego. Jus jest z nimi 24 h
no prawie a mnie widzą gdy przyjdę albo
one do nas z Lillą .To za mną tęsknią bardziej niż za nim.
-A czemu nie pojechaliście do szpitala przecież on może mieć wstrząśnienie mózgu .
-Spokojnie , tylko uderzył lekko głową o kafelki nawet nie stracił przytomności. Co innego
gdyby ją stracił . Tylko jestem ciekaw czy byś przyjechał do tego cholernego szpitala gdyby twój syn leżał
czy wolał byś siedzieć w studio z panną Gomez .
-Co ty mi sugerujesz co ?!
Że zdradzam swoja żonę !!-ten wpadł w szał jak mu powiedziałem o Gomez.
I nie wiem co on robili tak długo w tym studio bo na pewno nie nagrywali tyle.
-Nie ja tylko stwierdzam fakty a to że ją zdradzasz to ty powiedziałeś nie ja . I
mówiąc szczerze ona odnosi takie wrażenie . Bo wczoraj jak przyjechaliśmy to
nie wyglądaliście jakbyście pracowali ale co najmniej romansowali ze sobą. Stary ty ją stracisz jak
tak będzie dalej. –ten zrobił smutną minę .
-Wiem ale co ja mam na to poradzić, obydwoje mamy tą samą
pracę obydwoje dobrze wiemy na czym to
polega i jakie są tego konsekwencje. –tu
mu przyznam rację .Pamiętam jak on zaczynał swoja karierę i w ogóle nie miał czasu dla nas.
- Moim zdaniem każdą wolną chwile spędzaj z Lilli i dziećmi .
W tedy będzie widziała że zależy jej na tobie i dzieciach. –Zastanawiam
się tylko dlaczego ja mu daję takie dobre rady . Skoro Lilli mi się strasznie
podoba to może w tedy gdy on ją zaniedba znajdzie się w moich ramionach !! Więcej
nie podrzucam mu pomysłów.
POV Justin
Gdy usłyszałem od mojego kumpla że
jest on ciekaw czy bym przyjechał do
tego cholernego szpitala gdyby
mój syn leżał czy wolał bym siedzieć w studio z panną Gomez zamurowało
mnie . Owszem doszło do pewnego momentu do którego nie powinno dojść i żałuję
tego. I owszem jest to zdrada ale to się nigdy nie powtórzy …. Co ja gadam to
już się powtórzyło i to nie raz. Jak ona się o tym dowie to zechce rozwodu albo
mnie zabiję . Ale mam nadzieję że się nie wyda tak jak tamte zdrady z Gomez
. Ale skąd on wiedział że jestem z Gomez
wczoraj wieczorem? No tak moja kochana żonka mu powiedziała bo widziała nas wczoraj w dwuznacznej
sytuacji. Widziałem w jej oczach że zawiodła się na mnie i że jest jej
przykro. Mały leżał na mnie i oglądał
bajki .Miał rozcięte czoło bo wczoraj wywrócił się a kafelkach które były
mokre. Żałuję że zgodziłem się na jej wczorajsze nagrywanie wieczorem. Nie było
mnie przy moim synu gdy mnie potrzebował. Przy żonie która zapewne nie
wiedziała co zrobić … nie to na pewno wiedziała bo nie raz miała gorsze rany od
tej której ma mój syn. W salonie
siedzieliśmy jakieś 10minut jeszcze a
później na dół zeszła moja żona. Była
ubrana w czarną bluzę z szarym serduszkiem
na środku , czarne leginsy i do tego buty na obcasie co najmniej mają
one 20 cm wysokości brązowe i są to zapewne botki .Zeszłam na sam
dół i gdy przechodziła prze salon zauważyła mnie siedzącego na sofie z naszym
synem. Jej oczy były czerwone od płaczu a twarz lekko napuchnięta. Teraz wiem
jaki popełniłem błąd zamiast siedzieć z
żoną i dziećmi w domu wybrałam Gomez
i nasz nowy utwór. Weszła do
kuchni zapewne po to by zrobić se herbatę i coś zjeść . Chciałem iść do niej
ale zauważyłem że Cham kręci głową na nie bym nie szedł więc nie poszedłem bo
może być jeszcze gorzej zamiast lepiej.
Siedziałem tak zdenerwowany że myślałem że zaraz wyjdę z siebie. Po niecałych 10 minutach Lilli weszła do
salonu z herbatą i kanapkami i usiadła koło Chaza . Zdziwiłem się na to bardzo . Ale może chce mnie omijać z
daleka i nie być blisko mnie za to co
zrobiłem. Siedzieliśmy tak w ciszy i
oglądaliśmy bajki . Nikt nie przełączał na inny program cały czas leciały bajki
,atmosfera robiła się dość dziwna. Nagle mały zerwał się na nogi co aż
podskoczyłem bo nigdy tego nie robił. Pobiegł do mojej żony i się do niej
przytulił .Teraz to się zdziwiłem jeszcze bardziej bo wzięła go i poszła z nim
do kuchni. Nie wiem po co i co będą tam
robić ale to mi się nie podoba. Wziąłem
swój telefon i wyszedłem na podwórko trzaskając drzwiami. Wybrałem numer Ushera i zadzwoniłem do niego
, odebrał po 3 sygnałach.
-Co jest młody ?! Już się stęskniłeś .-Czemu on zawsze ma
poczucie humoru jak ja nie mam? To jest chore.
-Mógł byś przyjechać ,chciałbym pogadać. Narobiłem sobie
problemów i nie wiem jak z tego wybrnąć.-ten tylko ciężko westchnął i zapewne wie o co mi chodzi.
-Dobrze wiedziałeś że to się tak skończy . Odmawiałem ci
nagrywanie piosenki z Gomez a ty nie . Dobra będę za godzinę. Cześć- i się rozłączył . Ja nie chciałem
wchodzić do domu lecz było trochę chłodno
bo mamy prawie jesień . Stwierdziłem że przejdę się po ogrodzie . Przeszedłem się po ogrodzie gdy natrafiłem
na basen . Nawet nie wiedziałem że mamy basen w ogrodzie. Była w nim woda
zapewne lodowata ale co tam. Rozebrałem się do bokserek i wskoczyłem do wody.
*
Hej kochani oto 41 rozdział !! Łał nie wieże że tyle wytrzymałam . Trochę się będzie działo teraz zaprazsam do czytania i mile widziane komentarze :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz