POV Justin
Gdy moja żona
pokazała palcem na drzwi i wpadła w
furię szybko wziąłem dzieci i poszliśmy ma górę do sypialni . Dzieci
oglądały bajki a ja szykowałem im kąpiel bo jest dość późno. Gdy woda była
nalana poszedłem jeszcze po piżamki dal dzieciaków i po drodze wpadłem na
Ushera który cały czas chodził za mną. Weszliśmy do naszej sypialni wzięliśmy
dzieci i poszliśmy je wykąpać ale nic z tego bo
dzieciaki się darły w niebo głosy. Wkurzyłem się na nie i poszedłem
zawołać żonę.
-Lilli kurwa weź mi pomóż bo ja nie daję rady!! –usłyszałem
tylko a nie mówiłam i szybko przybiegła
na górę do naszej łazienki.
-Czego ty ode mnie chcesz co?
-Pomóż mi je wykąpać bo ja nie daję radę z Usherem.
-A ja jak byłam sama to miałam se dawać radę z dwójką dzieci tak!?! Jestem ciekawa co
zrobisz jak się urodzi trzecie dziecko!!!
Zostawisz mnie już całkiem samą?! Radź se sam !! Masz jeszcze Internet
poradzisz se nie jesteś małym dzieckiem. A poza tym możesz jeszcze zadzwonić do
mamy na pewno poda ci kilka dobrych rad.-i wyszła . Zauważyłam że dzieciaki się
nam przyglądają i ucichły. Ja sięgnąłem po telefon i zadzwoniłem do mamy.
Powiedziała że już jedzie. Ja w tym czasie z Usherem siedzieliśmy na kafelkach
ze zmęczenia . Dzieciaki dopadły kosmetyki mojej żony i zaczęły nas malować. Ja
nie robiłem se z tego nic. Po prostu siedziałem i byłem ciekaw co dzieciaki
zrobią nam za makijaże. Skończyły po 20
minutach .
-Stary i co patrzymy
jak wyglądamy czy raczej nie?
-Szczerze boję się tego
jak wyglądamy . Ale co tam raz kozie śmierć.-gdy otworzyliśmy oczy ktoś
nam cyknął zdjęcie . Była to moja mam .Porozglądałam się po łazience ale
nigdzie nie widziałem dzieciaków. Moja mam zaczęła się śmiać z nas jak my
wyglądamy.
-Synu jak chciałeś se zrobić makijaż to trzeba było
poprosić żonę a nie brać się za to
samemu.-moja matka twierdzi że my sami to sobie zrobiliśmy. Fest.
-Ale my nawet nie ruszaliśmy kosmetyków my tylko sobie
siedzimy i to dzieciaki nas tak pomalowały. Aż tak źle mamo?!-pokiwała głowa na
tak . Załamałem się.
-Nie zrzucaj na dzieciaki one siedzą z Lilką na dole i
oglądają bajki . A szminkę to ty masz w ręce a nie one . –popatrzałem się na
moją rękę i faktycznie miałem szminkę mojej żony. Zaraz do łazienki weszła moja
żona i jak nas zobaczyła to jej uśmiech znikł z twarzy.
-Justin..jeśli ty masz na twarzy moje kosmetyki to chociaż
powiedz że wcześniej pomalowałeś się
kremem do twarzy . Bo jeśli nie to … tak szybko to nie zejdzie. –Że co kurwa?!
!! Tak szybko. Wstaliśmy z kumplem szybko i zobaczyliśmy się w lusterku
wyglądaliśmy …. Koszmarnie.
-Za ile to może zejść ?!
-Góra 1-2 lub 3 dni zależy jaka warstwa .
-Że co !! I ja mam tak chodzić z takim makijażem !!??
-Sam sobie zrobiłeś to masz. Jeśli nie umiesz się malować
trzeba było poprosić mnie albo Gomez o
pomoc na pewno by nie odmówiła. Na pewno by to zrobiła lepiej ode mnie.-i
wyszła z łazienki z płaczem. Teraz już wiem o co jej cały czas chodziło. O
Gomez. O to że więcej czasu spędzam z
Seleną a nie z nią i dziećmi. Kurwa Chaz miał rację.
-Justin …. Możesz mi to wytłumaczyć o co chodziło Lilli o
Gomez? – odezwała się moja Mama. Super ona o tym nie wie.
-No bo… my nagrywamy razem piosenkę i dość często nie ma
mnie w domu. No a wczoraj przyłapała nas
w dwuznacznej sytuacji. Siedzieliśmy se w salonie z Seleną i się śmialiśmy i no
ten… teges no … przytulaliśmy . I Lilli źle to odebrała. Tylko tyle.-moja mama
kipiała ze złości. W takim stanie to ja jej jeszcze nie widziałem.
-Justin Kurwa…. Tylko tyle?! Ja na jaj miejscy dawno bym
kazała ci się wynieść z tego domu za to co zarobiłeś. I nie dziwię się jej że
nie pomogła ci wykąpać dzieci miała
racje jestem ciekawa co zrobisz jak będzie trzecie dziecko co ?! Ty se chłopie nie dasz rady. To jest ostatni
raz kiedy ci pomagam.- odebrałem od mamy płaszcz i torebkę i zaniosłem je na dół .Puźniej wróciłem do
mamy by jej pomóc. Ale zastałem ją z
moją żoną. Super czyli mam se pójść. Okej nie ma problem. Poszedłem do
chłopaków którzy siedzieli na podwórku na altance. Był tam Chaz, Usher ,Scooter
i brat mojej żony Max.
Usiadłem wygodnie
wziąłem sobie piwo i je otworzyłem i od razu zacząłem pić.
-Max .. powiedz ty mi jak ty z nią wytrzymywałeś jak się
urodziły dzieciaki co?!
-Szczerzę to ledwo
wytrzymywałem . Ale ja się urodziły dzieciaki to zmieniła się nie do
poznania. Ale z nami mieszkała tylko do
ukończenia szkoły późnij z chłopakami mieszkała .Więc będziesz musiał się ich
spytać jak z nią wytrzymywali.
-Stary tak poza tym … zajebiste macie makijaże!!-
Powiedzieliśmy Dzięki i tak siedzieliśmy.
Siedzieliśmy tak
jakieś 5 godzin .Gadaliśmy o byle czym by tylko nie było ciszy. Od tego
czasu co moja żona się na mnie wydarła … nie widziałem jej i nie słyszałem.
Nawet moja matka nie pokazywała mi się na oczy. Serio jestem aż takim złym
synem i mężem ?! No właśnie widocznie tak.
-Nie myśl tak . Przejdzie jej , mówię serio nie raz
pogniewała się na mnie i przechodziło jej.-Miło ze strony Maxa że próbuje mnie
pocieszyć ale chyba nic z tego.
-Zależy co ty jej
powiedziałeś . Bo raczej nie to co ja zrobiłem.-chłopaki wpatrywali się we mnie
przez dłuższą chwile i nic nie mówili.
-Stary to coś ty jej powiedział ?!-spytali wszyscy chórkiem
-Pierw romansowałem z Gomez, później przespałem się z nią. Wczoraj przyłapała
mnie na niemiłej sytuacji z nią przytulaliśmy się i śmialiśmy widziałem w jej
oczach… smutek ,żal, nieufność. Zraniłem ją. Jeszcze ta sytuacja przy kąpaniu
dzieciaków to dopiero ją dobiła.
-Masz problem stary. Nie wiesz kogo kochasz. Masz żonę ,dzieci… stary nie szukaj kłopotów
sobie. Ciebie z Gomez łączy tylko
wspólna piosenka nic więcej. No chyba że
my o czymś nie wiemy.
-Idę spać pokoje macie przygotowane . Narka. –i wyszedłem od
nich. Poszedłem do naszej sypialni i
zauważyłem że Lilli śpi a mojej
mamy nie ma. Czyli albo poszła już albo śpi u nas. Podszedłem do szafy
wyciągnąłem z niej czarne dresy i bokserkę oraz czyste bokserki koloru czarnego
i wszedłem do łazienki. Spojrzałem w lustro i wyglądałem strasznie w tym
makijażu. Całe różowe oczy ,policzki ,usta i do tego lekko pomarańczowa twarz.
Super gorzej być nie może. Nie no nawet miałem tusz na rzęsach i kreski czarne
na dolnej powiece. Mam nadzieję że to zejdzie szybko. Nie chcąc patrzeć na
swoją pomalowaną twarz wszedłem pod prysznic i poleciałam na mnie lodowata
woda. Namydliłem się żelem Ax-a tak samo
włosy i dokładnie spłukałem. Stałem pod
tym prysznicem tak około 10 minut jeszcze i stwierdziłem że to nie ma sensu
siedzenie tu więc chwyciłem ręcznik i
wytarłem i ubrałem we wcześniej przygotowane ciuchy. Podszedłem do
umywalki chwyciłem mleczko do demakijażu i waciki i zacząłem to zmywać co szło
upornie. Kurwa za dobre te kosmetyki są
no. Zużyłem na to chyba całe opakowanie
i Lilli jutro mnie zabije. Cóż pojedzie się na zakupy . Przemyłem jeszcze twarz
wodą i wyglądała nieco lepiej ale jednak dalej było widać makijaż. Gotowy wyszedłem z łazienki i moja
księżniczka dalej spała więc tez się położyłem koło niej i włączyłem
telewizor leciał jakiś horror więc
zostawiłem ale i tak po chwili zasnąłem.
Obudziłem się w
tym samym czasie co moja żona . Jej humor jest o wiele lepszy niż wczoraj. Jej
twarz była cała czerwona i oczy tak samo , czyli płakała w nocy.
-Hej skarbie jak się czujesz?!-spytałem się . Ona się
przysunęła do mnie i przytuliła .
-Nie za dobrze. Wczoraj było pełno wrażeń i odbiło się to na
dziecku bo cały czas mnie boli brzuch. –Wiedziałem że coś jest nie tak i tak
było. Za dużo stresu wczoraj .
-To.. (pocałunek ) ty (pocałunek)se (pocałunek) tu poleżysz
(pocałunek ) a ja (pocałunek)
przyniosę ci (pocałunek) śniadanie (pocałunek ) do ( pocałunek ) łóżka( pocałunek)
co ty na to ( pocałunek)-Zaczęliśmy się śmiać z tego.
-Jasne a ja w tym czasie pójdę się wykąpać bo wczoraj nie
zdążyłam –pokiwałem głowa na tak. Pomogłem wstać z łóżka mojej żonie ona
podeszła do szafy wyciągnąłem jej
czarne leginsy z jakimś napisem na lewej nogawce do tego koszulkę z
serduszkiem ozdobionym cekinami i
bieliznę podałem jej i poszła do łazienni a ja zrobić śniadanie. Gdy byłem w
kuchni spojrzałem na zegarek która
godzina była 8:59 fest. A myślałem że
jest cos koło jedenastej. Zrobiłem kanapki z mocarellą , pomidorkiem , sałatą i
szynką i do tego herbatkę. Wszystkie kanapki poukładałem na talerz i dałem to
na tace tak samo kubki z herbatą.
Wszystko zaniosłem do sypialni gdzie nie było jeszcze żony mojej. Więc
chciałem zapalić ,wyciągnąłem jednego papierosa i zapalniczkę poszedłem na
balkon i odpaliłem go. Zaciągnąłem się
kilka razy i chciałem jeszcze raz ale ktoś mi go wyrwał z ręki. Gdy się
obróciłem zobaczyłem moją żonę. Uśmiechnąłem się tylko ,przyciągnąłem do siebie żonę i pocałowałem
ją.
-Śniadanko gotowe.
-Mhym , to ja się będę zajadać a ty marsz pod prysznic.
-Tak jest żono moja kochana.-grzecznie podszedłem do
szafy wyciągnąłem pierwszy lepszy zestaw nie patrząc na niego i wszedłem z nim
do łazienki. Wziąłem dość długi prysznic ubrałem się w ubrania
które wybrałem i przyznam że nie mogło być gorzej . Gotowy podszedłem do umywalki rozczesałem i ułożyłem włosy i zobaczyłem że jeszcze mam makijaż na sobie. No fajnie mam różowe oczy . Ciekawe jak tam Usher bo on to wyglądał zdecydowanie gorzej niż ja. Gotowy opuściłem łazienkę ,w sypialni zastałem żonę która ubierała buty na obcasie. Zdecydowanie nie podoba mi się ten pomysł. Podszedłem do jej szafy wyciągnąłem z niej te buty i dla mojej żony podałem jej i zabrałem tamte.
Popatrzała na mnie zdziwiona
i zrobiła do tego wielkie oczy. Schowałem tamte buty do szafy i on nawet
nie założyła tych co jej podałem
Więc stwierdziłem że założę jej sam te buty jak małemu
dziecku. Wziąłem prawego buta i jej prawą stopę i założyłem go później zrobiłem
to samo z drugim później zawiązałem je i gotowe. Dostałem od niej tylko buziaka i koniec.
Puźniej wstały
dzieciaki więc ja zrobiłem śniadanie a żona ubrała je . Nawet chłopaki zeszli
już na dół Usher ledwo miał na twarzy
makijaż . Jak on to zrobił? Spojrzał na mnie zdziwiony że ja jeszcze mam makijaż na twarzy.
-Stary te jeszcze tego nie zmyłeś ?!
-Kurwa nie mogę tego domyć. Jak tyś to zrobił!?
-Woda zdziała cuda .-i się uśmiechnął i zajadał śniadanie. W
między czasie zadzwonił Scooter że zaraz będzie i powiedział mi bym wszedł na
Twittera. Więc zaraz jak się rozłączyłem to wszedłem i ukazało tam się zdjęcia które zrobiła moja mama wczoraj jak
trzymałem szminkę w ręce i miałem makijaż na twarzy. Lecz to zdjęcie dodała
Lilli nie moja mama. No fest. Muszę sobie z nią
porozmawiać . Pokazałem zdjęcie
Usherowi i ten prawie zadławił się herbatą którą pił. Popatrzał na mnie
wielkimi kocimi oczami .
-Lilli ….. mogłabyś tu przyjść na chwilkę?!-zawołał ją
Usher . Zaraz się zjawiła i pokazaliśmy jej zdjęcie a ona nic sobie z tego nie
zrobiła. Zdjęcie jak zdjęcie gorzej z opisem do tego zdjęcia „Żona czy Gomez?! Kto robi lepszy makijaż ?! Pozdro chłopaki . P.S.
To tak szybko nie zejdzie.*
Hej kochani wiem że nie dodałam wczoraj ale dodaję teraz. Jak pisałam ten rozdział to tak się śmiałam że nie mogłam przestać ! Mam nadzieję że wam się podoba i zapraszam do komentowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz