Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 sierpnia 2016

65. -Baranie mówisz tak ? A ty jesteś moją owieczką !



Tego było już za dużo.  Weszłam na  pocztę i wysłałam ten link Pharrellowi. Nie na widzę mediów .  Zawsze chcą wszystko wiedzieć i im to się udaje , ale też dopisują jakieś bzdury. Przez które są problemy i wściekają się fani.  Po tym włączyłam piosenki w laptopie i zabrałam się za porządki w mojej szafie bo wszystko wychodzi bokami.
POV Justin
Gdy dotarliśmy na pogotowie i gdy zobaczył lekarz moją rękę był zdziwiony, pytał się mnie co się stało ja mu powiedziałem że z nerwów rozwaliłem szybę .  Powyciągał mi odłamki szkła z ręki dał 10 szwów, opatrunek i zawinął bandażem. Dał również receptę na jakieś tabletki i maści i nie wiem co tam jeszcze.
-Dziękuje.
-Proszę bardzo.  Na zdjęcie szwów  za 2 tygodnie. I proszę na nią uważać.
-Dobrze. Do widzenia .
-Do widzenia.
Wyszedłem z sali i od razu poszedłem wykupić receptę w pobliskiej aptece. Później pojechaliśmy do domu.
POV Lilli
Gdy ogarnęłam szafę z moimi ubraniami poszłam cos przynieść dzieciom bo są głodne. I wróciłam do pokoju w którym bawią się dzieci. Wyrzuciłam cały karton moich ciuchów bo się nie mieszczę w nie. Poukładałam również ubranka dzieci bo nic nigdy nie można znaleźć.
-Mamo …. Nudzi nam się !
-No i co ja wam na to poradzę co ? Pobawcie się w coś !
-Bawiliśmy się.
-To pomalujcie .
-Malowaliśmy.
-Możecie po oglądać .
-Oglądaliśmy.
-Pograć na X-boksie ?
-Graliśmy.
-To czego jeszcze nie robiliście ?
-Już robiliśmy wszystko .
-To możecie posprzątać pokoje swoje bo macie straszny bałagan .
-Okej.
Gdy skończyłam układać ich ubrania usłyszałam trzaśnięcie Drzwiami. Byli na pogotowiu. Innego wyjaśnienia nie mam . Na górę wszedł Jus.
-Czyli jednak szpital  co ?
-O co ci chodzi co ?
-O nic.
-Nie właśnie że nie o nic ! O coś ci chodzi tylko nie wiem o co !
-O nic mi nie chodzi !! Masz coś z głową czy jak ?!
-Ja ? To może ty masz coś  z głową bo ja na pewno nie !?
-Kto tam cię wie, może i przywaliłeś głową  skoro ręka nie wystarczyła !!
-Weź się odwal !! Popatrz na siebie lepiej !
-Kurwa następny się na mnie uwziął !! Jak nie media to teraz własny mąż  !! No po prostu świetnie ?!
-Czekaj, czekaj co z now media ? Coś napisali ?
-Wejdź se na pierwszą stronę o gwiazdach to zobaczysz . Ja rzygam tym już  mam ich dość !!-rozpłakałam się jak małe dziecko. Jus podszedł do mnie i mnie przytulił. Pachniał pięknie .
-Kochanie … popatrz na mnie –ujął mój podbródek w swoje dwa palce.-Nie wolno ci wierzyć w to wszystko co piszą media, dobrze wiesz że one piszą same bzdury .
-Ja to wiem ale ja nie daję rady . Mam dość tego ich kłamania .
-To co zamierasz zrobić co ?Postraszyć ich ? Złożyć skargę ?
-Nie . Coś lepszego ale musze obgadać to ze Pharrellem.
-Co ty kombinujesz co ?
-Zobaczysz w swoim czasie .
- Ej nie pakuj się w coś z czego nie będzie odwrotu .
- Za późno .
-A mówisz na mnie .
-Ej ja chociaż zastanowiłam się kilkanaście razy zanim podjęłam decyzję .
-Okej . Niech ci będzie ale mam nadzieję że mi powiesz  co kombinujesz ?
-Dowiesz się w swoim czasie.
-Okej .Kocham cię  .
-Ja ciebie też.
W tym czasie zadzwonił mój telefon. Gdy wzięłam go do ręki dzwonił Pharrell.  Już  myślałam że nie zadzwoni. Odebrałam .
-Hej.
-No hej . Czy ciebie powaliło z tym pomysłem czy jak ? Chcesz być zmieszana z błotem ?!
-Pharrell nie mam innego wyjścia muszę coś zrobić a to jest jeden jedyny sposób na to.
-No nie wiem .
-Zastanów się nad tym , proszę cię. To oni mnie teraz zmieszali z błotem nie ja ich !
-Okej ,okej, okej, uspokój się !!  Pomysł jest okej ale mam pewne zastrzeżenia. Skąd mamy pewność że nie przerobią tego co im damy?
-Tym  to ja już się zajmę.
-No dobra zgadzam się . Niech stracę .
-Dzięki.
-Ale nie spieprz tego .
-Nie mam zamiaru.
-Ja będę dzwonić tam gdzie trzeba .
-Okej dzięki.
-Nie ma za co.
Gdy skończyliśmy rozmowę rozłączył się . To teraz  muszę wtajemniczyć kilka osób do mego pomysłu.  Mam nadzieję że Jus nie będzie miał mi tego za złe. Poszłam na górę do pokoju dzieci zobaczyć co robią. Weszłam po cichu i zastałam jak dzieci robią jeszcze większy bałagan. Otworzyłam szerzej drzwi i patrzyłam się na nie. Nawet nie skapnęły się że jestem koło nich.
-A kto tu robi taki bałagan co ? Mieliście posprzątać a nie bałaganić jeszcze bardziej.
-Ups ! Tak jakoś wyszło mamo! Ale to się posprząta !?
-Mam nadzieję.
-A co wy tu robicie !! –Był to Jus . Był zaskoczony tym bałaganem.
-Mamy do was prośbę !?-spojrzeliśmy z Jusem sobie w oczy . Oni do nas prośbę ? Zaczynam się bać .
-Słuchamy was.
-Bo my chcielibyśmy mieć siostrę !!!-zatkało mnie. Nie wiedziałam co powiedzieć. Spojrzałam na Jusa a on na mnie i nie wiedzieliśmy co mamy odpowiedzieć. Kompletne zero .Nic totalna pustka .
-No kochanie ? To może ty porozmawiasz na ten temat z dziećmi a ja muszę coś załatwić.
-O nie , nie ,nie zostawisz mnie  z tym ! Co ja mam im powiedzieć co ?
-Jesteś dobry w wymyślaniu i kłamaniu więc poradzisz sobie.
-Jaja se robisz tak?
-Nie .Kocham cię i trzymam za ciebie kciuki.
POV Justin
-Bo my chcielibyśmy mieć siostrę !!!-zatkało mnie. Nie wiedziałem co powiedzieć. Spojrzałem  na Lilli i ona na mnie i nie wiedzieliśmy co mamy odpowiedzieć. Kompletne zero .Nic totalna pustka .
-No kochanie ? To może ty porozmawiasz na ten temat z dziećmi a ja muszę coś załatwić.
-O nie , nie ,nie zostawisz mnie  z tym ! Co ja mam im powiedzieć co ?
-Jesteś dobry w wymyślaniu i kłamaniu więc poradzisz sobie.
-Jaja se robisz tak?
-Nie .Kocham cię i trzymam za ciebie kciuki.
I se poszła zostawiając mnie z tym problemem. I co ja mam im  powiedzieć !
-To jak tato ? Da się coś załatwić ?!
-Załatwić mówicie ? Zaraz to ja mogę wam dać szlaban posprzątać swój pokój i to raz ,dwa. A na ten temat to pogadam z mamą jak wróci .- wyszedłem zostawiając ich w totalnym szoku. Lecz to ja byłem w jeszcze większym szoku. Wszedłem do sypialni w której  nie było Lilli ,ale usłyszałem szum wody czyli musi być w łazience.  Więc poszedłem chciałem otworzyć drzwi ale były zamknięte na klucz .  Serio ?!
-Kochanie otworzysz ?-nic nie powiedziała  i dalej lała się woda. Fajnie. Usiadłem pod drzwiami łazienki i gdy się oparłem o drzwi wleciałem do środka ,a drzwi otworzyły się z wielkim chukiem. Przerażona Lilli spojrzała na mnie.
-A tak poza  tym wszyscy zdrowi co ?-wychyliła się spod kabiny prysznicowej.
-Były zamknięte na klucz ! –powoli wstałem i otrzepywałem się.
-Otworzyłam je baranie ty mój.-powiedziała wychodząc z pod prysznic owinięta ręcznikiem. Ja w tym czasie zamknąłem drzwi od łazienki.
-Baranie mówisz tak ? A ty jesteś moją owieczką !- Podszedłem do niej  i ona do mnie. Bez sowa podniosłem ją.
-Justin puść mnie !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz