Tego było już za dużo.
Weszłam na pocztę i wysłałam ten
link Pharrellowi. Nie na widzę mediów .
Zawsze chcą wszystko wiedzieć i im to się udaje , ale też dopisują
jakieś bzdury. Przez które są problemy i wściekają się fani. Po tym włączyłam piosenki w laptopie i
zabrałam się za porządki w mojej szafie bo wszystko wychodzi bokami.
POV Justin
Gdy dotarliśmy na pogotowie i gdy zobaczył lekarz moją rękę
był zdziwiony, pytał się mnie co się stało ja mu powiedziałem że z nerwów
rozwaliłem szybę . Powyciągał mi odłamki
szkła z ręki dał 10 szwów, opatrunek i zawinął bandażem. Dał również receptę na
jakieś tabletki i maści i nie wiem co tam jeszcze.
-Dziękuje.
-Proszę bardzo. Na
zdjęcie szwów za 2 tygodnie. I proszę na
nią uważać.
-Dobrze. Do widzenia .
-Do widzenia.
Wyszedłem z sali i od razu poszedłem wykupić receptę w
pobliskiej aptece. Później pojechaliśmy do domu.
POV Lilli
Gdy ogarnęłam szafę z moimi ubraniami poszłam cos przynieść
dzieciom bo są głodne. I wróciłam do pokoju w którym bawią się dzieci.
Wyrzuciłam cały karton moich ciuchów bo się nie mieszczę w nie. Poukładałam
również ubranka dzieci bo nic nigdy nie można znaleźć.
-Mamo …. Nudzi nam się !
-No i co ja wam na to poradzę co ? Pobawcie się w coś !
-Bawiliśmy się.
-To pomalujcie .
-Malowaliśmy.
-Możecie po oglądać .
-Oglądaliśmy.
-Pograć na X-boksie ?
-Graliśmy.
-To czego jeszcze nie robiliście ?
-Już robiliśmy wszystko .
-To możecie posprzątać pokoje swoje bo macie straszny
bałagan .
-Okej.
Gdy skończyłam układać ich ubrania usłyszałam trzaśnięcie
Drzwiami. Byli na pogotowiu. Innego wyjaśnienia nie mam . Na górę wszedł Jus.
-Czyli jednak szpital
co ?
-O co ci chodzi co ?
-O nic.
-Nie właśnie że nie o nic ! O coś ci chodzi tylko nie wiem o
co !
-O nic mi nie chodzi !! Masz coś z głową czy jak ?!
-Ja ? To może ty masz coś
z głową bo ja na pewno nie !?
-Kto tam cię wie, może i przywaliłeś głową skoro ręka nie wystarczyła !!
-Weź się odwal !! Popatrz na siebie lepiej !
-Kurwa następny się na mnie uwziął !! Jak nie media to teraz
własny mąż !! No po prostu świetnie ?!
-Czekaj, czekaj co z now media ? Coś napisali ?
-Wejdź se na pierwszą stronę o gwiazdach to zobaczysz . Ja
rzygam tym już mam ich dość
!!-rozpłakałam się jak małe dziecko. Jus podszedł do mnie i mnie przytulił.
Pachniał pięknie .
-Kochanie … popatrz na mnie –ujął mój podbródek w swoje dwa
palce.-Nie wolno ci wierzyć w to wszystko co piszą media, dobrze wiesz że one
piszą same bzdury .
-Ja to wiem ale ja nie daję rady . Mam dość tego ich
kłamania .
-To co zamierasz zrobić co ?Postraszyć ich ? Złożyć skargę ?
-Nie . Coś lepszego ale musze obgadać to ze Pharrellem.
-Co ty kombinujesz co ?
-Zobaczysz w swoim czasie .
- Ej nie pakuj się w coś z czego nie będzie odwrotu .
- Za późno .
-A mówisz na mnie .
-Ej ja chociaż zastanowiłam się kilkanaście razy zanim
podjęłam decyzję .
-Okej . Niech ci będzie ale mam nadzieję że mi powiesz co kombinujesz ?
-Dowiesz się w swoim czasie.
-Okej .Kocham cię .
-Ja ciebie też.
W tym czasie zadzwonił mój telefon. Gdy wzięłam go do ręki
dzwonił Pharrell. Już myślałam że nie zadzwoni. Odebrałam .
-Hej.
-No hej . Czy ciebie powaliło z tym pomysłem czy jak ?
Chcesz być zmieszana z błotem ?!
-Pharrell nie mam innego wyjścia muszę coś zrobić a to jest
jeden jedyny sposób na to.
-No nie wiem .
-Zastanów się nad tym , proszę cię. To oni mnie teraz
zmieszali z błotem nie ja ich !
-Okej ,okej, okej, uspokój się !! Pomysł jest okej ale mam pewne zastrzeżenia.
Skąd mamy pewność że nie przerobią tego co im damy?
-Tym to ja już się
zajmę.
-No dobra zgadzam się . Niech stracę .
-Dzięki.
-Ale nie spieprz tego .
-Nie mam zamiaru.
-Ja będę dzwonić tam gdzie trzeba .
-Okej dzięki.
-Nie ma za co.
Gdy skończyliśmy rozmowę rozłączył się . To teraz muszę wtajemniczyć kilka osób do mego
pomysłu. Mam nadzieję że Jus nie będzie
miał mi tego za złe. Poszłam na górę do pokoju dzieci zobaczyć co robią.
Weszłam po cichu i zastałam jak dzieci robią jeszcze większy bałagan.
Otworzyłam szerzej drzwi i patrzyłam się na nie. Nawet nie skapnęły się że
jestem koło nich.
-A kto tu robi taki bałagan co ? Mieliście posprzątać a nie
bałaganić jeszcze bardziej.
-Ups ! Tak jakoś wyszło mamo! Ale to się posprząta !?
-Mam nadzieję.
-A co wy tu robicie !! –Był to Jus . Był zaskoczony tym
bałaganem.
-Mamy do was prośbę !?-spojrzeliśmy z Jusem sobie w oczy .
Oni do nas prośbę ? Zaczynam się bać .
-Słuchamy was.
-Bo my chcielibyśmy mieć siostrę !!!-zatkało mnie. Nie
wiedziałam co powiedzieć. Spojrzałam na Jusa a on na mnie i nie wiedzieliśmy co
mamy odpowiedzieć. Kompletne zero .Nic totalna pustka .
-No kochanie ? To może ty porozmawiasz na ten temat z
dziećmi a ja muszę coś załatwić.
-O nie , nie ,nie zostawisz mnie z tym ! Co ja mam im powiedzieć co ?
-Jesteś dobry w wymyślaniu i kłamaniu więc poradzisz sobie.
-Jaja se robisz tak?
-Nie .Kocham cię i trzymam za ciebie kciuki.
POV Justin
-Bo my chcielibyśmy mieć siostrę !!!-zatkało mnie. Nie
wiedziałem co powiedzieć. Spojrzałem na
Lilli i ona na mnie i nie wiedzieliśmy co mamy odpowiedzieć. Kompletne zero
.Nic totalna pustka .
-No kochanie ? To może ty porozmawiasz na ten temat z
dziećmi a ja muszę coś załatwić.
-O nie , nie ,nie zostawisz mnie z tym ! Co ja mam im powiedzieć co ?
-Jesteś dobry w wymyślaniu i kłamaniu więc poradzisz sobie.
-Jaja se robisz tak?
-Nie .Kocham cię i trzymam za ciebie kciuki.
I se poszła zostawiając mnie z tym problemem. I co ja mam
im powiedzieć !
-To jak tato ? Da się coś załatwić ?!
-Załatwić mówicie ? Zaraz to ja mogę wam dać szlaban
posprzątać swój pokój i to raz ,dwa. A na ten temat to pogadam z mamą jak wróci
.- wyszedłem zostawiając ich w totalnym szoku. Lecz to ja byłem w jeszcze
większym szoku. Wszedłem do sypialni w której
nie było Lilli ,ale usłyszałem szum wody czyli musi być w łazience. Więc poszedłem chciałem otworzyć drzwi ale
były zamknięte na klucz . Serio ?!
-Kochanie otworzysz ?-nic nie powiedziała i dalej lała się woda. Fajnie. Usiadłem pod
drzwiami łazienki i gdy się oparłem o drzwi wleciałem do środka ,a drzwi
otworzyły się z wielkim chukiem. Przerażona Lilli spojrzała na mnie.
-A tak poza tym
wszyscy zdrowi co ?-wychyliła się spod kabiny prysznicowej.
-Były zamknięte na klucz ! –powoli wstałem i otrzepywałem
się.
-Otworzyłam je baranie ty mój.-powiedziała wychodząc z pod
prysznic owinięta ręcznikiem. Ja w tym czasie zamknąłem drzwi od łazienki.
-Baranie mówisz tak ? A ty jesteś moją owieczką !-
Podszedłem do niej i ona do mnie. Bez
sowa podniosłem ją.
-Justin puść mnie !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz