Łączna liczba wyświetleń

środa, 22 czerwca 2016

57. Ej mała spokojnie jestem tu nigdzie nie odchodzę cz.2


Małej kupiłam to zakochałam się w niej była piękna, Tomkowi Miłoszkowi

poszłam za wszystko zapłacić i gdy wzięłam torby wszystkie to nie mogłam ich nieść . Spojrzałam na zegarek wskazywał 12:00 Stwierdziłam iż można iść do samochodu i jechać do tej kawiarni. Wyszłam ze sklepu kierując się do wyjścia. Gdy chciałam wyjść   zauważyłam kogoś mi znajomego. Albo to były zwidy ? Albo ktoś bardzo podobny do niego ? Na pewno tak. Przecież  on nie wiem gdzie ja jestem i ja nie wiem gdzie on jest. Wyszłam z centrum handlowego  i poszłam w stronę auta . Zastanawiam się tylko jak mam wyciągnąć kluczyki z torebki ? ! Położyłam wszystkie torby na asfalt  i szukałam kluczy w torebce. Gdy je odnalazłam otworzyłam samochód i wsadziłam wszystkie torby z zakupami do samochodu.  Wsiadłam za kierownicę zapięłam pasy i odjechałam.
   Na miejscu byłam 30 minut później.  Odpięłam pasy  wzięłam laptopa ,torebkę i wysiadłam. Weszłam do kawiarni i usiadłam przy jednym ze stolików. Zaraz przyszła do mnie kelnerka.
-Dzień dobry podać coś?-spytała miłym ciepłym głosem. Była to  średniego wzrostu brunetka ,miała czarne oczy i włosy. Ubrana schludnie.
-Cappucino i dwa kawałki sernika.
-Dobrze zaraz przyniosę.
-Dziękuje.
     Wyciągnęłam laptopa podłączyłam ładowarkę  i końcówkę umieściłam w gniazdku. Włączyłam laptopa i akurat przyniesiono mi moje zamówienie. 
-Proszę bardzo i życzę smacznego.
-Dziękuje.
POV Justin

Say something


Obudził mnie płacz małego. Gdy otworzyłem oczy zobaczyłem że mały leży razem ze mną w Łóżku. Żony nigdzie nie widziałem. Świetnie. Ona zawsze dotrzymuje słowa.  Wstałem wziąłem małego na ręce  i chciałem zobaczyć która godzina na telefonie zobaczyłem list. Był skierowany do mnie i naszych dzieci ? O matko co ta kobieta wymyśliła.
 Drogi Justinie
 Tak jak obiecałam dzieci są pod twoją opieką . Cały dzień. Ja pojechałam na małe zakupy i pewnie wrócę na obiad bądź kolację jeszcze nie wiem. Przez cały dzień ty zajmujesz się dziećmi. Masz nie podrzucać ich nikomu. Sprawiedliwość cię wreszcie dopadła. A poza tym musisz się nimi nacieszyć . Bo kto wie co  będzie Jutro? Pojutrze? Nikt tego nie wie.  Dobrze wiesz że nigdy nic nie wiadomo. W każdej chwili do domu może wpaść policja i zabrać cię.  Dlatego  …. Naciesz się dziećmi puki możesz.
Twoja Lilli                                                    
 Ona zawsze panikuje . Przecież kto najdzie ciało  w lesie? Kto normalny kopie w lesie ? No właśnie nikt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz