-Hallo ? –usłyszałam po drugiej stronie
-Hej gdzie wy jesteście ?!
-Jesteśmy w szpitalu zaraz przyjdziemy -nie dał mi skończyć że mnie nie ma już w
szpitalu tylko że jestem w domu no ale cóż. Po 3 minutach zadzwonił znowu .
-Gdzie ty kurwa jesteś ?
-Nie dałeś mi dokończyć jestem w domu wypisali mnie dziś .
-Czemu nie zadzwoniłaś przyjechalibyśmy po ciebie ?
-Dałam sobie sama radę.
-To na pewno. Dobra my zaraz będziemy w domu do zobaczenia .
-Ta.
Zeszłam do
kuchni i zaczęłam robić coś do jedzenia
bo znając go to dzieci będą głodne i on też. Z zamrażalnika wyjęłam piersi z
kurczaka wsadziłam je do gorącej wody by szybko się odmroziły i w między czasie
obrałam ziemniaki. Gdy były obrane wypłukałam je i pokroiłam na frytki. Z piersi wylałam wodę i nalałam następnej. Z
lodówki wyjęłam ogórka , pomidora, szczypiorek i małą cebulkę. To wszystko
pokroiłam i dałam do jednej miski ,na sam koniec przyprawiłam i odłożyłam na
bok gotową sałatkę. Z piersi wylałam
ponownie wodę i przyprawiłam je papryką, solą, pieprzem i wegetą. Wyjęłam
patelnie nalałam tłuszczu i postawiłam
na kuchence. Szukałam frytkownicy i gdy
ją znalazłam wyciągłam i postawiłam na blacie kuchennym nalałam oleju i włączyłam ją. Z ziemniaków
wylałam wodę i dałam frytki na ściereczkę i je wysuszyłam i wrzuciłam do miski.
Na patelnię wrzuciłam piersi i zaczęłam je smażyć. Akurat mogłam do frytkownicy wrzucać frytki
więc wzięłam miskę z frytkami i wrzuciłam je.
Gdy wszystko było usmażone akurat pod dom podjechało auto mojego mę… a
może i niedługo już nie męża ? Cholera go wie co on zrobił. Nałożyłam sobie na talerz obiad i zaniosłam
do salonu. Do domu weszły zmęczone
dzieci i od razu położyły się na narożniku i zasnęły. Co on se wyobraża !!
Rozebrałam dzieci z kurtek i ściągnęłam im buty i przykryłam kocem. Później
wszedł Jus z Miłoszkiem który strasznie płakał zapewne był głodny . Wzięłam go
od niego rozebrałam przebrałam pieluszkę i nakarmiłam. Gdy on jadł ja jadłam swój obiad bo byłam
strasznie głodna.
-Jak się czujesz ?!-myślałam że się udławię jedzeniem które
przeżuwałam w tej chwili .Spojrzałam na niego i mu odpowiedziałam.
-Wszystko dobrze. To było jedynie przemęczenie.
-To dobrze.
-W kuchni masz obiad jak chcesz.
-Dzięki .-wstał i poszedł do
kuchni i zaraz wrócił z obiadem.
-A gdzie reszta ? Jakoś tu cicho, aż za cicho.
- Nie ma ich . Wrócą dopiero jutro.-byłam zdziwiona ale
gdzie oni pojechali.-a twój brat będzie
dziś wieczorem bo od rana załatwia jakieś sprawy związane z pracą ponoć mają
jakiś problem ale nie mówił mi nic więcej a ja nie chciałem być nachalny więc
nie pytałem. –skinęłam jedynie głową że rozumiem i zajadałam się dalej. Gdy
skończyłam jeść spojrzałam na małego który dalej był na moich rękach i spał z moim
sutkiem w ustach. Uśmiechnęłam się na ten widok. Wstałam i małego położyłam koło
rodzeństwa tak by nie spadł i
przykryłam. Posprzątałam po sobie i
wróciłam do salonu i usiadłam na swoim wcześniejszym miejscu. Lecz nie na długo
bo zadzwonił mój telefon nawet nie patrzałam kto dzwoni i odebrałam.
-Hej skarbie tu tata może się spotkamy co ? Jestem akurat w
sprawach biznesowych w LA więc pomyślałem że może byśmy mogli się spotkać co ty
na to ?!
-Hej no pewnie czemu nie to co może przyjedziesz do nas wyślę
ci adres SMS-EM czy na mieście ?
-Może na mieście o ….
-Wiesz co przyjedź do nas na kolację dziś o 19:00 a adres
wyślę ci zaraz okej ?
-Jesteś tego pewna ?
-Tak jak niczego innego to co do wieczora ?
-Jasne do wieczora kocham cię córeczko .
-Ja ciebie też kocham to do zobaczenia. –gdy się rozłączyłam
Jus wstał zdenerwowany i wyszedł . Ten
to ma tupet !! Poszłam za nim szukałam go w całym domu ale go nie było więc
musiał pójść na podwórko gdy wyszłam znalazłam go na huśtawce i płakał. Podeszłam do niego i położyłam swoją rękę na
jego ramieniu ten się odwrócił i gdy zobaczył że to ja odszedł.
-Justin to zaczyna mnie denerwować !! Pogadajmy jak dorośli
a nie małe dzieci !! –ten się zatrzymał i odwrócił .
-Jak dorośli tak ? Szkoda że teraz się dowiaduję że moja
żona ma podwójny romans .-podwójny ? A
no tak Dawid i ten nasz pocałunek.
-To był mój tato będzie dziś u nas na kolacji .-ten się
jedynie zaśmiał .
-Tato tak ? Fajnie , skoda tylko że mnie nie będzie w domu
cześć.
-Justin nie rób se jaj ze mnie okej !! Ja ci mówię że będzie
tu mój ojciec którego w ogóle nie widziałeś na oczy ani razu a ty mi dopiero
teraz mówisz że wychodzisz ? Wiesz co gówno mnie to obchodzi tak i tak za
niedługo nie będziesz moim mężem więc po co mamy to ciągnąć dalej co ?! Powiedz
wprost że masz kogoś a nie !! – Poszłam wkurzona do domu gdzie w progu wpadłam
na dzieci.
-Mamo głodni jesteśmy !
-Już wam nakładam skarbie.
Poszłam nałożyłam im obiad i przyniosłam . Wcinały aż im się
uszy trzęsły . Wybrałam znany mi numer i
zadzwoniłam do matki mojego jeszcze męża obecnego . O dziwo odebrała
szybko.
-Skarbie właśnie miałam do ciebie dzwoni gdzie ty jesteś
właśnie byłam w szpitalu i powiedzieli mi że ciebie tam nie ma .
-Pattie jestem w domu , przyjedziesz ?
-Coś się stało ?
-Można powiedzieć że tak . Chodzi o Justina i… nasz małżeństwo chyba się rozpada albo i już się rozpadło.
-Skarbie zaraz będę
postaw wodę na herbatkę a ja już jadę
kocham cię .-i się rozłączyła ja zaczęłam płakać jak małe dziecko
kucnęłam w koncie gdzie mnie nikt nie znajdzie i płakałam. Zaraz przy mnie pojawiły się dzieci i usiadły
koło mnie i zaczęły się przytulać.
-Co się stało mamusiu że płaczesz ? To przez tatusia ?
-Tak skarbie ale nie przejmuj się poradzę sobie. Obiad zjedzony ?
-Tak co do jednego kawałeczka możemy iść się pobawić na
podwórko ?
-Jasne idźcie .Ale uważajcie na siebie. -Dzieci pobiegły do salonu ubrać i się i na podwórko
poszły.
POV Justin
-Justin to zaczyna mnie denerwować !! Pogadajmy jak dorośli
a nie małe dzieci !! –ten się zatrzymał i odwrócił .
-Jak dorośli tak ? Szkoda że teraz się dowiaduję że moja
żona ma podwójny romans .-podwójny ? A
no tak Dawid i ten nasz pocałunek.
-To był mój tato będzie dziś u nas na kolacji .-ten się
jedynie zaśmiał .
-Tato tak ? Fajnie , skoda tylko że mnie nie będzie w domu
cześć.
-Justin nie rób se jaj ze mnie okej !! Ja ci mówię że będzie
tu mój ojciec którego w ogóle nie widziałeś na oczy ani razu a ty mi dopiero
teraz mówisz że wychodzisz ? Wiesz co gówno mnie to obchodzi tak i tak za
niedługo nie będziesz moim mężem więc po co mamy to ciągnąć dalej co ?! Powiedz
wprost że masz kogoś a nie !! – Poszła wkurzona do domu gdzie w progu wpadła na
dzieci. Ja wiem że ona mnie kłamie więc
wyjdę po południu i wrócę wieczorem by ich przyłapać w łóżku . Kim kolwiek
będzie ten facet to nie będzie bzykał mojej żony !!! Huśtałem się na huśtawce gdy z domu wyszyły dzieci. Od razu pobiegły
do mnie. W progu domu stała jeszcze
zapłakana Lilli … wiedziałem że zrobiłem coś źle ale nie wiedziałem co !!
-Tato tato !!! Pobawisz się z nami ?
-Jasne a w co ?
-W berka i berkiem jest … eś TY berek gonisz nas –i zaczęły
uciekać były tak szybkie że nie mogłem
ich dogonić . Co one jedzą że maja tyle energii i siły ?! Ja nie wiem co żona im
daje ale to działa .
Gdy dogoniłem Tomka
dzieciaki rzuciły się na mnie jak na kość !! Leżałem na trawie a dzieci
na mnie. Łaskotałem je ile się dało ale później mogę mieć opieprz .Leżeliśmy
tak i patrzeliśmy w niego .
-Tato mogę się ciebie o coś spytać ?
-A o co ?
-Czemu mama płakała dziś ? –czyli mi się nie
przewidziało jednak płakała.
-Pokłóciłem się z mamą
, ale to nie wasza sprawa okej .
-Nasza bo mama chodzi smutna i ciągle płacze . W szpitalu w
ogóle z nią nie rozmawiałeś od tamtej
pory płaczę .
- Pokłóciłem się z mamą trochę i teraz ciężko się nam pogodzić .
-Nie powtarzaj się znam to na pamięć już-dzieci wstały i
poszły do domu. Ja leżałem oszołomiony słowami mojego syna .
Może i trochę przegiąłem ale to nie moja wina. Zastanowiłem się chwilę i szybko
wstałem wszedłem do domu chwyciłem klucze ,dokumenty i portfel i wyszedłem
wsiadłem do samochodu i ruszyłem.
POV Lilli
Gdy dzieci wyszły zaraz przyjechała Pattie . Zrobiłam
herbatę i siedziałyśmy w kuchni .
-Skarbie widziałam ten wywiad u Elen w telewizji
i trochę wiem co on czuje ale
wiem co ty czujesz. On czuje ból ,a ty
smutek . Ale jak naprawdę jest tak jak mówisz to on powinien mieć pretensję sam
do siebie i powinien cię przeprosić
natychmiast.
-Ten pocałunek na wizji z Dawidem był…. Pełen smutku ale jak i tęsknoty. Ostrzegałam Jusa przed
tym ,mówiłam mu by nie brał se tego do serca. Ale on nie … on ma zawsze swoje
zdanie.
-Cały Justin.
-Tak ale dziś na kolacji ma być mój tato a on myśli że to
mój kochanek czy bóg wie go kto tam jeszcze, powiedział że go nie będzie więc może przyłączysz się do nas dziś ?
-Z wielką chęcią –rozmawiałyśmy jeszcze o wielu innych
rzeczach aż do domu weszły dzieci i poszły od razu na górę i trzasnęły drzwiami
od swoich pokoi. Spojrzałam na Pattie ale
nie wiedziałyśmy co ich tak wkurzyło . Jednak po chwili do domu wpadł Justin i
wziął swoje dokumenty ,klucze od samochodu i portfel i wyszedł trzaskając
drzwiami. Było to dość dziwne ale nie poszłyśmy do dzieci .Rozmawiałyśmy długo
i na każdy temat .
-Pattie która godzina ?
-Jest 17;30 a co się stało ?
-Matko boska muszę przygotować obiad !!
-Pomogę ci ale pójdę sprawdzić co u dzieci okej ?
-Jasne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz