POV Lilli
-Justin puść mnie !!-krzyczałam by mnie puścił ale nie
zrobił tego.
-Nie .
-Justin kurwa spieszę się !! Puść mnie w tej chwili !! Ale
to już !!-i te słowa podziałały bo puścił mnie że zleciałam na dupę. Ja go kiedyś zabiję ,naprawdę.
-Przepraszam skarbie ,nie chciałem. Wszystko w porządku ?
-Tak jestem cała. Nawet mój tyłek , ale przez ciebie się
trochę spłaszczył !!
-Wieczorem nadmucham i będzie jak nowy !! :D
-Justin !! To nie jest śmieszne. No dobra może trochę jest.
-Tak myślałem.
Dałam mu buziaka
. Podeszłam do lustra nałożyłam
balsam ściągłam ze swojego ciała ręcznik i wytarłam trochę tego balsamu
.Nie krępowałam się rozebrać przy Jusie
bo …. Po pierwsze to mój mąż, po drugie nie raz widział mnie nago.
Ubrałam się
Gdy skończyłam Jus
spojrzał na mnie.
-O nie tak z domu to ja cię nie wypuszczę ! Ani mi się waż!
-Ale ty idziesz ze mną więc się ubieraj.
-Co ? Ja idę z tobą ?! Gdzie ? Czemu mi nie powiedziałaś
wcześniej ?!
- No mówię ci to
teraz . Dawaj szybko ja idę ubrać dzieci.
Wyszłam zostawiając go w łazience. Poszłam do pokoju dzieci
i gdy weszłam był porządek że można było jeść z podłogi !! Dzieci siedziały i
się bawiły grzecznie.
- Idziesz gdzieś mamo ? Ślicznie wyglądasz !!
-Dziękuje tak idę …ale wy tez idziecie !
-Super.-podeszłam do szafy wyjęłam jakieś ubranka i zaczęłam je ubierać. Synkowi
założyłam .Do tego każdemu założyłam czarne tanisuweczki. Poszłam jeszcze ubrać Miłoszka w
Gdy weszłam do pokoju dalej spał ale muszę go ubrać więc będę robić to delikatnie by się nie obudził. Wzięłam go delikatnie na ręce położyłam na przewijaku rozebrałam i od razu założyłam czystego pampersa. Puźniej założyłam mu ten kombinezon i był gotowy. Przed wyjściem nakarmiłam go jeszcze .Później spakowałam jeszcze potrzebne rzeczy dla małego do jego torby podróżnej. Gdy wszystko spakowane wzięłam Miłoszka i wsadziłam do nosidełka. Poszłam z nim do naszej sypialni. Po drodze wzięłam jeszcze tamtą drugą dwójkę . I akurat z łazienki wyszedł Jus. Gdy nas zobaczył był zdziwiony że się wyrobiłam. Podszedł do szafy i wyjął zestawi i poszedł z nim do łazienki. Gdy wyszedł był ubrany w
i czerwoną marynarkę. Wyglądało to zabójczo. Gotowi zeszliśmy na dół
tam się jeszcze ubraliśmy czyli kurtki. I wyszliśmy z domu. Chłopaków nie było
bo już pojechali . Zamknęłam dom na
klucz ,włączyłam wcześniej alarm . Jus w tym momencie kończył zapinać dzieci.
Chciał usiąść na miejscu kierowcy ale zatrzymałam go.
-Skarbie … nie pomyliłeś czasem miejsc ?
-No tak … proszę .-Otworzył dla mnie drzwi ja wsiadłam i on
je zamknął i wrócił na miejsce pasażera. Ja zapięłam pasy i ruszyłam ku naszemu
celowi.
Na miejscu byliśmy
po 40 minutach. Jus zdziwił się że
jesteśmy w studio telewizyjnym u Elen.
On nie wie co planuję , muszę mu
powiedzieć bo inaczej będzie afera na
cały świat.
-Justin ?
-Co ?
-Posłuchaj mnie teraz uważnie . To co tam się teraz wydarzy
to jest tylko szopka okej ? To nie jest na poważnie.
-Ale co tam ma być ?
-Po prostu nie rób nic głupiego okej ?
-Jasne.
Wyszliśmy z samochodu odpięliśmy dzieci i weszliśmy do
budynku. Pojechaliśmy windą na 4 piętro i poszliśmy w kierunku wskazanej Sali.
-Skarbie a powiesz mi
o co chodzi ? Ja nic nie rozumiem !
-Po prostu to co będą robić chłopaki nie wkurzaj się okej ?
To jest ten plan co ci mówiłam .
-Okej ale w domu i tak porozmawiamy o tym co się tam wydarzy
jasne ?
-Jasne .
-O Lilli tutaj jesteś szukam cię wszędzie !!- odwróciłam się
i był to Pharrell . A ten tu czego ?
-Hej co ty tu robisz ?
-Stoję ! Przecież nie
mogę cię zostawić jakim bym był menagerem !?
-Chujowym .
-Dzięki wiesz.
-Nie ma za co.
-Jesteś tego pewna ? To jest super plan ale czy on … to
wytrzyma ?!-spojrzał na Jus . On nie wiedział o co chodzi .
-On nie zna szczegółów
więc będziesz musiał go pilnować by nie zrobił nic głupiego.
-O nie widziałem gdzieś tu Kenego poproś jego na pewno się
zgodzi !!
- A na co się zgodzę ?-był to keny .
-Będziesz musiał pilnować Jus by nie zrobił nic głupiego .
On nie zna szczegółów planu. I czasami mogą go ponieść emocje.
-Skarbie zaczynam się bać !!
-Kocham cię i to co się tam wydarzy nie bierz do serca jasne
?
-Okej ale i tak w domu będziesz musiała mi to wyjaśnić to co
się tam wydarzy.
-Okej.
-Lilli musisz już iść!!
-Idę !! –Pożegnałam się z nimi i poszłam z Pharrellem .
Zaczynam się denerwować z tego
wszystkiego. A co jeśli Justin nie wytrzyma tego ? I poniosą go nerwy ? Mam
nadzieję że nie. Poszliśmy do garderoby i tam się szykowałam . Lecz ja już
byłam przyszykowana. Więc popsikałam się perfumami i wyszłam. Poszłam do kogoś by założył mi
mikrofon . Gotowa po kilku minutach
czekałam aż zawoła mnie Elen.
-A teraz zapraszam do
siebie gwiazdę , o której w Internecie i w mediach było dość gorąco ! Była
również zmieszana z błotem ! Przed wami Lilli
Bieber !! Zapraszam cię złotko choć do mnie !- Spojrzałam jeszcze za
siebie i Jus posłał mi buziaka ja jemu i
dzieciom również i poszłam do Elen.
-Witaj Elen .
-Witaj Lilli . Ostatnio było o tobie dość głośno prawda ?
-Tak to prawda. Lecz niektóre z tych plotek to są same
kłamstwa.
-A powiesz nam co konkretnie ?
-Oczywiście. Zapewne każdy wie że byłam z rodziną i
przyjaciółmi na wakacjach. Owszem była
to prawda ale pojechaliśmy tam ze względów wypoczynkowych .
-A ten chłopak co cię z nim widziano w tedy kto to jest ?
- Może niech on sam o tym powie . Zapraszam cię .- do Sali
wszedł Nathan . Z oddali widziałam że Jus zaczyna się wkurzać. Właśnie po to
był mi potrzebny ktoś by go przypilnował by nie zrobił nic głupiego.
-Jak masz na imię
?-skierowała się do Nathana.
-Nazywam się Nathan.
-A kim jesteś dla Lilli ?-spojrzał na mnie. Ja kiwnęłam
głową by mówił.
-Lilli to moja dawna miłość. Zakochaliśmy się sobie gdy Lilli miała 15 lat a ja 17. Między nami było wiele kłótni
,sprzeczek. Ale pewnego dnia doszło do tragedii. Gdy Lilli miała 16 lat doszło właśnie do tej
tragedii o której praktycznie nikt nie wie. W tedy stwierdziłem że wyjadę . Nie
dawaliśmy se rady. To nas przerosło a raczej mnie bo zostawiłem swoją
dziewczynę z wielkim cierpieniem. Ale nie
przemyślałem że jak wyjadę to z nią będzie jeszcze gorzej.
-A co masz na myśli jeszcze gorzej ?
-Na to pytanie to raczej nie mogę odpowiedzieć.
-A dlaczego ?
-To zbyt osobista sprawa i wolałbym by Lilli powiedział o tym.
-Lilli powiesz coś na ten temat ?
-To był ciężki czas dla mnie. Dla nas obydwojga. Gdy wyjechał zaczęłam ćpać, brać narkotyki,
ciąć się. Chciałam się zabić. Moi
przyjaciele wyciągnęli mnie z nałogu . Byłam na odwyku. Na wakacje
pojechaliśmy z przyjaciółmi nad może i tam poznałam Justina.
–skierowałam swój wzrok w jego stronę.- Z początku nawet nie wiedziałam że
będziemy z nim w jednym hotelu ,i że będziemy mieszkać pokój obok pokoju. W tedy doszło między nami do zbliżenia.
Spotykaliśmy się przez ten cały czas ale
jak nadszedł dzień rozłąki myślałam że
on pożegna się ze mną. Lecz nie podał przez kogoś kwiaty ,list
,czekoladki i bransoletkę i naszyjnik.
Jak wróciłam do domu znowu zaczęłam brać narkotyki lecz pewnego dnia okazało się że jestem w
ciąży . Przestałam brać ,pić palić chodzić na imprezy gdzie upijałam się do
utraty przytomności. Praktycznie nikt
nie wiedział kto jest ojcem . Ale 2 lata później zadzwonił do mnie Scooter i
kazał przylecieć , maiłam problem bo
musiałam mu powiedzieć o dzieciach . Nawet on nie wiedział że to Justin był
ojcem. Dopiero wszystko później wyszło
…na jaw .
-A powiedz mi co z tym wspólnego ma Nathan ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz