POV Justin
-Nie jestem zadowolony z tego co zrobiłem. Ale dziś
zrozumiałem że ja straciłem jedno dziecko a mi druga bliska osoba drugie. Przez to zrozumiałem że tak zadecydował Bóg.
Że coś to znaczy. Mam nadzieję że moje
fanki i rodzina a szczególnie żona wybaczą
mi to.-Zdjąłem koszule którą miałem na
sobie i pokazałem swoje ręce do kamer.
Mam nadzieję że Lilli to ogląda i jest ze mnie dumna. Wywiad trwał jeszcze chwilę i się skończył.
Pożegnałem się z Elen i gdy schodziłem ze sceny rozpłakałem się. Gdy byłem z a kulisami stał tam Scooter i
Keny . Widać było po ich minach że to był mój najlepszy wywiad. Gdy chciałem iść do garderoby i się przebrać
oni mnie nie przepuścili tylko podeszli .
-Choć tu do nas. –i się po prostu do nich przytuliłem. Później poszedłem się przebrać i pojechałem
do domu. Przez całą drogę do domu nikt nic nie gadał była uboga cisza. Gdy dojechaliśmy w
domu nie paliło się ani jedno światło. Dawid zatrzymał auto na podjeździe.
Wyciągnąłem klucze od domu otworzyłem go i poczekałem aż wejdzie reszta. Zaraz
zamknąłem od środka. Zdjąłem buty i
poszedłem do sypialni bo padam z nóg. Powiedziałem chłopakom że idę spać i
poszedłem po cichu do sypialni.
Otworzyłem cicho drzwi do sypialni
i widziałem że Lilli usnęłam karmiąc małego. On też w sumie zasnął.
Podszedłem do łóżka i wziąłem małego na ręce i położyłem do łóżeczka. Z szafy wyjąłem dresy i jakąś bokserkę i
wszedłem do łazienki. Zdjąłem ubrania i rzuciłem je do kosza na brudy szybko
się wykąpałem i ubrałem . Gotowy
wyszedłem z łazienki i położyłem się spać. I od razu zasnąłem wtulając się w
ciało mojej żony.
POV Lilli
Mały w nocy obudził się tylko raz. I nawet nie wiem
kiedy zasnęłam. Obudziłam się i chciałam się poruszyć ale nie mogłam bo coś a
raczej ktoś leżał na mnie. Tym kimś był Justin. Chciałam wyjść z jego
objęć nie budząc go ale to nie jest
takie proste. Odkryłam się i powoli wyjęłam swoje nogi na powierzchnię. Po
tym uwolniłam się z objęć Jusa i wstałam
na nogi. Hura ja żyję . Dobra zobaczyłam że małego nie było w naszym łóżku
czyli Jus jak wrócił wczoraj musiał go wziąć
i przenieść do łóżeczka.
Zajrzałam do niego i mały jeszcze spał więc szybko wyjęłam z szafy jakieś ciuchy i weszłam z
nimi do łazienki. Rozebrałam się wzięłam
szybki prysznic i się w nie ubrałam włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone i pomalowałam się .
Gotowa wyszłam z łazienki wzięłam
małego na ręce bo już nie spał. Poszłam z nim do pokoju go przebrać Przebrałam mu pieluszkę i założyłam czystą i
suchą i założyłam mu śpioszki czarne z autkiem . Gdy byliśmy gotowi poszliśmy
na dół. Małego dałam do wózka a sama szybko zrobiłam se śniadanie.
Gdy je zjadłam mały zaczął płakać więc nakarmiłam go bo zapewne był
głodny. Gdy był już nakarmiony położyłam go do wózka co zaraz zasnął. Poszłam szybciutko po telefon i laptopa .
Wróciłam na dół i poszłam do salonu . Położyłam wszystko na stole i poszłam po
małego z wózkiem. Gdy włączyłam laptopa
na dół schodziła Bella i Tomek. Trzeba zrobić kolejne śniadanie.
-Mamuś… źlobisz nam płatki
?!-spytały dzieci.
-A co za to będę miała co?-szybko podbiegły do mnie i
zaczęły całować.
-Wystarći? –pokiwałam na tak i poszłam zrobić szybko
śniadanie. Zrobiłam im jajecznice i do tego herbatę. Wszystko dałam na tacę i
zaniosłam im. Dzieciaki się rozsiadły
wygodnie i zaczęły jeść i oglądać bajki. Ja w tym czasie przeglądałam Internet. Na sam koniec weszłam na pocztę i miałam tam
kilka wiadomości ale jedna przykuła moją uwagę. Był to mi nieznany adresat.
Droga Lilli
Wiem że zapewne nie wiesz kim
jestem i co od ciebie chcę. Ale powiem ci że znamy
się .
Nie chcę cię straszyć a ni nic w tym stylu . Po prostu pilnuj Justina.
On pakuje się w duże bagno nie wiedząc o tym.
Na razie nic mu nie mów o tym.
Nie wypytuj go o nic. Po prostu
mniej na niego oko i niech nie robi głupot. Ja się wkrótce odezwę.
Nieznany
WTF? Co jest grane. Wiem że on nie jest świętoszkiem ale
chyba nie wpakował by się w jakieś bagno.
Nie wiem o co chodzi i kto to
jest. Ale dowiem się tego. Wiadomość była z tamtego tygodnia. Przeczytałam
resztę wiadomości ale nie było nic ciekawego. Gdy chciałam się wylogować
dostałam wiadomość . Od Nieznanego.
Lilli
Mam nadzieję że nie gniewasz się na mnie o to że nie zdradzam kim
jestem . W wkrótce się dowiesz wszystkiego. Mam do ciebie prośbę. Wyjedźcie z
Justinem , dziećmi i przyjaciółmi którzy
są u was. Nie na długo tylko na tydzień.
Pojedźcie do Grecji. Najlepiej wyjedźcie już jutro albo najlepiej
dziś. Nic nikomu nie mów dlaczego.
Spotkamy się niedługo i wszystko ci wyjaśnię. Czekaj na dalsze wiadomości.
Nieznany
Ale po co mamy wyjeżdżać? Może dla bezpieczeństwa?! Szybko
zarezerwowałam loty na jutro rano i poszłam zacząć pakować dzieci. Wyjęłam duże torby dla dzieciaków i zaczęłam je
pakować. Spakowałam jakieś bluzki spodnie koszulki i spodenki. Do
kosmetyczki schowałam wszelkie potrzebne
rzeczy ale i tak będę musiała jechać na zakupy.
Więc to co było zostawiłam w domu
i stwierdzę że pojadę na zakupy. Ubrałam
małego ale przed tym go nakarmiłam.
Ubrałam go ciepło i do torebki
spakowałam potrzebne rzeczy. Ubrałam się
małego spakowałam do nosidełka wyszliśmy i zakluczyłam drzwi szłam w stronę
samochodu małego zapięłam na miejscu pasażera i ruszyliśmy do sklepu na
duże zakupy.
POV Justin
Gdy
wstałem nie było koło mnie żony ani małego.
Leniwie wstałem z łóżka poszedłem
do łazienki wziąć prysznic i ubrałem się w
spodnie Dżinsowe z dziurami i koszulką z jakimś dziwnym napisem. Włosy postawiłem na żeli i gotowy
zajrzałem do pokoi dzieciaków. Byłem
zdziwiony że leżały tam torby na dodatek
spakowane. Zszedłem na dół i nikogo nie
było. W szedłem do kuchni i na stole leżała karteczka.
Jeśli się obudzicie pakujcie się.
Wyjeżdżamy na tydzień. Nie przyjmuję żadnych NIE. Ja pojechałam na zakupy dokupić rzeczy
których brakuje .
Lilli
Wyjeżdżamy? Gdzie do cholery.
Wkurzony poszedłem obudzić chłopaków może oni coś wiedzą.
Szybko szedłem do pokoju Dawida
i zacząłem go budzić.
-Dawid kurwa wstawaj . Mamy się
pakować wyjeżdżamy. –ten gdy to usłyszał szybko zerwał się z łóżka i popatrzał
na mnie zdziwiony.
-Jak to wyjeżdżamy! Gdzie kurwa
znowu? Coś ty wymyślił?!
-To nie ja tylko Lilli . Wstawaj. –ten wstał i poszedł do szafy
wyciągnąć ciuchy. Ja poszedłem obudzić Maxa.
Wszedłem do pokoju i zacząłem go budzić.
-Max wstawaj wyjeżdżamy. –ten niczym się nie przejął przeciągnął się otworzył oczy i je przetarł i
dalej poszedł spać.
-Max kurwa wstawaj bo Lilli powiesi
cię za Jaja jak nie spakujesz się zaraz.
–ten szybko wstał . I zaczął się ubierać. Później wyciągnął walizkę i zastanawiał się co ma spakować.
-Ej a tak w ogóle to gdzie
jedziemy?-spojrzała na mnie pytającym wzrokiem.
-Sam bym chciał wiedzieć.
-Ona to ma kurwa pomysły. Dobra coś
wymyślę. –wyszedłem z pokoju brata mojej żony i sam poszedłem się spakować.
Wyciągnąłem walizkę i spakowałem różnego rodzaju zestawy ciuchów na każdą
okazję. Gdy byłem spakowany do pokoju
wpadły dzieci . Czy one zawsze mszą się budzić w tym samym czasie? One mają
kurwa jakiś budzik ustawiony tak samo? Podejrzane.
-Tato gdzie jedziesz?-spytał się
mały. Odstawiłem walizkę na bok i podszedłem do dzieci. Kucnąłem i zacząłem im wszystko mówić.
- Kochanie nie ja . Tylko y wszyscy
wyjeżdżamy włącznie z wami. Co ty na to? –Zaczęły skakać z radości. Gdy się
uspokoiły zeszliśmy na dół zrobiłem im i
sobie śniadanie i zaczęliśmy jeść.
Chłopaki też zaraz zeszli i zaczęli jeść. Puźniej wszystkie naczynia
daliśmy do zmywarki i poszliśmy oglądać telewizję.
POV Lilli
Gdy zakupy były zrobione
zadzwoniłam do Seleny czy nie chciałaby jechać z nami. Zgodziła się bo ponoć tak i tak siedzi w domu bo ma wolne
i nudzi jej się . Uzgodniłam z nią wszystko
i jutro o 10;00 musi być bo
samolot mamy o 12;30 do Grecji. Nikomu nic nie powiem gdzie lecimy. Właśnie jadę z małym do domu bo jesteśmy po dużych zakupach. Zapewne będą się wściekać że nic im nie
powiedziałam wcześniej ale mnie to nie obchodzi. Gdy dojechałam do domu wyciąg-łam małego i
zaniosłam go do domu. W salonie byli chłopaki i dzieci. Poprosiłam ich by
poszli po zakupy. Bo ja sama nie
dam rady z tyloma torbami. Rozebrałam małego i później siebie. Wyciągnęłam go z fotelika i położyłam do
łóżeczka. Gdy chłopaki przynieśli
wszystkie zakupy do domu poszłam je
rozpakować.
-Lilli możesz nam powiedzieć czemu
tak nagle chcesz wyjechać ? Nie uprzedzając nas o tym. Nawet Scooter o tym nie
wiem. –on mówiła ja pakowałam rzeczy do lodówki
i niektóre odstawiałam na bok
-Nie bój się dzwoniłam do niego nie
miał nic przeciwko. Powiedział że to dobry pomysł byśmy się na chwilę
wszyscy oderwali od tego świata.
Wyjeżdżamy jutro o 12;30 mamy
samolot. Aha bym zapomniała jedzie na z nami jeszcze ktoś. Ale o tym to się
dowiecie jutro. –popatrzeli na mnie zdziwieni.
-Lilli czy to ma związek z tym co
robisz?-spytał Jus. No i co ja mam mu powiedzieć. „Nie nie ze mną a z tobą i
dla twojego bezpieczeństwa wjeżdżamy”. To było by chore.
-Można tak powiedzieć. Zaraz przygotuję obiad. Popilnujcie małego.
–i poszli . Ja w tym czasie robiłam obiad.
Zrobiłam pierogi ze szpinakiem i do tego barszcz czerwony. Zawołałam wszystkich na obiad i zaczęliśmy
zajadać. Jedliśmy w ciszy . Nikt nie pytał się mnie o ten wyjazd. Po co i
dlaczego. Każdy z nich próbował wyciągnąć ode mnie gdzie lecimy. Ja jednak nic
im nie powiedziałam. Gdy zjedliśmy obiad posprzątaliśmy i poszliśmy dalej się
pakować. W między czasie dostałam 2 SMS-Y
od mojego i Jusa menagera że musi
z nami jechać co najmniej 3 ochroniarzy.
Zgodziliśmy się bo nie mieliśmy i tak wyboru. Jutro wszyscy mamy się spotkać
na lotnisku o 10;00. Bo zanim dostaniemy
się na odprawę i różne rzecz to nam trochę zleci. Gdy
wszyscy spakowaliśmy się do końca był wieczór. Dziś kolację przyrządzają chłopaki i szczerze
mówić boje się. Mam nadzieję ze się nie otruje. Albo coś w tym stylu.
Dzieciaki się bawiły a ja
przeglądałam gdzie będziemy mieszkać przez ten tydzień. Mam nadzieję że nic nie
podejrzewają a w szczególności Jus. Pytałam się chłopaków co gotują ale oni mi nie chcą powiedzieć . Nie raz
próbowałam się podkraść i zerknąć ale zawsze któregoś z nich musiałam napotkać
na drodze. Jeśli nie będzie to wyglądało
apetycznie to zamawiam pizzę. Nie chcę się otruć nie wiadomo czym.
Siedziałam i oglądałam telewizję bo nie miałam
co robić. Domek wynajęty, obejrzany, i wszystko załatwione. Co chwilę przełączałam z kanał na kanał i nie
było nic ciekawego. Jakieś
przyrodnicze, mecze, wiadomości, porno, odgłosy natury ,o budownictwie ….. chwila
porno? Przełączyłam kanały do tyłu i faktycznie było tam porno. Byłam zdziwiona bo nigdy tego kanału to nie
było. No nie dobra było ale zablokowany był.
Wstałam natychmiast i poszłam do kuchni. Chłopaki stali i coś pichcili.
Mało mnie teraz obchodziło co . Dla mnie najważniejsze było teraz dowiedzieć się kto odblokował ten kanał.
Oni zaraz się odwrócili w moją
stronę.
-Lilli miałaś nie wchodzić do
kuchni. Musisz poczekać jeszcze chwilkę no .-popatrzałam na nich
zdziwiona. Oni se jaja robią czy jak?
-Mnie nie teraz interesuje co wy
tam robicie. Ale mam pytanie do was wszystkich? Ale przysięgnijcie że nie
będziecie kłamać! –oni wymienili się spojrzeniami tak by wiadomo było o co
chodzi.
-Jasne mów!!-powiedzieli pewni
siebie
-Kto ogląda porno ?
*
Hej kochani jak tam po łikendzie majowym ? Bo u mnie może być . Zapraszam do czytania i komentowania .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz