Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 8 maja 2016

52.-A co z tego będę miała co? -Wystarći?!



POV Justin
-Nie jestem zadowolony z tego co zrobiłem. Ale dziś zrozumiałem że ja straciłem jedno dziecko a mi druga bliska osoba drugie.  Przez to zrozumiałem że tak zadecydował Bóg. Że coś to znaczy.  Mam nadzieję że moje fanki i rodzina a szczególnie żona  wybaczą mi to.-Zdjąłem koszule  którą miałem na sobie  i pokazałem swoje ręce do kamer. Mam nadzieję że Lilli to ogląda i jest ze mnie dumna.  Wywiad trwał jeszcze chwilę i się skończył. Pożegnałem się z Elen i gdy schodziłem ze sceny rozpłakałem się.   Gdy byłem z a kulisami stał tam Scooter i Keny . Widać było po ich minach że to był mój najlepszy wywiad.  Gdy chciałem iść do garderoby i się przebrać oni mnie nie przepuścili tylko podeszli .
-Choć tu do nas. –i się po prostu do nich przytuliłem.  Później poszedłem się przebrać i pojechałem do domu. Przez całą drogę do domu nikt nic  nie gadał była uboga cisza. Gdy dojechaliśmy w domu nie paliło się ani jedno światło. Dawid zatrzymał auto na podjeździe. Wyciągnąłem klucze od domu otworzyłem go i poczekałem aż wejdzie reszta. Zaraz zamknąłem od środka.  Zdjąłem buty i poszedłem do sypialni bo padam z nóg. Powiedziałem chłopakom że idę spać i poszedłem po cichu do sypialni.   Otworzyłem cicho drzwi do sypialni  i widziałem że Lilli usnęłam karmiąc małego. On też w sumie zasnął. Podszedłem do łóżka i wziąłem małego na ręce i położyłem do łóżeczka.  Z szafy wyjąłem dresy i jakąś bokserkę i wszedłem do łazienki. Zdjąłem ubrania i rzuciłem je do kosza na brudy szybko się wykąpałem  i ubrałem . Gotowy wyszedłem z łazienki i położyłem się spać. I od razu zasnąłem wtulając się w ciało mojej żony.
POV Lilli
Mały w nocy obudził się tylko raz. I nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudziłam się i chciałam się poruszyć ale nie mogłam bo coś a raczej ktoś leżał na mnie. Tym kimś był Justin. Chciałam wyjść z jego objęć  nie budząc go ale to nie jest takie proste. Odkryłam się i powoli wyjęłam swoje nogi na powierzchnię. Po tym  uwolniłam się z objęć Jusa i wstałam na nogi. Hura ja żyję . Dobra zobaczyłam że małego nie było w naszym łóżku czyli Jus jak wrócił wczoraj musiał go wziąć  i przenieść  do łóżeczka. Zajrzałam do niego i mały jeszcze spał więc szybko  wyjęłam z szafy jakieś ciuchy i weszłam z nimi do łazienki.  Rozebrałam się wzięłam szybki prysznic i się w nie ubrałam
włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone  i pomalowałam się .


Gotowa wyszłam z łazienki wzięłam małego na ręce bo już nie spał. Poszłam z nim do  pokoju go przebrać  Przebrałam mu pieluszkę i założyłam czystą i suchą i założyłam mu śpioszki czarne z autkiem . Gdy byliśmy gotowi poszliśmy na dół. Małego dałam do wózka a sama szybko zrobiłam se  śniadanie.  Gdy je zjadłam mały zaczął płakać więc nakarmiłam go bo zapewne był głodny. Gdy był już nakarmiony położyłam go do wózka co zaraz zasnął.  Poszłam szybciutko po telefon i laptopa . Wróciłam na dół i poszłam do salonu . Położyłam wszystko na stole i poszłam po małego z wózkiem.  Gdy włączyłam laptopa na dół schodziła Bella i Tomek. Trzeba zrobić kolejne śniadanie.
-Mamuś… źlobisz nam płatki ?!-spytały dzieci.
-A co za  to będę miała co?-szybko podbiegły do mnie i zaczęły całować.
-Wystarći? –pokiwałam na tak i poszłam zrobić szybko śniadanie. Zrobiłam im jajecznice i do tego herbatę. Wszystko dałam na tacę i zaniosłam im. Dzieciaki się rozsiadły  wygodnie i zaczęły jeść i oglądać bajki.  Ja w tym czasie przeglądałam Internet.      Na sam koniec weszłam na pocztę i miałam tam kilka wiadomości ale jedna przykuła moją uwagę. Był to mi nieznany adresat.
   Droga Lilli
    Wiem że zapewne nie wiesz kim jestem   i co od ciebie chcę. Ale powiem ci że znamy się  .   Nie chcę cię straszyć a ni nic w tym stylu . Po prostu pilnuj Justina. On pakuje się w duże bagno nie wiedząc o tym.  Na razie nic mu nie mów o tym.  Nie wypytuj go o nic.  Po prostu mniej na niego oko i niech nie robi głupot.  Ja się wkrótce odezwę. 
                                                                                                          Nieznany  
WTF? Co jest grane. Wiem że on nie jest świętoszkiem ale chyba nie wpakował by się w jakieś bagno.  Nie wiem  o co chodzi i kto to jest. Ale dowiem się tego. Wiadomość była z tamtego tygodnia. Przeczytałam resztę wiadomości ale nie było nic ciekawego. Gdy chciałam się wylogować dostałam wiadomość . Od Nieznanego.
Lilli
Mam nadzieję że nie gniewasz się na mnie o to że nie zdradzam kim jestem . W wkrótce się dowiesz wszystkiego. Mam do ciebie prośbę. Wyjedźcie z Justinem , dziećmi  i przyjaciółmi którzy są u was. Nie na długo tylko na tydzień.  Pojedźcie do Grecji. Najlepiej wyjedźcie już jutro albo najlepiej dziś.  Nic nikomu nie mów dlaczego. Spotkamy się niedługo i wszystko ci wyjaśnię. Czekaj na dalsze wiadomości.
                                                                                                                Nieznany

Ale po co mamy wyjeżdżać? Może dla bezpieczeństwa?! Szybko zarezerwowałam loty na jutro rano i poszłam zacząć pakować dzieci. Wyjęłam   duże torby dla dzieciaków i zaczęłam je pakować.  Spakowałam  jakieś bluzki spodnie koszulki i spodenki. Do kosmetyczki schowałam  wszelkie potrzebne rzeczy ale i tak będę musiała jechać na zakupy.  Więc to co było zostawiłam  w domu i stwierdzę że pojadę na zakupy.  Ubrałam małego ale przed tym go nakarmiłam.  Ubrałam go ciepło  i do torebki spakowałam potrzebne rzeczy.  Ubrałam się małego spakowałam do nosidełka wyszliśmy i zakluczyłam drzwi szłam w stronę samochodu  małego zapięłam  na miejscu pasażera i ruszyliśmy do sklepu na duże zakupy.

POV Justin
          Gdy wstałem nie było koło mnie żony ani małego.   Leniwie wstałem z łóżka  poszedłem do łazienki wziąć prysznic i ubrałem się w  spodnie Dżinsowe z dziurami i koszulką z jakimś dziwnym napisem.  Włosy postawiłem na żeli i gotowy zajrzałem   do pokoi dzieciaków. Byłem zdziwiony że leżały tam  torby na dodatek spakowane. Zszedłem na dół  i nikogo nie było. W szedłem do kuchni i na stole leżała karteczka.
Jeśli się obudzicie pakujcie się. Wyjeżdżamy na tydzień. Nie przyjmuję żadnych NIE.   Ja pojechałam na zakupy dokupić rzeczy których brakuje .
                                                                                                                        Lilli
Wyjeżdżamy? Gdzie do cholery. Wkurzony poszedłem obudzić chłopaków może oni coś wiedzą.
Szybko szedłem do pokoju Dawida i  zacząłem go budzić.
-Dawid kurwa wstawaj . Mamy się pakować wyjeżdżamy. –ten gdy to usłyszał szybko zerwał się z łóżka i popatrzał na mnie zdziwiony.
-Jak to wyjeżdżamy! Gdzie kurwa znowu? Coś ty wymyślił?!
-To nie ja tylko Lilli .  Wstawaj. –ten wstał i poszedł do szafy wyciągnąć ciuchy. Ja poszedłem obudzić Maxa.  Wszedłem do pokoju i zacząłem go budzić.
-Max wstawaj wyjeżdżamy.  –ten niczym się nie przejął  przeciągnął się otworzył oczy i je przetarł i dalej poszedł spać.
-Max kurwa wstawaj bo Lilli powiesi cię za Jaja  jak nie spakujesz się zaraz. –ten szybko wstał . I zaczął się ubierać. Później wyciągnął walizkę  i zastanawiał się co ma spakować.
-Ej a tak w ogóle to gdzie jedziemy?-spojrzała na mnie pytającym wzrokiem.
-Sam bym chciał wiedzieć.
-Ona to ma kurwa pomysły. Dobra coś wymyślę. –wyszedłem z pokoju brata mojej żony i sam poszedłem się spakować. Wyciągnąłem walizkę i spakowałem różnego rodzaju zestawy ciuchów na każdą okazję. Gdy byłem spakowany  do pokoju wpadły dzieci . Czy one zawsze mszą się budzić w tym samym czasie? One mają kurwa jakiś budzik ustawiony tak samo? Podejrzane.
-Tato gdzie jedziesz?-spytał się mały. Odstawiłem walizkę na bok i podszedłem do dzieci. Kucnąłem  i zacząłem im wszystko mówić.
- Kochanie nie ja . Tylko y wszyscy wyjeżdżamy włącznie z wami. Co ty na to? –Zaczęły skakać z radości. Gdy się uspokoiły zeszliśmy na dół zrobiłem im  i sobie śniadanie i zaczęliśmy jeść.  Chłopaki też zaraz zeszli i zaczęli jeść. Puźniej wszystkie naczynia daliśmy do zmywarki i poszliśmy oglądać telewizję.
POV Lilli
Gdy zakupy były zrobione zadzwoniłam do Seleny czy nie chciałaby jechać z nami. Zgodziła się  bo ponoć tak i tak siedzi w domu bo ma wolne i nudzi jej się . Uzgodniłam z nią wszystko  i jutro o 10;00 musi być  bo samolot mamy o 12;30 do Grecji. Nikomu nic nie powiem gdzie lecimy.   Właśnie jadę z małym do domu  bo jesteśmy po dużych zakupach.  Zapewne będą się wściekać że nic im nie powiedziałam wcześniej ale mnie to nie obchodzi.  Gdy dojechałam do domu wyciąg-łam małego i zaniosłam go do domu. W salonie byli chłopaki i dzieci. Poprosiłam ich by poszli po zakupy. Bo ja sama  nie dam  rady z tyloma torbami.  Rozebrałam małego i później siebie.  Wyciągnęłam go z fotelika i położyłam do łóżeczka.   Gdy chłopaki przynieśli wszystkie zakupy  do domu poszłam je rozpakować.
-Lilli możesz nam powiedzieć czemu tak nagle chcesz wyjechać ? Nie uprzedzając nas o tym. Nawet Scooter o tym nie wiem. –on mówiła ja pakowałam rzeczy do lodówki  i niektóre odstawiałam na bok
-Nie bój się dzwoniłam do niego nie miał nic przeciwko.  Powiedział  że to dobry pomysł byśmy się na chwilę wszyscy oderwali od tego świata.  Wyjeżdżamy jutro  o 12;30 mamy samolot. Aha bym zapomniała jedzie na z nami jeszcze ktoś. Ale o tym to się dowiecie jutro. –popatrzeli na mnie zdziwieni.
-Lilli czy to ma związek z tym co robisz?-spytał Jus. No i co ja mam mu powiedzieć. „Nie nie ze mną a z tobą i dla twojego bezpieczeństwa wjeżdżamy”. To było by chore.
-Można tak powiedzieć.  Zaraz przygotuję obiad. Popilnujcie małego. –i poszli . Ja w tym czasie robiłam obiad.  Zrobiłam pierogi ze szpinakiem i do tego barszcz czerwony.  Zawołałam wszystkich na obiad i zaczęliśmy zajadać. Jedliśmy w ciszy . Nikt nie pytał się mnie o ten wyjazd. Po co i dlaczego. Każdy z nich próbował wyciągnąć ode mnie gdzie lecimy. Ja jednak nic im nie powiedziałam. Gdy zjedliśmy obiad posprzątaliśmy i poszliśmy dalej się pakować. W między czasie dostałam 2 SMS-Y  od mojego i Jusa menagera  że musi z nami jechać co najmniej 3 ochroniarzy.  Zgodziliśmy się bo nie  mieliśmy  i tak wyboru. Jutro wszyscy mamy się spotkać na lotnisku o 10;00.  Bo zanim dostaniemy się na odprawę i różne rzecz to nam trochę zleci.  Gdy  wszyscy spakowaliśmy się do końca był wieczór.  Dziś kolację przyrządzają chłopaki i szczerze mówić boje się. Mam nadzieję ze się nie otruje. Albo coś w tym stylu.
Dzieciaki się bawiły a ja przeglądałam gdzie będziemy mieszkać przez ten tydzień. Mam nadzieję że nic nie podejrzewają a  w szczególności Jus.   Pytałam się chłopaków co gotują  ale oni mi nie chcą powiedzieć . Nie raz próbowałam się podkraść i zerknąć ale zawsze któregoś z nich musiałam napotkać na drodze.  Jeśli nie będzie to wyglądało apetycznie to zamawiam pizzę. Nie chcę się otruć nie wiadomo czym.
 Siedziałam i oglądałam telewizję bo nie miałam co robić. Domek wynajęty, obejrzany, i wszystko załatwione.  Co chwilę przełączałam z kanał na kanał i nie było nic ciekawego.   Jakieś przyrodnicze, mecze,  wiadomości, porno,  odgłosy natury ,o budownictwie ….. chwila porno? Przełączyłam kanały do tyłu i faktycznie było tam porno.  Byłam zdziwiona bo nigdy tego kanału to nie było. No nie dobra było ale zablokowany był.  Wstałam natychmiast i poszłam do kuchni. Chłopaki stali i coś pichcili. Mało mnie teraz obchodziło co . Dla mnie najważniejsze było teraz  dowiedzieć się kto odblokował  ten kanał.  Oni zaraz się odwrócili  w moją stronę.
-Lilli miałaś nie wchodzić do kuchni. Musisz poczekać jeszcze chwilkę no .-popatrzałam na nich zdziwiona.  Oni se jaja robią czy jak?
-Mnie nie teraz interesuje co wy tam robicie. Ale mam pytanie do was wszystkich?  Ale przysięgnijcie  że  nie będziecie kłamać! –oni wymienili się spojrzeniami tak by wiadomo było o co chodzi.
-Jasne mów!!-powiedzieli pewni siebie
-Kto ogląda porno ?

                                                                                     *
Hej kochani  jak tam po łikendzie majowym ? Bo u mnie może być . Zapraszam do czytania i komentowania . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz